Trwa odmrażanie dawnych szpitali jednoimiennych. Czy pacjenci niecovidowi będą chcieli się tam leczyć?

Autor: PW/Rynek Zdrowia • • 09 września 2020 06:00

Dawne szpitale jednoimienne, covidowe, po odmrożeniu mogą przyjmować wszystkich chorych, stają się szpitalami hybrydowymi. Czy pacjenci pokonają strach przed koronawirusem i zechcą powrócić do placówek, do których nadal będą trafiać najtrudniejsze przypadki COViD-19?

Dawne szpitale jednoimienne, covidowe, po odmrożeniu mogą przyjmować wszystkich chorych, stają się szpitalami hybrydowymi. Fot. Fotolia

Z przedstawionej przez Ministerstwo Zdrowia jesiennej strategii walki z COVID-19 wynika, że od 15 września powstanie sieć blisko 100 szpitali, które będą leczyć pacjentów covidowych wymagających hospitalizacji. To szpitale z oddziałami zakaźnymi oraz dawne jednoimienne. Te drugie od czasu przekształcenia w marcu (pierwsza ich lista obejmowała wówczas 21 jednostek) nie mogły w ogóle przyjmować pacjentów innych niż z COVID-19. Okazało się jednak, że obłożenie łóżek w tych szpitalach jest niewielkie i stoją niemal puste. Od czerwca rozpoczęło się ich odmrażanie.

Dziewięć spośród odmrażanych dawnych szpitali jednoimiennych - jak wynika z map dołączonych do strategii opublikowanej na stronach Ministerstwa Zdrowia - zostało przypisanych do najwyższego III poziomu sieci szpitali covidowych. Tam nadal będą trafiać najtrudniejsze przypadki pacjentów zakażonych koronawirusem, wymagające także specjalistycznego leczenia z powodu innych chorób.

Czy dawne szpitale jednoimienne, już jako hybrydowe, odzyskają pacjentów?

Zarząd szpitala: będziemy prowadzić kampanię wśród pacjentów
Dr n. o zdr. Jarosław Madowicz, wiceprezes zarządu, dyrektor ds. medycznych w Megrez Sp. z o.o. - Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Tychach ostrożnie szacuje, że w pierwszym miesiącu działalności dawny szpital jednoimienny przyjmie być może 1/5 - 1/4 stanu pacjentów niecovidowych w porównaniu do czasów sprzed pandemii. Placówka jest na liście dziewięciu szpitali covidowych III poziomu.

- Na pewno będziemy prowadzić kampanię lokalną opierając się na autorytecie ordynatorów, zapraszając pacjentów, by powrócili do naszego szpitala - mówi wiceprezes. Przyznaje, że część osób planujących tam pobyt zrezygnowało z operacji w obawie przed trafieniem do szpitala jednoimiennego. Są jednak i tacy, którzy dopytują o termin zabiegu, chcą być  leczeni przez wybranego wcześniej lekarza. - Będziemy tak pracować, by pokazać, że jesteśmy szpitalem bezpiecznym, przygotowanym do jednoczesnego leczenia wszystkich pacjentów wymagających pomocy - zapowiada wiceprezes.

Placówka przygotowuje się do przyjmowania pacjentów niecovidowych we wszystkich oddziałach zabiegowych, m.in. ortopedii, chirurgii, okulistyki, laryngologii, od listopada - po remoncie - także w oddziale ginekologicznym. - Z tym zastrzeżeniem, że u takich chorych będziemy wykonywać tylko procedury planowe. Nie jesteśmy w stanie pełnić jednocześnie z ostrym dyżurem dla pacjentów covidowych także dyżuru dla pacjentów niecovidowych. Nie pozwala na to infrastruktura i braki personelu - mówi nam Jarosław Madowicz.

W tyskim szpitalu chorzy na COVID-19 umieszczani są w satelitarnych budynkach - na oddziale zakaźnym. (Podobne rozwiązanie jest stosowne i w innych szpitalach z listy). W głównym budynku pozostają covidowe: izba przyjęć, OIOM, wydzielona cześć oddziału położniczego i neonatologicznego oraz jeden wyodrębniony oddział  zabiegowy, który będzie pełnił rolę zaplecza dla wszystkich pacjentów dodatnich, wymagających dodatkowej specjalistycznej opieki.

W kapsule, namiocie, maseczce...
W szpitalu, po przemyśleniu koncepcji funkcjonowania podmiotu, dyrekcja i lekarze doszli do wniosku, że nie będą wyodrębniane łóżka specjalistyczne covidowe na innych oddziałach. - Uznaliśmy, że bez względu na to z jakim dodatkowym problemem medycznym dotarł do nas pacjent dodatni, może być  hospitalizowany na jednym wyznaczonym oddziale wraz z innymi chorymi covidowymi, oczywiście pod warunkiem rozdzielenia sal wg płci, czy innych istotnych obciążeń np. związanych z określonym zakażeniem bakteryjnym - tłumaczy Jarosław Madowicz.

Ci sami specjaliści będą pracować z pacjentami dodatnimi, i niecovidowymi. - Pozwala nam dzisiaj na to rozporządzenie. Poza tym - co bardzo istotne - dysponujemy już teraz środkami ochrony indywidualnej zapewniającymi wysoki poziom zabezpieczenia zespołu podczas zabiegów. Są to m.in. kombinezony łącznie z hełmami i nawet dostępem do odrębnego źródła powietrza - mówi dyr. Madowicz, wyjaśniając dlaczego możliwa jest praca tych samych lekarzy z pacjentami w strefach skażonej koronawirusem i czystej. Dodaje, że szpital posiada odrębną salę operacyjną dla pacjentów covidowych.

Przyznaje, że są krótkie odcinki, gdzie krzyżowanie się szlaków pacjentów covidowych i niecovidowych jest nie do uniknięcia. - Uważamy, że pacjent dobrze przygotowany do transportu nie będzie zakażał innych - słyszymy od dyr. Madowicza. Zaznacza: - Szpital dysponuje kapsułami do transportu pacjenta. Są też środki indywidualnej ochrony - w drodze do tomografii komputerowej czy na zabieg pacjent otrzyma maseczkę. Możliwe jest też zastosowanie namiotu na drogi oddechowe chorego, zabezpieczającego otoczenie przed transmisją koronawirusa.

Zadbajmy o sprawny transport covidowy
Dawne szpitale jednoimienne już informują, że otrzymały decyzje wojewody dotyczące zmian w organizacji leczenia. Tak jest na przykład w Łomży, gdzie szpital wojewódzki (jak wynika z mapy dołączonej do opublikowanej strategii, znalazł się na II poziomie sieci covidowej) przyjmując pacjentów ujemnych od 15 września do odwołania będzie jednocześnie realizował świadczenia opieki zdrowotnej dla pacjentów z podejrzeniem lub zakażeniem SARS-CoV-2 w zakresach: choroby zakaźne, ginekologia i położnictwo, neonatologia, neurologia, nefrologia. Oddział płucny zostanie zwolniony z jednoimienności w drugiej połowie września.

Jak mówi nam Jarosław Pokoleńczuk, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomży, pewnym problemem dla zarządzających i lekarzy jest brak jednoznacznych przepisów określających jak organizować szpital, w którym mają być leczeni zarówno pacjenci covidowi, jak i niecovidowi. Oznacza to, że cała odpowiedzialność za te kwestie spada na zarządzających i lekarzy. - Można co prawda kierować się wytycznymi poszczególnych konsultantów, ale one bywają sprzeczne. Tu potrzebne byłoby szczegółowe rozporządzenie ministra zdrowia - proponuje dyrektor.

Jego zdaniem, jednoczesne leczenie pacjentów covidowych jak i cierpiących na inne choroby, prowadzone w szpitalach posiadających oddziały zakaźne, jest właściwym rozwiązaniem. Pewne pytania nasuwa natomiast rozwiązanie polegające na tworzeniu łóżek dla pacjentów z COVID-19 także na oddziałach, na których są przyjmowani pacjenci z innymi chorobami. - Wprowadzenie pacjenta z COVID-19 wymaga de facto dublowania personelu - zaznacza, wspominając o rozwiązaniu jakie zostało zastosowane w Łomży po odmrożeniu szpitala jednoimiennego.

Zwraca też uwagę, że wprowadzając sieć szpitali covidowych trzeba zadbać o sprawny transport pacjentów wymagających specjalistycznej pomocy. - W transporcie międzyszpitalnym nie uwzględniono lekarza. Zawsze otwarte w takiej sytuacji pozostaje pytanie: z jakiego oddziału zabrać lekarza i przekazać do karetki? Pamiętając trzeba dodatkowo i o tym, że przy przy przekazywaniu pacjentów z oddechem wspomaganym potrzebny jest lekarz posiadający umiejętność obsługi respiratora - rozważa dyrektor.

Lek przed hybrydą 
Po odmrożeniu łomżyńskiego szpitala pacjentów niecovidowych przyjmuje większość  oddziałów. Obłożonych jest 200 łóżek na 492. Rozładowują się kolejki na ortopedii, ruszyła okulistyka, działa chirurgia. Nadal widać jednak, że pacjenci z dystansem traktują były szpital jednoimienny. - Pacjenci z ortopedii, okulistyki i chirurgii są telefonicznie zapraszani na zabiegi. Częste są przypadki, że już poumawiani na pobranie wymazu oraz konsultację anestezjologiczną, nie przychodzą. Są dni kiedy na chirurgii odmowy sięgają niemal połowy planowanych zabiegów - mówi nam dyrektor.

Dawny jednoimienny Szpital w Ostródzie SA, po odmrożeniu od czerwca też pracuje już hybrydowo. Oddziały szpitalne funkcjonują normalnie, oprócz wewnętrznego i zakaźnego, które w całości zostały przeznaczone dla pacjentów covidowych. Na chirurgii oraz ortopedii wydzielono dwa miejsca dla nagłych przypadków pacjentów covidowych. Szpital posiada cztery izolatki.

Zgodnie z przyjętą strategią od 1 września OIOM obsługuje pacjentów zakażonych koronawirusem. Takie rozwiązanie wymusiło utworzenie drugiego pionu anestezjologicznego. Potrzeby kadrowe szpitala są uzupełniane w oparciu o decyzje administracyjne wojewody. - Dzięki wsparciu kadrowemu oddziały szpitala niezwiązane z obsługą pacjentów covidowych mogą swobodnie funkcjonować - mówi Jacek Dudzin, prezes Szpitala w Ostródzie SA.

Porównując miesiące czerwiec - sierpień, obecne obłożenie szpitalnych łóżek w Ostródzie to mniej więcej połowa stanu sprzed roku. I tu część pacjentów stara się przekładać terminy zabiegów. - Jednoczesne przyjmowanie pacjentów z innymi chorobami jest pewnym wyzwaniem organizacyjnym. Musimy skoncentrować się nad zachowaniem reżimu sanitarnego gwarantującego bezpieczeństwo naszym pacjentom. I to robimy - zapewnia prezes Jacek Dudzin.

Dodaje: - Sądzę, że pacjenci powoli przyzwyczają się do nowej sytuacji, bo dzisiaj z koronawirusem można się zetknąć niemalże w dowolnym miejscu. Rolą kadry medycznej jest wprowadzanie i przestrzeganie procedur minimalizujących ryzyko zakażenia.

Prezes ostródzkiego szpitala nie ukrywa, że w szpitalu, jako jednoimiennym, odnotowano kilka zgonów pacjentów z covid, ale są też sukcesy, bo również kilku pacjentów udało się wyprowadzić z bardzo ciężkiego stanu. - To zasługa naszego zespołu - zaznacza. W zestawieniu z tymi faktami podkreśla, że w ciągu miesięcy walki z epidemią stwierdzono tylko jeden przypadek zakażenia koronawirusem wśród personelu medycznego ostródzkiego szpitala. Zakażenie nie zostało przeniesione na inne osoby pracujące w szpitalu czy pacjentów, co zdaniem prezesa dowodzi skuteczności stosowanych procedur.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum