Tombarkiewicz na HCC o zmianach w sieci szpitali i upaństwowieniu ratownictwa

Autor: JW/Rynek Zdrowia • • 08 marca 2018 10:58

Na pewno będziemy chcieli zmienić pewne elementy sieci szpitali, nawet na poziomie zarządzeń prezesa - stwierdził w czwartek (8 marca) wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz, uczestniczący w sesji inaugurującej trzecią edycję Kongresu Wyzwań Zdrowotnych trwającego od czwartku (8 marca) w Katowicach.

Marek Tombarkiewicz: - Będą weryfikowane zapisy ustawy o sieci, natomiast wnioski można wyciągać najwcześniej po pierwszym kwartale. Fot. PTWP

Wiceminister zdrowia zapytany został o dwie istotne kwestie - ocenę i planowane zmiany w zakresie sieci szpitali oraz upaństwowienie ratownictwa medycznego.

- Jeśli chodzi o plany, to jest zapowiedź ministra Szumowskiego, że będą weryfikowane zapisy ustawy o sieci, natomiast wnioski można wyciągać dopiero po zakończeniu pewnych analiz, czyli najwcześniej po pierwszym kwartale. A te tak naprawdę miarodajne, po pierwszym pełnym okresie ryczałtowym, czyli w drugim półroczu. Pierwszy kwartalny okres niestety nie był dość reprezentatywny, z wielu powodów - powiedział wiceminister Marek Tombarkiewicz.

Przyznał, że Ministerstwo Zdrowia pracuje nad różnymi elementami, które mogą poprawić funkcjonowanie sieci w zakresie SOR-ów i nocnej pomocy medycznej.

- Jesteśmy po dyskusji wewnątrz resortu i na pewno będziemy chcieli pewne elementy, nawet na poziomie zarządzeń prezesa, zmienić - poinformował. 

Wiceminister mówił m.in. o potrzebie rozładowania kolejek na SOR-ach, wprowadzeniu triażu, ale także o „obowiązkowej lokalizacji nocnej pomocy w szpitalach, gdzie są SOR-y". Zaznaczył, że według wstępnych analiz liczba pacjentów na SOR-ach (po wprowadzeniu sieci - red.) spadła o 10 proc.

- Natomiast w dalszym ciągu odbieramy sygnały z różnych środowisk, że jednak niektóre założenia nie sprawdziły się tak, jakbyśmy chcieli - przyznał.

Odnosząc się do kwestii upaństwowienia ratownictwa medycznego i zarzutów m.in. jednego ze skandynawskich podmiotów prywatnych (chodzi o duńską spółkę Falck - red.), że po upaństwowieniu spadnie jakość świadczonych usług, Tombarkiewicz przypomniał, że podmioty niepubliczne mają 9-proc. udział w rynku, a Falck - 5,5 proc.

- Należy się zastanowić, czy 11 lat temu, gdy nie było prywatnych świadczeniodawców, jakość była znacząco gorsza. Oczywiście wtedy zaczął się pewien wyścig techniczny, czyli każdy z dysponentów próbował „zakasować” konkurenta w postępowaniu konkursowym, poprawiając wyposażenie ambulansów. Teraz doszliśmy do momentu, gdy w zasadzie wszystkie ambulanse są tak samo dobrze wyposażone. Także ten element jest zupełnie chybiony - powiedział.

Tombarkiewicz podkreślił, że nie ma żadnych danych mówiących o tym, że pracodawcy niepubliczni w jakikolwiek sposób świadczą usługi o wyższej jakości. - Jeśli ktoś takie dane ma, to bardzo chętnie się z nimi zapoznam - skonstatował.

- Chcemy wprowadzić realny nadzór państwa na poziomie wojewodów zgonie z art. 19 ustawy o PRM. Do tej pory był on iluzoryczny, chcemy, żeby był faktyczny - powiedział.

Tombarkiewicz nie dostrzegł zagrożenia dla dostępności ratownictwa medycznego dla pacjentów po jego upaństwowieniu.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum