PAP/Rynek Zdrowia | 08-05-2019 19:00

Szumowski polemizuje ze Schetyną: za naszych rządów sytuacja się poprawia

Zwiększenie liczby pracujących pielęgniarek i kształconych lekarzy, doposażanie SOR-ów, informatyzacja systemu, skracanie kolejek w wybranych obszarach - to niektóre działania realizowane przez rząd, na jakie wskazał w środę (8 maja) minister zdrowia Łukasz Szumowski, odnosząc się do słów lidera PO.

FOT. Fotolia (zdjęcie ilustracyjne)

Jak akcentował, działania te są możliwe m.in. dzięki "ważnej i odpowiedzialnej" decyzji rządu PiS i Zjednoczonej Prawicy o wzroście nakładów na zdrowie. - Gdyby nasi poprzednicy mieli odwagę i ustawę 6 proc. uchwalili za swojej kadencji, bylibyśmy w zupełnie innej perspektywie - ocenił. Minister wskazywał również, że w obszarze zdrowia wykorzystywanych jest sporo pieniędzy z Unii Europejskiej.

Grzegorz Schetyna mówił w środę m.in., że Koalicja Europejska wynegocjuje 100 mld złotych więcej środków unijnych niż przewiduje dla Polski dotychczasowa propozycja budżetowa Komisji Europejskiej na lata 2021-2027 i że duża część tych pieniędzy miałaby zostać przeznaczona na ochronę zdrowia.

Przekonywał też m.in., że "SOR-y nie radzą sobie z kolejkami, z pacjentami". Przypomniał, że w programie Koalicji Europejskiej jest postulat utworzenia centrów profilaktyki w każdym województwie i darmowych badań profilaktycznych co pięć lat dla osób po 50. roku życia.

Schetyna i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski spotkali się w Szpitalu Grochowskim przy ul. Grenadierów z dyrektorami stołecznych szpitali. Trzaskowski wskazywał m.in., że ze środków unijnych finansować można m.in. zakup sprzętu dla szpitali, programy profilaktyczne oraz szkolenia lekarzy i pielęgniarek. Celem narady - jak przekazano - było omówienie dotyczących służby zdrowia propozycji wyborczych Koalicji Europejskiej (współtworzą ją: PO, PSL, SLD, Nowoczesna i Zieloni).

Obecny na środowej konferencji w resorcie zdrowia wiceminister Janusz Cieszyński, radny warszawskiego Mokotowa, stwierdził, że "Warszawa regularnie, od kilku już lat nie wykonuje uchwalonego przez radnych Platformy budżetu na ochronę zdrowia". - Warto zacząć od tego, żeby najpierw we własnym ogródku posprzątać, a dopiero później wskazywać kierunki działania dla całej Polski - podkreślił.

Minister Szumowski ocenił, że padło "wiele obietnic i słów". - Padały kwoty takie jak 100 mld z budżetu Unii Europejskiej, przeznaczone na ochronę zdrowia w Polsce (…) Te obietnice są bardzo wygórowane - powiedział Szumowski.

Stwierdził, że "cieszy go troska, z jaką Koalicja Europejska się pochyla nad kadrami w zakresie ochrony zdrowia". - Przypomnę, że do niedawna co trzecia pielęgniarka, kończąc studia, nie odbierała prawa wykonywania zawodu, odchodziła do innych zajęć bądź wyjeżdżała z Polski. Dzięki naszym działaniom, pierwszy raz chyba w historii, w 2018 r. wszystkie absolwentki pielęgniarstwa i położnictwa odebrały prawo wykonywania zawodu - dodał.

Minister akcentował, że liczba pracujących na rzecz polskich pacjentów pielęgniarek i położnych rośnie. Wzrosła także liczba szkół pielęgniarskich o ponad 20 proc., z 74 do 94.

- Chcemy kształcić kadry, chcemy w nie inwestować pieniądze, również te z Unii Europejskiej. Dzięki dobrze, mądrze zainwestowanym środkom unijnym, m.in. na takie programy, jak "wsparcie na starcie", wszystkie pielęgniarki wchodzą do zawodu - wskazał szef MZ.

Podkreślał, że zwiększyła się w porównaniu z czasami poprzedników także liczba kształconych lekarzy, o blisko 2 tys. - Dwa tysiące lekarzy to prawie miliard zł - podał.

Wskazał, że lider PO poruszał temat szpitalnych oddziałów ratunkowych. - Za naszej kadencji liczba SOR-ów wzrosła z 221 na 232, jednocześnie powstało siedem centrów urazowych dla dzieci, a sześć kolejnych jest w trakcie przygotowywania - wyliczał Szumowski.

- Dzięki dobrze zainwestowanym pieniądzom, także z UE, na SOR-y zostało przeznaczone prawie 1,2 mld zł. To są bardzo dobrze zainwestowane pieniądze w sprzęt. Dzięki planowanym dalszym działaniom, jak obowiązkowy triaż i darmowe programy komputerowe, które go wzmocnią, pacjent będzie lepiej zaopiekowany - dodał.

Same inwestycje, jak zaznaczył, nie skrócą czasu oczekiwania, istotne jest kształcenie lekarzy, pielęgniarek, ratowników, diagnostów czy techników.

- Sytuacja w kadrach medycznych wreszcie zaczęła się poprawiać. Dzięki inwestycjom w wybrane dziedziny, skracają się kolejki, np. do rezonansu lub tomografii komputerowej - wskazał minister.

- Przypomnę, że myśmy odziedziczyli po poprzednikach blisko pół miliona osób oczekujących do operacji zaćmy. Kolejkę skróciliśmy o 170 tys. osób, to grupa jak mieszkańcy dużego miasta, np. Olsztyna - dodał.

Szef MZ stwierdził, że najważniejsze są nakłady na ochronę zdrowia. - Działania nie byłyby możliwe, gdyby nie ważna i odpowiedzialna decyzja rządu PiS i Zjednoczonej Prawicy, o wzroście nakładów, o ustawie 6 proc. - podkreślił.

- Między dzisiejszym rokiem a rokiem 2024 będziemy mieli 60 mld więcej na ochronę zdrowia. Obecnie osiągnęliśmy już 100 mld, podczas gdy w 2016 to było 80 mld - zaznaczył minister.

Jak akcentował, to bezprecedensowy wzrost. - Takiego wzrostu w żadnym innym sektorze gospodarki nie ma - ocenił.

Wiceminister Cieszyński wskazywał, że jednym z dowodów skuteczności działania kierownictwa MZ i całego rządu jest informatyzacja. - Przez osiem lat rządy Platformy Obywatelskiej prowadziły projekty w tym zakresie i przez te wszystkie lata nie pojawiły się jakiekolwiek usługi dla pacjentów - wskazał.

Jak zaznaczył, liczba wystawionych e-recept przekroczyła milion. Od stycznia możne je zrealizować w każdej aptece w Polsce. - Mamy oprócz tego e-zwolnienia, pracujemy nad e-skierowaniami, mamy też internetowe konto pacjenta. Rozwiązania te będą się przyczyniały do tego, że system będzie działał lepiej - dodał.

Katarzyna Lechowicz-Dyl