Szumowski: nie ma dowodów, że wybory korespondencyjne zwiększają ryzyko zachorowań

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 27 kwietnia 2020 08:26

Nie ma dowodów, że wybory korespondencyjne zwiększają ryzyko zachorowań na koronawirusa - mówi w poniedziałkowym wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" szef resortu zdrowia Łukasz Szumowski.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski Fot. MZ

Jak przypomina, w pełni bezpieczne, tradycyjne wybory mogą odbyć się za dwa lata. Dodaje, że opozycja odrzuca tę rekomendację, a w takiej sytuacji bezpieczniejszą formą wyborów jest forma korespondencyjna.

- Bez zmiany konstytucji nie zmienimy terminu wyborów. Przecież nie będziemy wprowadzać co chwilę stanu nadzwyczajnego i ciągle go przedłużać. To mało poważne. Co do wyborów korespondencyjnych, to wyraźnie powiedziałem, że nie ma tu mniej i bardziej bezpiecznego miesiąca. No, poza jesienią, gdzie będziemy mieli zapewne i COVID, i grypę - ocenił Szumowski.

Minister zauważył, że jedyne dane dotyczące wyborów korespondencyjnych i zachorowalności pochodzą z Bawarii. Dodał, że pierwsza tradycyjna tura dała tam wzrost zachorowalności, "ale druga wyłącznie korespondencyjna nie spowodowała wzrostu w odniesieniu do stanu sprzed wyborów". - W związku z tym podkreślę - nie ma danych, że wybory korespondencyjne zwiększają zachorowalność - wskazał. Dodał, że poczta cały czas pracuje i cały czas odbywa się sprzedaż wysyłkowa.

Szumowski zaznaczył również, że przy wydaniu konkretnych wskazań resort będzie kierował się "głosem ekspertów i ich wskazaniami, choćby w zakresie możliwej dezynfekcji kart czy zasad pracy komisji wyborczych i ich zabezpieczenia". - Zapewniam, że wydam konkretne rekomendacje medyczne - mówił.

Podkreślił również, że popiera pomysł niezbędnego zabezpieczenia członków komisji. - Towarzystwo epidemiologiczne dało w tym względzie wskazanie, z którym się zgadzam i które mam także od innych ekspertów - powiedział.

Na uwagę, że maksymalny czas pracy w kombinezonie ochronnym wynosi od dwóch do czterech godzin zaznaczył, że nie wie, "skąd wzięto takie wskazanie". - Mam w tej materii pełne dane ze szpitali. Pamiętajmy przy tym, że rozbieranie się i ubieranie zwiększa ryzyko zakażenia. Nie mam żadnych danych o wskazanych dwóch godzinach. Mam wątpliwość co do analizy w tym właśnie względzie. Nie wiem, na jakiej podstawie zostały wydane takie rekomendacje - zaznaczył.

Zapytany o, czy nie lepiej byłoby przenieść wybory na jesień, zauważył, że "ponownie wracamy do tematu współistnienia na jesieni COVID-19 i grypy, o którym to ryzyku mówili ostatnio choćby ministrowie zdrowia UE. Ja nie mam dowodów, że w najbliższych dwóch latach jakiś okres jest znacząco lepszy niż inne".

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum