Szpitale są wzywane przez NFZ do zwrotu pieniędzy za niewykonane umowy. "Miała być tarcza, jest kara"

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia29 października 2021 16:00

Szpitale ponownie alarmują, że NFZ przypomina im o konieczności zwrotu do 31 grudnia 2021 r. pieniędzy za niewykonaną w czasie pandemii część kontraktów. Dla wielu placówek może to oznaczać spore kłopoty.

Szpitale będą musiały oddać pieniądze za niewykonane kontrakty? FOT. PAP/Grzegorz Michałowski
  • Z powodu pandemii NFZ co miesiąc wypłacał szpitalom 1/12 kwoty kontraktów, mimo ich niewykonania lub częściowego wykonania
  • Zapewniano nas, że to wsparcie mające zapewnić naszym szpitalom płynność finansową w dobie COVID-19 - mówią dyrektorzy placówek
  • Szpitale ponownie sa informowane przez NFZ o konieczności oddania pieniędzy za niewykonane kontrakty
  • NFZ od początku wyjaśnia, że istotą wypłacania 1/12 kontraktu było odrobienie lub zwrot otrzymanej z Funduszu zaliczki
  • Problem w tym, że ze względu na pandemię wiele szpitali nie będzie w stanie "nadrobić" wykonania kontraktu. - Realizowanie kontraktu w czasie pandemii było często niemożliwe - mówi Zuzanna Donath-Kasiura, wicemarszałek woj. opolskiego

Przypomnijmy, że z powodu pandemii NFZ co miesiąc wypłacał szpitalom 1/12 kwoty kontraktów, mimo ich niewykonania lub częściowego wykonania.

- Mówiono nam, że to tarcza mająca zapewnić szpitalom płynność finansową, a teraz NFZ informuje o konieczności zwrotu tych pieniędzy - informowali nas w kwietniu br. szefowie szpitali w woj. lubuskim. Z kolei Narodowy Fundusz Zdrowia od początku wyjaśnia, że istotą wypłacania 1/12 kontraktu było odrobienie lub zwrot otrzymanej z Funduszu zaliczki. NFZ zaznacza też, że szpitale otrzymują dodatkowe finansowanie na świadczenia związane z COVID-19.

Szkopuł w tym, że ze względu na trwającą pandemię i szybko rosnące koszty funkcjonowania, wiele szpitali, mimo dodatkowych środków, nie będzie w stanie „nadrobić” realizacji kontraktu w najbliższych miesiącach.

Konieczność zwrotu takich kwot oznacza duże problemy finansowe

O szczegółowych kwotach, jakie zmuszone są zwrócić opolskie szpitale za niewykonane świadczenia, mówili ich szefowie podczas październikowej sesji Sejmiku Województwa Opolskiego. - Marek Drobik, prezes Stobrawskiego Centrum Medycznego wyliczał, że ta placówka musi zwrócić 2 mln zł. Podobną kwotę do oddania ma, również należące do samorządu województwa opolskiego, Centrum Terapii Nerwic w Mosznej - podaje na swojej stronie internetowej Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego.

Dla tych stosunkowo niewielkich placówek konieczność zwrotu takich kwot oznaczać może poważne problemy finansowe.

- Według prezesa Opolskie Centrum Rehabilitacji Wojciecha Machelskiego ta placówka ma do zwrotu ponad 3 mln zł i nie jest w stanie odrobić tej straty. Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Opolu Krzysztof Nazimek informuje, że ten podmiot powinien zwrócić 2,3 mln zł, natomiast inna marszałkowska placówka na Opolszczyźnie - szpital w Branicach - około 1 mln zł - informuje samorząd województwa opolskiego.

- To nie wszystkie nasze placówki, ale już te liczby pokazują, jak ogromne są problemy - podkreślała na październikowej sesji wicemarszałek województwa opolskiego Zuzanna Donath-Kasiura.

Czytaj też: Ustawa o szpitalach. Miłkowski: trwają ostatnie prace. Konsultacje społeczne jeszcze w październiku?

Szpitale popłyną na gazie? "Zdrożeje o 470 proc. Prąd też mocno w górę. Apelujemy o tarczę!"

Tzw. odwrotna tarcza ochronna?

„Przykład przeciwności doceniania świadczeniodawców, niestety. Tzw. odwrotna tarcza ochronna” - tak w piątek, 29 października Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali odniósł się na Twitterze do konieczności zwracania przez szpitale pieniędzy.

Prezes Fedorowski opublikował też wrześniowy komunikat ws. rozliczania faktur zaliczkowych tzw. 1/12 pochodzący z Systemu Zarządzania Obiegiem Informacji, służącego do komunikacji pomiędzy oddziałami wojewódzkimi NFZ a podmiotami zewnętrznymi, m.in. placówkami medycznymi i aptekami.

„Przypominamy o obowiązku rozliczania środków finansowych wypłaconych Państwu bez sprawozdawczości w ramach rachunków wystawionych na 1/12 umowy, poprzez:

  • Wskazanie świadczeń ponad limity obowiązujących umów - tzw. nadwykonań - na poczet spłaty zaciągniętego długu (...) lub
  • Zwrot kwoty zadłużenia na rachunek Oddziału (NFZ - red.) i wystawienie stosowanych rachunków korygujących” - czytamy w komunikacie NFZ.

Szpitale w pandemii. "Realizowanie zakontraktowanej w NFZ  działalności było często niemożliwe"

Dlaczego wiele szpitali będzie miało spory problem z rozliczeniem, czyli de facto zwróceniem Narodowemu Funduszowi Zdrowia wspomnianych kwot?

Opolska wicemarszałek Zuzanna Donath-Kasiura, na wspomnianej sesji Sejmiku Województwa Opolskiego przypominała, że "decyzje i rekomendacje władz rządowych, wynikające z pandemii, spowodowały m.in. czasowe ograniczenie możliwości udzielania świadczeń zdrowotnych przez szpitale czy też  czasową zmianę zakresu ich działalności".

- To spowodowało, że często niemożliwe było realizowanie zakontraktowanej w NFZ  działalności przy jednoczesnej konieczności ponoszenia kosztów osobowych i utrzymania infrastruktury. Pandemia spowodowała także powstanie szeregu dodatkowych kosztów, wynikających zarówno z potrzeby dostosowania infrastruktury jednostek do utrudnionych warunków udzielania świadczeń zdrowotnych, jak i związanych z koniecznością ochrony personelu oraz pacjentów przed zakażeniem - podkreśla Zuzanna Donath-Kasiura.

Czytaj też:

Szpitale: mamy oddać pieniądze za niewykonane zabiegi. NFZ: nie żądamy jeszcze zwrotu

Niedzielski: w pandemii doceniliśmy sektor ochrony zdrowia

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum