Szpitale popłyną na gazie? "Zdrożeje o 470 proc. Prąd też mocno w górę. Apelujemy o tarczę!"

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia29 października 2021 08:23

Szpitale czekają w 2022 r. drastyczne podwyżki cen energii elektrycznej i gazu, nawet o kilkaset procent. Narastające w czasie pandemii problemy finansowe placówek skłoniły radnych woj. opolskiego do wystosowania do rządu dramatycznego apelu o tarczę antykryzysową dla szpitali.

Gaz i energia w szpitalach idą mocno w górę. Na zdj.: instalacja do przesyłu gazu FOT. PTWP
  • Niektóre szpitale woj. opolskim w 2022 r. zapłacą za gaz aż o około 1,5 mln zł więcej niż w bieżącym roku. To wzrost sięgający 470 proc.!
  • Dla tych placówek, które, m.in. wskutek pandemii już są w bardzo trudnej sytuacji finansowej, oznacza to wręcz dramatyczne obciążenie - mówi nam Piotr Wach, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Opolskiego
  • Informuje, że przyszłoroczne ceny energii elektrycznej w szpitalach woj. opolskiego mogą wrosnąć o 95 proc.
  • Na drastyczne podwyżki cen gazu i prądu oraz narastające w czasie pandemii problemy finansowe lecznic zareagowali wojewódzcy radni Opolszczyzny. Zaapelowali do rządu o tarczę antykryzysową dla szpitali

Gaz dla szpitali. Drastyczna podwyżka. Będzie nowy przetarg?

- Grupa zakupowa trzech trzech szpitali z woj. opolskiego przeprowadziła postępowanie przetargowe dotyczące wspólnego zakupu gazu na 2022 rok. Okazało się, że w najkorzystniejszej ofercie w placówki te w przyszłym roku zapłacą o prawie 470 proc. więcej niż obecnie (dokładnie o 469,69 proc.) - podaje w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Piotr Wach, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Opolskiego.

I dodaje: - Szpitale rozważają, czy nie unieważnić tego postępowania i ponownie szukać  tańszej oferty. Obecnie proponowane stawki oznaczają, że w kwotach bezwzględnych każdy ze szpitali we wspomnianej grupie zakupowej zapłaci w 2022 r. za gaz o około 1,5 mln zł więcej niż w bieżącym roku.

- Dla tych placówek, które, m.in. wskutek pandemii już są w bardzo trudnej sytuacji finansowej, oznacza to wręcz dramatyczne obciążenie. Tym bardziej, że w górę idą nie tylko ceny gazu, ale także energii elektrycznej. Inna grupa zakupowa z Opolszczyzny, tym razem składająca się sześciu szpitali podaje, że ceny energii elektrycznej w tych placówkach mogą wrosnąć o 95 proc. - mówi Piotr Wach.

Gigantyczny wzrost cen gazu. "Takie są trendy na światowych rynkach"

Jak tłumaczyła 27 października w stacji RMF FM rzeczniczka Urzędu Regulacji Energetyki, Agnieszka Głośniewska bardzo wysokie stawki za gaz są spowodowane obecnie panującymi trendami na światowych rynkach.

- To są kontrakty dwustronne, pomiędzy dwoma przedsiębiorstwami. Tym, które wydobywa i sprzedaje gaz do przedsiębiorstwa obrotu, które z kolei sprzedaje go do swoich odbiorców końcowych. Te ceny w tych kontraktach również są indeksowane cenami na światowych giełdach - informowała Głośniewska.

Z kolei Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych przyznał w połowie października, że wzrost cen gazu w Polsce w ciągu ostatniego roku jest gigantyczny. - To jest 941 proc. od października do października, rok do roku. To zupełnie niespotykane wzrosty - mówił wicepremier w wywiadzie z Polskim Radiem.

Podwyżki cen gazu przelały czarę goryczy. Dramatyczny apel o wsparcie dla szpitali

Przypomnijmy, że 25 października br. do Sejmu wpłynął projekt posłów PiS, który przewiduje rozłożenie raty podwyżek cen gazu dla gospodarstw domowych. Czy podobne rozwiązania obejmą, np. szpitale? Na razie nic na ten temat nie wiadomo.

Radni woj.opolskiego uznali, że drastyczne podwyżki cen gazu i energii przelały czarę goryczy. Podczas październikowej sesji sejmiku podjęli apel w sprawie natychmiastowego opracowania i wdrożenia tarczy antykryzysowej dla systemu ochrony zdrowia. "Apel to dramatyczna prośba o pomoc rządową dla szpitali, które po kolejnych falach pandemii znalazły się w fatalnej sytuacji finansowej" - czytamy na stronie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego.

Czytaj też: Szary personel w pandemii. "Dla bezpieczeństwa szpitali równie ważny, jak lekarze i pielęgniarki"

Jak mówiła na sesji wicemarszałek województwa Zuzanna Donath-Kasiura, nad treścią apelu zarząd województwa pracował w ostatnim czasie wspólnie z dyrektorami i prezesami wojewódzkich placówek ochrony zdrowia, ale skonsultowano go z zarządzającymi wszystkimi szpitali, zarówno resortowymi, jak i powiatowymi.

Wiceprzewodniczący sejmiku Piotr Wach apelował, żeby w tej sprawie wznieść się ponad podziały polityczne, bo  - jak przekonywali uczestnicy ostatniego Konwentu Przewodniczących Sejmików Województw RP - sytuacja finansowa szpitali jest dramatyczna w każdym z regionów, bez względu na jego barwy polityczne.

Radni Sejmiku Województwa Opolskiego przyjęli apel 19 głosami za - 8 radnych opozycji było przeciw.

Brak tarczy antykryzysowej pogrąży szpitale?

Sejmik apeluje "o natychmiastowe opracowanie oraz wdrożenie przez Rząd RP tarczy antykryzysowej dla systemu ochrony zdrowia. Wynikające ze stanu zagrożenia pandemicznego rekomendacje NFZ, Głównego Inspektora Sanitarnego, Ministerstwa Zdrowia oraz decyzje Wojewody Opolskiego spowodowały:

  • Czasowe ograniczenie możliwości udzielania świadczeń zdrowotnych
  • Czasową zmianę zakresu działalności, w tym przekształcenie w ośrodki kwarantanny zbiorowej, a także izolatoria, wskutek czego ograniczone czy wręcz niemożliwe było realizowanie zakontraktowanej w NFZ działalności przy jednoczesnej konieczności ponoszenia kosztów osobowych i utrzymania infrastruktury, które stanowią około 70-80 proc. wszystkich kosztów funkcjonowania placówek" - czytamy w apelu samorządowców z Opolszczyzny.

Wskazują, by tarcza dla podmiotów leczniczych obejmowała, między innymi:

  • Bezzwrotną dotację w określonej kwocie, stanowiącą świadczenie postojowe
  • Dopłaty do kosztów stałych
  • Dofinansowanie do kosztów utrzymania miejsc pracy.

- Brak tarczy antykryzysowej dla jednostek ochrony zdrowia w stanie epidemii COVID-19 przyczynia się do pogłębienia istniejących już od dawna - kadrowych i finansowych - problemów w ochronie zdrowia. Znaczące niedofinansowanie systemu przy wciąż rosnących kosztach utrzymania jednostek, pogłębiające się z każdym rokiem niedobory kadry medycznej w powiązaniu z trudnościami w zaspokojeniu ich żądań płacowych prowadzą do katastrofy - czytamy w apelu radnych województwa Opolskiego.

Czytaj też:

Braki kadrowe największą bolączką szpitali? Dyrektorzy: to dopiero 7. miejsce

Koronawirus i pandemia zmieniły zarządzanie szpitalami. "To zostanie z nami na zawsze"

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum