Szpital wzywa ministra zdrowia do zapłaty. "25 mln w ciągu siedmiu dni, albo sąd"

Autor: oprac. MP • Źródło: RMF/PAP/Rynek Zdrowia27 października 2021 16:42

- Wystarczy rozmów, pism. Oczekujemy, że minister w ciągu 7 dni od otrzymania wezwania przekaże środki na konto bankowe szpitala. W przeciwnym razie, będziemy sprawę kierować do sądu - mówi Marcin Jędrychowski, dyrektor szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, który domaga się od Ministerstwa Zdrowia 25 mln zł.

Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Marcin Jędrychowski wezwał ministra zdrowia do zapłaty 25 mln zł Fot. PAP/Łukasz Gągulski
  • Przed rokiem, w dawnym budynku Centrum Urazowego Medycyny Ratunkowej i Katastrof w Krakowie, został uruchomiony szpital tymczasowy
  • Władze Szpitala Uniwersyteckiego od dłuższego czasu domagały się od Ministerstwa Zdrowia zapłaty 25 mln zł za funkcjonowanie owego szpitala
  • Jak informuje dyrektor placówki Marcin Jędrychowski, do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego zostało wysłane wezwanie do zapłaty
  • Jeżeli w ciągu siedmiu dni pieniądze nie trafią na konto szpitala, sprawa ma trafić do sądu

Szpital Uniwersytecki wzywa Ministerstwo Zdrowia do zapłaty 25 mln

Według władz szpitala, Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji błędnie wyliczyła leczenie pacjentów.

- Informowaliśmy o tym ministerstwo od początku powstania szpitala tymczasowego - mówi RMF FM Marcin Jędrychowski, dyrektor szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

- Przyjęte przez Ministerstwo Zdrowia założenia dotyczące liczby personelu i wyceny są niewystarczające. W szpitalu tymczasowym leczy się pacjentów w taki sam sposób jak w szpitalach 2 stopnia. Jeżeli ktoś każe drugiemu podmiotowi wykonać pewnego rodzaju zadania na jego zlecenie i w jego imieniu, to powinien zapewnić finansowanie. Realizacja szpitala tymczasowego to zadanie dodatkowe a nie podstawowe, które powinien realizować szpital - dodaje dyrektor.

Szpital w Krakowie odda ministra zdrowia do sądu? W grę wchodzi 25 mln zł

Placówka domaga się od ministra zdrowia Adama Niedzielskiego zapłaty 25 mln zł. Wcześniej w tej sprawie dyrektor kierował już monity nie tylko do Ministerstwa Zdrowia, ale i do Narodowego Funduszu Zdrowia i Agencji Ocen Technologii Medycznych i Taryfikacji.

- Doszliśmy do wniosku, że wystarczy rozmów, pism i przekonywań, i zdecydowaliśmy się na ten może drastyczny krok poprzez wysłanie wezwania do zapłaty. Oczekujemy, że minister w ciągu siedmiu dni od otrzymania tego wezwania przekaże środki na konto bankowe szpitala Uniwersyteckiego. W przeciwnym razie, jeżeli nie dojdzie do zapłaty, będziemy sprawę kierować do sądu - podkreśla Marcin Jędrychowski.

Jędrychowski wyjaśnia, że deficyt dotyczy szpitala tymczasowego, ale przekłada się na cały Szpital Uniwersytecki - bo to z niego pochodziły środki potrzebne na nieustanne funkcjonowanie szpitala tymczasowego.

Na deficyt składa się głównie - jak wymienia dyrektor - niedoszacowanie procedur, błędne założenia dotyczące liczby personelu, koniecznego do zajmowania się pacjentami covidowymi. W deficycie tym są także dodatki covidowe, niewypłacane personelowi szpitala tymczasowego od czerwca.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że przygotuje komentarz w tej sprawie.

Czytaj: Szpital domaga się 25 mln zł. Minister zdrowia odpowiada

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum