Szpital covidowy potrzebuje pielęgniarek i lekarzy. "I to w dużej liczbie"

Autor: PAP • Źródło: PAP10 stycznia 2022 14:40

Szpital tymczasowy pilnie potrzebuje medyków. Chodzi przede wszystkim o lekarzy mogących dyżurować w dni powszednie oraz pielęgniarki. Aktualnie w placówce w Płocku są 56 łóżka i osiem stanowisk z respiratorami.

Szpital tymczasowy w Płocki Fot. PAP/Szymon Łabiński
  • Szpital tymczasowy w Płocku, dysponujący obecnie 56 łóżkami i 8 stanowiskami z respiratorami dla chorych na COVID-19, nadal szuka personelu medycznego
  • Potrzeba pierwszej kolejności, zwłaszcza jeżeli chodzi o lekarzy, którzy byliby w stanie dyżurować w ciągu dnia w dni powszednie. Szukamy też pielęgniarek - powiedział kierownik szpitala tymczasowego w Płocku Marek Kiełczewski
  • 10 stycznia w szpitalu było 46 chorych. "Jest dużo stanów ciężkich, niestety. Śmiertelność to nawet 20 do 21 proc."

 

Szpital covidowy pilnie potrzebuje pielęgniarek i lekarzy. "I to w dużej liczbie"

- Personel, personel i jeszcze raz personel, i to w dużej liczbie, to potrzeba pierwszej kolejności, zwłaszcza jeżeli chodzi o lekarzy, którzy byliby w stanie dyżurować w ciągu dnia w dni powszednie. Szukamy też pielęgniarek - powiedział w poniedziałek PAP kierownik szpitala tymczasowego w Płocku Marek Kiełczewski.

Przyznał, że w ostatnim czasie przesłał na polecenie wojewody mazowieckiego plan ewentualnego zwiększenia tam liczby łóżek dla pacjentów z COVID-19 w związku z możliwym dalszym wzrostem zachorowań spowodowanym wariantem omikron.

Wojewoda mazowiecki pyta o uruchomienie 200  miejsc

- Jeżeli byłaby potrzeba rozszerzenia działalności, to trzeci moduł, czyli kolejnych 28 łóżek, jesteśmy w stanie uruchomić w ciągi od 10 do 14 dni. Byłoby to jeszcze możliwe przy obecnych zasobach kadrowych, uwzględniając aktualne zgłoszenia do pracy. Natomiast wojewoda pytał o pełen szpital, czyli prawie 200 miejsc, i to byłby już dużo większy problem. Wtedy potrzeba byłoby dwa razy więcej personelu niż obecnie - podkreślił Kiełczewski.

Wyjaśnił, że w przypadku uruchomienia wszystkich modułów szpitala tymczasowego w Płocku - obecnie działają dwa i dodatkowe stanowiska z respiratorami - niezbędna byłaby nie tylko o wiele większa obsada lekarzy i pielęgniarek, ale także dodatkowe pomieszczenia dla tej kadry.

- Ta część, gdzie przebywają pracownicy, poza strefą zakażoną, czyli tam, gdzie mają swoje gabinety, gdzie mogą odpocząć, to jest dwa razy za mało, jeżeli nasz szpital miałby się rozszerzyć do prawie 200 łóżek. W takim przypadku potrzebne byłoby jeszcze przynajmniej 10 do 12 kontenerów, i to połączonych z obecną infrastrukturą - zaznaczył Kiełczewski.

Kierownik szpitala tymczasowego w Płocku podał, że w poniedziałek przed południem w placówce tej na 56 łóżek przebywało 46 chorych na COVID-19 i 3 pacjentów tej grupy w pododdziale z respiratorami, gdzie dostępnych jest 8 takich stanowisk.

W szpitalu covidowym dominiują "stany ciężkie"

- Jest dużo stanów ciężkich, niestety. Śmiertelność to nawet 20 do 21 proc. W zasadzie pacjenci w stanach ciężkich to w przytłaczającej większości osoby niezaszczepione przeciwko COVID-19 - podsumował Kiełczewski.

Szpital tymczasowy w Płocku, działający jako oddział tamtejszego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, wznowił działalność w połowie listopada ubiegłego roku - uruchomiono wówczas jeden moduł, czyli 28 łóżek, a z początkiem grudnia następny z kolejnymi 28 miejscami. W tym czasie zaczęto przyjmować tam także pacjentów doutworzonego pododdziału z 8 stanowiskami z respiratorami.



Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum