Szpital covidowy pilnie zatrudni medyków. Potrzeba pielęgniarek, ratowników i opiekunów medycznych

Autor: JPP • Źródło: Rynek Zdrowia, USK Wrocław17 listopada 2021 05:58

Szpital tymczasowy we Wrocławiu pilnie zatrudni pielęgniarki, położne, ratowników oraz opiekunów medycznych. Informację w tej sprawie przekazał Uniwersytecki Szpital Kliniczny.

Szpital tymczasowy we Wrocławiu w kwietniu 2021 roku Fot. PAP/Aleksander Koźmiński
  • Szpital tymczasowy we Wrocławiu pilnie zatrudni personel medyczny
  • Potrzeba pielęgniarek, ratowników oraz opiekunów medycznych. Informację w tej sprawie przekazał Uniwersytecki Szpital Kliniczny
  • Dodajmy, że w ciągu minionej doby do szpitali w całej Polsce trafiło 550 pacjentów z COVID-19. Zajętych jest 14 123 łóżek covidowych w skali kraju

Zobacz: Chirurg przerwał operację. Zabieg dokończyła pielęgniarka

Szpital tymczasowy pilnie zatrudni pielęgniarki, ratowników oraz opiekunów medycznych

Szpital tymczasowy we Wrocławiu pilnie zatrudni pielęgniarki i położne, ratowników oraz opiekunów medycznych. Informację w tej sprawie przekazał Uniwersytecki Szpital Kliniczny.

- W związku z nasilającą się w ostatnich dniach epidemią wirusa SARS-CoV-2, a tym samym koniecznością rozszerzenia bazy łóżkowej w Szpitalu Tymczasowym przy ul. Rakietowej 33 we Wrocławiu, Uniwersytecki Szpital Kliniczny pilnie zatrudni personel medyczny do pracy przy bezpośrednim zwalczaniu skutków pandemii - poinformowali przedstawiciele lecznicy. 

Jak wskazują potrzeba pielęgniarek, położnych, ratowników i opiekunów medycznych. 

- Naszym głównym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa hospitalizowanym pacjentom, a to możliwe jest tylko dzięki pracy profesjonalnego zespołu medycznego, który nie boi się wyzwań oraz poświęcenia - dodają w USK.

Osoby zainteresowane pracą w szpitalu tymczasowym we Wrocławiu mogą aplikować drogą mejlową (adres: mgdesz@usk.wroc.pl: podanie o pracę, CV, prawo wykonywania zawodu, dokumenty potwierdzające kwalifikacje zawodowe). Szpital oferuje umowę o pracę, zlecenie lub  umowę cywilno-prawną.

Czytaj także: Szpital Uniwersytecki wstrzymuje przyjęcia. Powodem jest COVID-19

Ogromne kolejki do lekarzy rodzinnych. "Kumulacja wszystkiego, co możliwe"

W szpitalach tymczasowych zaczyna brakować medyków

To jednak nie pierwszy szpital tymczasowy, który ma problem ze skompletowaniem personelu. Na początku listopada podobny apel wystosował szpital tymczasowy w Opolu.

- Rozwijająca się sytuacja epidemiczna wymusza rozszerzenie działalności szpitala przy ul. Wrocławskiej w celu zapewnienia miejsc do leczenia dla kolejnych chorujących na Covid-19 - przekazał w komunikacie skierowanym do mediów Dariusz Madera, dyrektor generalny Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu, który prowadzi szpital tymczasowy.

W Opolu potrzeba było lekarzy anestezjologów, kardiologów, specjalistów chorób wewnętrznych, pulmonologii czy neurologii, a także pielęgniarek (anestezjologicznych i ogólnych), ratowników i opiekunów medycznych.

Czytaj więcej: Szpital tymczasowy pilnie zatrudni medyków. Potrzeba lekarzy, pielęgniarek, ratowników i opiekunów medycznych

Duży wzrost liczby hospitalizacji 

Dodajmy, że od kilku dni odnotowywany jest duży wzrost liczby hospitalizacji na oddziałach covidowych. Tylko w ciągu minionej doby do szpitali w całej Polsce trafiło 550 pacjentów z COVID-19. Według stanu z 15 listopada zajętych jest już 14 123 łóżek.

Niestety rośnie również liczba osób, które trafiają na intensywną terapię. Według najnowszych danych zajętych jest 1204 respiratorów.

Tymczasem obecnie w systemie przygotowanych jest 19 122 łóżek covidowych oraz 1742 respiratory.

O aktualnej sytuacji mówił w poniedziałek, 15 listopada, wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w programie "Sygnały dnia" w radiowej Jedynce. 

- Dzisiejsze dane nie odzwierciedlają sytuacji, która w Polsce panuje. Mieliśmy cztery dni wolne od pracy. Dzisiejszy wynik jest poniżej 10 tys. (9512 nowych przypadków zakażenia), to liczba która – jak mówiłem - nie odzwierciedla sytuacji, ale jeśli porównamy te dane do ubiegłego poniedziałku to mamy wzrost o 30 proc. – powiedział Kraska.

Wiceminister zwracał uwagę, że na oddziały covidowe pacjenci trafiają w coraz gorszym stanie. 

- Lekarze apelują, aby chorzy zgłaszali się do szpitali wcześniej. Niejednokrotnie zdarza się, że pacjent przywożony karetką natychmiast musi być intubowany, natychmiast trafia na oddział intensywnej terapii, a wtedy ta terapia nie jest tak skuteczna - mówił.

Sprawdź: Koronawirus. 15 listopada. Najnowsze dane z MZ. Ile zakażeń i zgonów?

Szpital bierze z NFZ pieniądze za zwolnioną rok temu położną? Jest zawiadomienie do NIK

Nowa specjalizacja dla pielęgniarek

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum