Szef NIL: minister zdrowia rozmów z medykami nie zerwał, bo nawet ich nie rozpoczął

Autor: oprac. JJ • Źródło: Rynek Zdrowia13 października 2021 13:00

- Egzamin z odpowiedzialności za pacjenta w pandemii polski personel medyczny zdał z wynikiem bardzo dobrym - podkreśla prof. Andrzej Matyja. Jego zdaniem nie zdał go jednak minister zdrowia.

Prof. Andrzej Matyja na konferencji prasowej prezesów samorządów medycznych. Fot. PAP/Radek Pietruszka
  • Minister zdrowia nie zdał egzaminu z odpowiedzialności w dobie pandemii - mówił prof. Andrzej Matyja w środę (13 października) na konferencji prasowej prezesów samorządów medycznych
  • Wskazał, że nie można powiedzieć, iż minister zdrowia zerwał rozmowy z przedstawicielami zawodów medycznych, bo w ogóle ich nie rozpoczął
  • Desygnował do nich specjalne powołanego wiceministra, a kolejne spotkania były po to, by odsunąć w czasie podjęcie ważnych decyzji dla polskiego pacjenta
  • Prezes NIL zaapelował do uczestników Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia do niepodpisywania porozumienia z ministrem zdrowia wbrew personelowi medycznemu - lekarzom, pielęgniarkom, fizjoterapeutom, diagnostom laboratoryjnym, których przedstawicieli nie ma w składzie tego Zespołu

Medycy jak mebel przestawiany po kątach

- Nie widzę jednak, i mówię to z ubolewaniem, odpowiedzialności za to coś w coś się dzieje w polskim systemie ochrony zdrowia. Wydaje mi się, że nie zdał tego egzaminu minister zdrowia, traktując personel medyczny: lekarzy pielęgniarki, fizjoterapeutów, diagnostów laboratoryjnych jak niewolnika systemu. Traktując ich jak przedmiot, mebel, który może być przestawiany po kątach. Na to żeśmy nie zasłużyli - mówił prezes NIL.

Dodał: - Zerwanie rozmów z Komitetem Protestacyjnym w sprawie poprawy systemu ochrony zdrowia traktujemy jako porażkę. Trudno nawet powiedzieć, że minister zerwał rozmowy, bo nawet ich nie rozpoczął. Desygnował do prowadzenia rozmów ministra specjalnie powołanego do prowadzenia dialogu. Ten dialog był, ale odnoszę wrażenie, że kolejne spotkania były po to, by odsunąć w czasie podjęcie ważnych decyzji dla polskiego pacjenta.

Jest nadzieja, że Trójstronny Zespół nie podpisze porozumienia bez ustaleń

Jak przekonywał prof. Matyja, zerwanie rozmów i nieprzestawienie konkretnych propozycji rozwiązań, przedstawianie ogromnych liczb, których magia robi wrażenie na społeczeństwie, jest nieprawdziwym obrazem rzeczywistości.

- Przesunięcie rozmów do Trójstronnego Zespołu nie jest gestem ministra zdrowia. Jest obowiązkiem wynikającym z zapisów prawa. Mam nadzieję, że Trójstronny Zespół zanim podpisze jakiekolwiek porozumienie z ministrem zdrowia w sprawie poprawy polskiego systemu ochrony zdrowia, skonsultuje i zapozna się z postulatami Komitetu Protestacyjno-Strajkowego - mówił prof. Matyja.

Dodał, że bardzo go cieszy ostatnia wypowiedź przewodniczącej Marii Ochman, która stwierdziła, że jako przewodnicząca Trójstronnego Zespołu, nie podpisze porozumienia bez ustaleń i konsultacji ze środowiskami, których reprezentacji, jak chociażby lekarzy, lekarzy dentystów, fizjoterapeutów czy pielęgniarek nie ma w zespole trójstronnym.

Czytaj też: Zespół Trójstronny. Czy dojdzie do podpisania porozumienia z ministrem? Pytamy Marię Ochman

- Apeluję także do pracodawców, by nie podpisywali porozumienia wbrew personelowi medycznemu placówek, którymi zarządzają. Podpisując porozumienie, wbrew woli reprezentantów wszystkich zawodów medycznych, będą ponosić pełną odpowiedzialność za polskiego pacjenta - dodał prof. Matyja.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum