Strajk pielęgniarek w szpitalu w Sanoku. To może być początek fali protestów w sierpniu

Autor: Mariusz Polak • Źródło: Rynek Zdrowia, Medonet02 sierpnia 2022 07:50

Dziś (2 sierpnia) pielęgniarki i położne Szpitala Specjalistycznego w Sanoku rozpoczną strajk. To protest przeciwko dysproporcji w płacach, jakie powstały po wejściu w życie ustawy o najniższych wynagrodzeniach. OZZPiP przestrzega, że to może być początek fali protestów, a kluczową datą ma być 10 sierpnia, kiedy to pielęgniarki powinny otrzymać nowe wypłaty za lipiec.

Strajk pielęgniarek w szpitalu w Sanoku. To może być początek fali protestów w sierpniu
2 sierpnia strajk pielęgniarek w szpitalu w Sanoku. To może być początek fali protestów pielęgniarek w sierpniu Fot. PAP/Wojciech Pacewicz
  • 2 sierpnia pielęgniarki i położne Szpitala Specjalistycznego w Sanoku odejdą od łóżek pacjentów. W ramach protestu o godz. 11 rozpoczną dwugodzinny strajk ostrzegawczy
  • Nie zgadzają się m.in. na dysproporcję pomiędzy zarobkami (różnice wynoszą nawet 2 tys. zł), które wprowadza ustawa o najniższych wynagrodzeniach obowiązująca od 1 lipca
  • Ze względów bezpieczeństwa pacjentów stanowiska pracy opuszczą jedynie te pielęgniarki, które nie opiekują się chorymi w stanie zagrożenia zdrowia bądź życia
  • Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Krystyna Ptok w rozmowie z portalem Medonet przyznaje, że sytuacja w Sanoku może być początkiem fali protestów niezadowolonych pielęgniarek
  • - Kluczowy termin to 10 sierpnia, czyli dzień wypłat wynagrodzeń za lipiec - mówi szefowa OZZPiP

2 sierpnia strajk pielęgniarek ze szpitala w Sanoku

Dziś o godz. 11 pielęgniarki i położne ze Szpitala Specjalistycznego w Sanoku rozpoczną protest. Jak wyjaśniała nam w ubiegłym tygodniu Małgorzata Sawicka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych działającego w placówce w ramach strajku ostrzegawczego na dwie godziny odejdą od łóżek.

Pielęgniarki, będące od listopada 2021 roku w sporze zbiorowym z dyrekcją (nie spełniono wszystkich postulatów zawartych w porozumieniu jeszcze z 2018 roku), nie zgadzają się na formułę podwyżek zapisanych w ustawie o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, które weszły w ubiegłym miesiącu, a zakładają zaszeregowanie pielęgniarek w tabeli płac do trzech różnych grup.

- Nie możemy się zgodzić na taką dysproporcję, gdyż jest to ogromna dyskryminacja osób, które za tą samą pracę, otrzymywałyby o 2 tys. zł mniej - tłumaczyła nam Sawicka.

Wprowadzona ustawa zakłada bowiem zaszeregowanie w nowej tabeli płac od 1 lipca:

  • mgr pielęgniarstwa albo położnictwa - pensja wzrasta z 5 478 zł do 7 304 zł - wzrost o 1 827 zł;
  • pielęgniarka lub położna wymagająca wyższego wykształcenia i specjalizacji, albo pielęgniarka, położna ze średnim i specjalizacją - z 4 186 zł do 5 775 zł - wzrost o 1 590 zł;
  • pielęgniarka ze średnim wykształceniem - z 3 772 zł do 5 323 zł - wzrost o 1 550 zł;

- Ktoś, kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, rozumie rzeczywistość, nie doprowadza do takiego skłócenia środowiska - podkreślała Sawicka. 

- Albo rządzący nie mają pojęcia o realiach w ochronie zdrowia, albo zrobili to z premedytacją, licząc na skłócenie środowiska, bo skłóconymi lepiej się zarządza. Tylko to skłócenie przełoży się na opiekę nad pacjentem - powiedziała.

Dodajmy, że ze względów bezpieczeństwa chorych w strajku nie będą uczestniczyły pielęgniarki ze stanowisk pracy, na których zagrożone może być życie i zdrowie pacjentów.

Będą kolejne strajki pielęgniarek? "Po 10 sierpnia nie jest to wykluczone"

O niezadowoleniu pielęgniarek i położnych z powodu ogromnej dysproporcji płacowej za tę samą pracę słychać już od samego początku procedowania ustawy o pensjach minimalnych w ochronie zdrowia. W trakcie konsultacji publicznych projektu szereg uwag w tej sprawie zgłosił Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, a w trakcie prac nad ustawą w Parlamencie zorganizował pikietę przed Sejmem. 

Czy dzisiejszy strajk w Sanoku to początek większych protestów pielęgniarek?

- Kluczowy termin to 10 sierpnia, czyli dzień wypłat wynagrodzeń za lipiec. Nie jest wykluczone, że tam, gdzie są prowadzone spory zbiorowe, mogą mieć miejsce - ostrzega w rozmowie z serwisem Medonet przewodnicząca OZZPiP Krystyna Ptok. 

- Ta nowelizacja jest oczywistym bublem. Zapowiadano historyczne podwyżki, a tymczasem jest historyczna klapa - podkreśla.

- Docierają do mnie sygnały, że dyrektorzy szpitali degradują pielęgniarki i położne, więc ich wypłaty wyniosą około 2 tys. zł mniej. Wiemy, że to "równanie" płac w dół wynika z braku pieniędzy, których przecież miało nie zabraknąć - dodaje. 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum