Sośnierz: nie wiem dlaczego politycy boją się stosowania dopłat w ochronie zdrowia

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 22 maja 2019 15:18

Służba zdrowia nie musi być obszarem klęski - powiedział w środę (22 maja)  w Bielsku-Białej poseł i kandydat PiS w wyborach do PE. Jego zdaniem, reforma jest niezbędna. Ocenił, że potrzeba na nią 3 lat. Zacząć jednak trzeba od ustalenia konkretów polityki zdrowotnej.

Sośnierz: nie wiem dlaczego politycy boją się stosowania dopłat w ochronie zdrowia
Andrzej Sośnierz: - Zróbmy jeden dobry projekt i wdróżmy go. Będzie z pewnością lepszy niż kompilacja najróżniejszych szlachetnych pomysłów, które do siebie nie pasują. Fot. PTWP

Andrzej Sośnierz, lekarz, prezes NFZ w latach 2006-2007, obecnie poseł PiS, wiceprzewodniczący sejmowej komisji zdrowia uważa, że "sprawy ochrony zdrowia utknęły w martwym punkcie". - Nie mamy w tej chwili jasnej perspektywy, w którą stronę należy zmieniać nasz system opieki zdrowotnej. Należy sięgnąć po dobre przykłady, a takim jest Holandia, która szła drogą, jaką kiedyś i my kroczyliśmy - powiedział dziennikarzom.

Zaznaczył, że system holenderski "system składa się z kilku ubezpieczalni, służba zdrowia jest kierowana przez państwo". - Ono poprzez ubezpieczalnie kontraktuje w zakładach publicznych i niepublicznych. Tu jest różnica. W Polsce uważamy ciągle, że zakład państwowy czy samorządowy będzie lepiej funkcjonował niż ten, który jest w innych rękach. To jest błędne. Istotą jest umowa łącząca ubezpieczyciela, czyli tego, który płaci, z zakładem - powiedział.

Zaznaczył, że w holenderskim systemie obowiązuje - jak się wyraził - wiele hamulców. - Nie wiem dlaczego politycy się boją stosowania dopłat? To nie musi być duża kwota: 5, 7 zł, po to, by zahamować nadmierną skłonność do korzystania z darmowych świadczeń. To nie jest bariera w dostępie, a człowiek czasem się zastanowi. Na to się trzeba odważyć - dodał.

Sośnierz zaapelował: - Zróbmy jeden dobry projekt i wdróżmy go. Będzie z pewnością lepszy niż kompilacja najróżniejszych szlachetnych pomysłów, które do siebie nie pasują. Podkreślił zarazem, że "nawet nie najlepiej wymyślony system jest sprawniejszy, gdy jest całościowo i spójnie pomyślany".

Zdaniem polityka, sprawny system powinien oprzeć się na większej liczbie ubezpieczalni, które konkurowałyby ze sobą, oraz wykorzystaniu potencjału wszystkich struktur własności.

- To pacjent wybierałby ubezpieczyciela, do którego chce należeć. To w Polsce zaczynaliśmy robić, ale się wycofaliśmy. Można było wybrać dowolną kasę chorych. My byliśmy zadowoleni, bo naszą - śląską kasę - wybrało m.in. ok. 80 tys. pacjentów z Małopolski, ok. 20 tys. z Opolszczyzny i kilkanaście tysięcy z łódzkiego - powiedział.

Sośnierz powiedział, że do przeprowadzenia reformy potrzeba trzech lat: - Potrzebuję trzy lata. Na przełomie pierwszego i drugiego roku będzie słychać narzekanie; będzie duży atak na to. W trzecim nastąpi stabilizacja, a w czwartym powiedzą: dobrze, że to zrobiliśmy.

Dodał: - Taka jest dynamika reform. Cóż to za reforma, z której wszyscy są zadowoleni? Jeśli mamy coś zmienić, to musimy w coś uderzyć. Pojawi się niezadowolenie niektórych uczestników systemu, ale to trzeba wytrzymać.

Sośnierz podkreślił, że czas w PE chciałby wykorzystać, "do zgromadzenia jak największej ilości informacji, zapoznania się z praktycznym funkcjonowaniem, jak i mankamentami" systemów służby zdrowia w różnych krajach UE. - Nie ma co naśladować innych systemów wprost. My też mamy własne osiągnięcia, przykładowo rozwój kardiologii inwazyjnej. To poziom jeden z najwyższych w Europie - dodał.

Zdaniem Sośnierza, "służba zdrowia potrzebuje dużo pieniędzy, bo medycyna potrafi wiele". - Gdyby chcieć finansować wszystko, co jest pożyteczne dla pacjentów, to niezbędne byłyby nieograniczone środki. W ciągu ostatnich lat dosypywano pieniędzy. Wydatki na służbę zdrowia wzrosły, ale efektów nie widzimy. Wpierw musi być pomysł na organizację, na zmiany funkcjonalne, trzeba mieć ustaloną politykę zdrowotną, którą należy dofinansować większymi pieniędzmi. Samo dołożenie pieniędzy nic nie da - mówił.

Andrzej Sośnierz jest posłem klubu PiS. Reprezentuje partię Porozumienie. W wyborach do Parlamentu Europejskiego znalazł się na 6. miejscu listy PiS w Śląskiem.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w Polsce 26 maja. Polacy będą wybierali 52 europosłów. 

PAP - Marek Szafrański

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum