Sośnierz: epidemię rozpuściliśmy jak dziadowski bicz

Autor: JJ • Źródło: Radio Zet/Rynek Zdrowia21 maja 2021 10:45

- Epidemię rozpuściliśmy jak dziadowski bicz i wiele osób się zakaziło. Część nabyła odporność, część niestety, zmarła - stwierdza Andrzej Sośnierz.

Sośnierz: epidemię rozpuściliśmy jak dziadowski bicz
Sośnierz: Problemy ochrony zdrowia leżą przede wszystkim w sferze funkcjonalne. Fot. Screen Radio Zet
  • Konieczne są wiarygodne statystyczne badania, ilu z nas rzeczywiście nabyło odporność na Covid-19
  • Dywagowanie nad tym, na jak długo nabyta jest odporność po przechorowaniu Covid-19 jest dzisiaj formą przepowiedni z wykorzystaniem szklanej kuli
  • Problemy polskiej ochrony leża nie tylko w sferze jej struktury, ale przede wszystkim w sferze funkcjonalnej

Jak mówił Andrzej Sośnierz, mimo że ponad 21 mln Polaków do tej pory nie zarejestrowało się na szczepienie, to naprawdę nie wiemy, ilu z tej liczby wymaga szczepienia.

Jakim cudem?

- Bardzo duża część społeczeństwa jest już odporna na zakażenie ze względu na bezpośredni kontakt z wirusem. Niektórzy szczęśliwie to przechorowali, inni mniej szczęśliwie i już ich niestety z nami nie ma. To jest właśnie specyfika naszej sytuacji - rozpuściliśmy epidemię jak dziadowski bicz i bardzo wielu Polaków przechorowało zakażenie. Niestety, cały czas działamy po omacku. Jeśli mielibyśmy dobrze rozpoznaną liczbę osób odpornych, moglibyśmy pozostałych szczepić - mówił Sośnierz.

Zapytał retorycznie, że skoro mamy tylko prawie 5 mln osób zaszczepionych drugą dawką i 2,8 mln osób zakażonych od początku epidemii, to jakim cudem zbliżamy się do nabycia odporności zbiorowej?

- Wielu Polaków, poza naszą wiedzą, przechorowało covid i są odporni. Powinniśmy zrobić wiarygodne statystyczne badanie, ilu z nas rzeczywiście nabyło odporność. Wiedzielibyśmy wówczas czy to, że 21 mln nie chce się szczepić jest problemem. Bo wśród tych osób są także z pewnością te, które mają już odporność - mówił poseł Porozumienia.

Jak podkreślał, dywagowanie nad tym, na jak długo nabyta jest odporność po przechorowaniu covid jest dzisiaj formą przepowiedni, bo dopiero czas pokaże, jak jest w rzeczywistości. Są eksperci, którzy twierdzą, że to tylko 3 miesiące, inny mówią o pół roku a jeszcze inni, że rok.

- Tu po prostu musi upłynąć czas, bo na razie wszystkie odpowiedzi są tworzone za pomocą szklanej kuli. Większym problemem będzie pojawienie się nowego wariantu koronawirusa - dodał

Przeciw obowiązkowym szczepieniom

Pytany o wprowadzenie przymusu szczepień przeciwko Covid-19, poseł Porozumienia oświadczył, że obecnie jest przeciwny takiemu nakazowi.

- Gdyby taki przymus wprowadzano na początku pandemii, kiedy społeczeństwo było zdyscyplinowane, to pewnie wszyscy by się takiemu rygorowi poddali. Dzisiaj byłoby wojowanie z przymusem i pojawiłby się duży opór - podkreślał.

W kontekście dużej ilości późnych rozpoznań nowotworów i innych chorób, które są następstwem pandemii Sośnierz tłumaczył, że to konsekwencje błędnej koncepcji funkcjonowania szpitalnictwa w tym czasie. Lepszym rozwiązaniem niż budowa wielkich i niefunkcjonalnych tymczasowych szpitali covidowych byłoby, tak jak na przykład w Bolesławcu, tworzenie modułowych placówek, które umożliwiają leczenie chorych na covid i normalne funkcjonowanie szpitala.

Dodatkowo, takie modułowe placówki zapewniają odpowiednią kadrę z sąsiedniego szpitala i nie powodują ogołacania z lekarzy innych placówek.

Rozmówca Radia Zet przyznał, że dobrze, że szpitale tymczasowe w ogóle były, tylko szkoda, że tak zorganizowane, co będzie miało konsekwencje w przyszłości na zdrowie całej populacji, nie tylko ze względu na późniejsze wykrycia u wielu osób nowotworów, ale także w innych chorobach, jak chociażby w tych sercowo naczyniowych.

Nie wystarczy tylko inwestować

Jak mówił gość Beaty Lubeckiej, pojawiają się w programie Nowym Ładzie propozycje wydawania pieniędzy

- Nie wystarczy tylko inwestować, budować, kupować aparaturę medyczną. Problemy polskiej ochrony leżą nie tylko w sferze jej struktury, ale przede wszystkim w sferze funkcjonalnej. Wszystko możemy kupić, wydać dużo pieniędzy, a funkcjonować jako całość ochrona zdrowia nie będzie - podkreślał.

Odpowiadając na pytanie, co należy zrobić, aby skrócić kolejki do lekarzy Sośnierz podkreślał, że jednym ze sposobów byłoby wprowadzenie tzw. opłaty regulacyjnej za świadczenia, która pozwoliłaby na pewne wyhamowanie ich nadużywania. Innymi sposobami mogłoby być zmniejszenie pewnych wymogów i zmiana standardów wykonywania świadczeń.

- Często mnożymy niepotrzebne byty. U podłoża leżą pieniądze. To, co można zrealizować za jednym razem, ale jest nieopłacalne, robimy trzy razy, bo przynosi to korzyści finansowe. Na takie sytuacje mają wpływ warunki finansowania i mechanizmy, co do których pacjenci są nieświadomi - wyjaśniał.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum