Solidarność i prawnicy o pieczątkowym proteście lekarzy

Autor: tygodniksolidarnosc.com, RR/Rynek Zdrowia • • 10 stycznia 2012 10:23

Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia "Solidarności" powiedziała w rozmowie z Tygodnikiem Solidarność, że rozumie protest lekarzy, którzy sprzeciwiają się zbiurokratyzowaniu sposobu wypisywania nowych recept.

- O ile jestem przeciwna ponoszeniu przez pacjentów konsekwencji głupich pomysłów rządzących, o tyle rozumiem protest lekarzy, którzy mają coraz mniej czasu na to, aby zdiagnozować i leczyć osoby chore - wyjaśniła Ochman.

Stwierdziła, że lekarze powinni ponosić odpowiedzialność, jeśli zastosują niewłaściwe leczenie w stosunku do postawionej diagnozy. Natomiast - jak powiedziała - za postawienie przecinka w złym miejscu albo zaznaczenie złej refundacji nie powinni ponosić konsekwencji finansowych.

W rozmowie wiele miejsce poświęcono również sytuacji pacjentów, którzy "w ostatnich dniach odsyłani są od Annasza do Kajfasza, (…) a rzecznik praw pacjenta radzi im, by szukali aptekarza z wrażliwszym sercem" - Maria Ochman nawiązała do głośnej wypowiedzi Krystyny Barbary Kozłowskiej.

Ochman stwierdziła, że ”ubezpieczeni pacjenci teoretycznie mają prawo odwoływać się i zgłaszać do sądów i każdy przyzna im prawo do refundacji. Rodzi się jednak pytanie, kto będzie miał zdrowie, pieniądze i czas, żeby swoich spraw dochodzić".

Przy okazji wypowiedzi Marii Ochman o konsekwencjach prawnych protestu pieczątkowego warto zwrócić uwagę na tekst w Rzeczpospolitej, w którym wskazano, że największe szanse na rekompensatę za kłopoty wynikłe z wadliwego wystawienia recepty dałby pozew przeciwko lekarzowi, choć możliwe jest też pozwanie Skarbu Państwa (ministra zdrowia).

Prawnicy podkreślają, że pacjent wchodząc do gabinetu, zawiera z lekarzem umowę, mocą której za pieniądze z NFZ powinien zostać zbadany i otrzymać poprawną (czyli z refundacją) receptę. Nie ma mowy o niemożliwości świadczenia, jak mówią niektórzy przedstawiciele lekarzy.

System nie działa nie dlatego, że nie ma przepisów, procedur, ale że nie są one wykonywane właściwie przez lekarzy. Ustawa refundacyjna wyraźnie zaś wskazuje, że za zwrot kosztów refundacji recepty nieprawidłowo wystawionej odpowiada lekarz.

Tak więc - czytamy w konkluzji wywodu na łamach Rzeczpospolitej - przystawienie na recepcie pieczątki "Refundacja do decyzji NFZ" jest nie tylko sprzeczne z prawem, ale także naraża zdrowie pacjentów.

Więcej: www.tygodniksolidarnosc.com

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum