PAP/Rynek Zdrowia | 18-11-2016 15:27

Śląskie: samorządy chcą poprawić jakość powietrza. Przetestują elektrofiltry

Samorządy Zabrza, Sosnowca oraz Żywiecczyzny przetestują wkrótce montowane na kominach domów elektrofiltry, które nawet o 90 proc. mogą ograniczyć emisję zanieczyszczeń z urządzeń grzewczych opalanych węglem czy drewnem. Efektem ma być poprawa jakości powietrza.

Efektem ma być poprawa jakości powietrza Fot. Fotolia

W piątek samorządowcy podpisali w tej sprawie w Gliwicach listy intencyjne z katowicką Grupą CZH, która zamierza wprowadzić na rynek urządzenie stworzone przez naukowców z Politechniki Śląskiej. Może ono być stosowane zarówno w domach jednorodzinnych, jak i w większych budynkach komunalnych. W ramach pilotażu na kominach pojawi się w sumie ok. 50 elektrofiltrów.

Jak tłumaczy dr inż. Robert Kubica z Katedry Inżynierii Chemicznej i Projektowania Procesowego na Wydziale Chemicznym Politechniki Śląskiej, same elektrofiltry nie są niczym nowym - od dawna stosuje się je w zawodowej energetyce i ciepłownictwie. Teraz jednak jest szansa na rozpowszechnienie ich także do indywidualnego użytku.

Na efekty planowanych jeszcze w tym roku testów, w ramach których skuteczność elektrofiltrów będzie sprawdzona w rzeczywistych warunkach, czekają samorządowcy. Prezydent Zabrza i przewodnicząca Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, Małgorzata Mańka-Szulik, zadeklarowała w piątek, że jeżeli pilotaż wypadnie pozytywnie, samorząd będzie rekomendował to rozwiązanie funduszom ochrony środowiska: narodowemu i wojewódzkiemu, które dofinansowują walkę z tzw. niską emisją.

- W ostatnich latach w Zabrzu wydaliśmy ponad 150 mln zł na poprawę jakości powietrza, w tym różne formy ograniczania niskiej emisji. Jednak ograniczeniem dla nas wciąż jest skala problemu oraz duża ilość starej substancji mieszkaniowej, gdzie znajdują się paleniska węglowe. Wydaje się, że urządzenie, które będziemy testować, może być pewnym antidotum na nasze bolączki - zauważa prezydent Zabrza i dodaje, że ponad 40 proc. domów i mieszkań ogrzewanych jest w tym mieście węglem.

Dodatkowym problemem jest fakt, iż wiele osób pali w piecu rzeczami, które się do tego nie dają, np. starymi meblami, tworzywami sztucznymi czy po prostu śmieciami. To powoduje dodatkowe emisje trujących substancji takich jak m.in. dioksyny czy metale ciężkie. Autorzy elektrofiltrów kominowych przyznają, że przy spalaniu śmieci czy tworzyw nie będą one skuteczne i prawdopodobnie szybko ulegną zniszczeniu. Urządzenie sprawdzi się natomiast przy spalaniu węgla.

Elektrofiltry kominowe mają kosztować ok. 2,5-3 tys. zł, jednak cena ma maleć wraz ze wzrostem produkcji. Podobne urządzenia za granicą kosztują nawet 2 tys. euro.