Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 04-01-2017 19:18

Śląskie: nowy projekt sieci szpitali nadal wzbudza niepokój

Ministerstwo Zdrowia przedstawiło nowy projekt sieci szpitali. Dla Śląska nie jest lepszy od poprzedniego. Wciąż niemal połowa szpitali może nie dostać ryczałtu na leczenie - informuje Gazeta Wyborcze.

FOT. Archiwum RZ; zdjęcie ilustracyjne

Wprowadzenie sieci szpitali, według założeń Ministerstwa Zdrowia, ma uporządkować system opieki szpitalnej i zagwarantować pacjentom szerszy dostęp do leczenia. Szpitale, które wejdą do sieci, będą miały przez co najmniej cztery lata zagwarantowane pieniądze na leczenie na wybranych oddziałach. Będą otrzymywać ryczałt niezależnie od tego, ilu przyjmą pacjentów.

Pierwszy projekt przedstawiony przez ministerstwo jesienią wzbudził w woj. śląskim popłoch. Okazało się, że spośród ponad 140 szpitali działających w tym województwie, do sieci wejdzie tylko 65 - przypomina Gazeta Wyborcza. Poza nią znalazły się m.in. tak ważne placówki, jak Wojewódzki Szpital Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich, Katowickie Centrum Onkologii i Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Wszyscy liczyli, że nowy projekt poprawi sytuację. Owszem, poprawił, ale niewiele. Teraz do sieci wchodzi około 70 szpitali - czytamy w Gazecie Wyborczej.

- Jeśli chodzi o szpitale płucne, to do sieci nie wchodzi już tylko jeden. To ulga. Gorzej z dużymi szpitalami. Z tych, które poprzednio znalazły się poza siecią, teraz wchodzi do niej tylko "urazówka" w Piekarach i Szpital Specjalistyczny w Chorzowie - martwi się Aleksandra Skowronek, wicemarszałek województwa.

Więcej: katowice.wyborcza.pl