Składka zdrowotna w górę? Większość Polaków tego nie chce

Autor: WOK • Źródło: Rynek Zdrowia06 maja 2021 09:12

Przeciwko planowanemu przez rząd podniesieniu składki zdrowotnej opowiada się ponad 61 proc. Polaków - wynika z sondażu dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej".

Składka zdrowotna w górę? Większość Polaków tego nie chce
Polacy nie chcą płacić wyższej składki na ubezpieczenie zdrowotne; FOT. PTWP
  • 61,3 proc. Polaków nie chce podwyższenia składki zdrowotnej, nawet jeśli podniesie to jakość świadczeń w ochronie zdrowia - wynika z sondażu United Surveys
  • Takie rozwiązanie zdecydowanie popiera 10,8 proc. respondentów.
  • Według wstępnych planów rząd zamierza stopniowo podnosić składkę na ubezpieczenie zdrowotne z 9 do 10 proc.

Przypomnijmy, że według wstępnych planów przekazanych w kwietniu "Dziennikowi Gazecie Prawnej" przez wiceministra zdrowia Sławomira Gadomskiego, rząd zamierza, między innymi: stopniowe podnoszenie składki zdrowotnej z 9 do 10%, wprowadzenie ubezpieczenia pielęgnacyjnego i odejście od ryczałtowego płacenia składki zdrowotnej przez przedsiębiorców na rzecz jej procentowego wyliczania, w zależności od uzyskiwanego dochodu.

Co na to Polacy?

61,3 proc. Polaków nie chce podwyższenia składki zdrowotnej, nawet jeśli podniesie to jakość świadczeń w ochronie zdrowia - wynika z sondażu United Surveys dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej". 31,4 proc. ankietowanych zgodziłoby się na zapłacenie wyższej składki - informuje PAP.

Respondenci odpowiadali na pytanie, czy zgodziliby się na płacenie wyższej składki zdrowotnej, w zamian za podniesienie jakości świadczeń w ochronie zdrowia i skrócenie kolejek do lekarzy. Takie rozwiązanie zdecydowanie popiera 10,8 proc. respondentów. Opcję "raczej tak" wybrało 20,6 proc. ankietowanych.

Odpowiedź "raczej nie" wybrało 24,6 proc. ankietowanych. Zdecydowanie przeciwko podnoszeniu opłat przekazywanych na ochronę zdrowia jest 36,6 proc. badanych. 7,3 proc. badanych nie ma opinii w tej sprawie.

Sondaż przeprowadzono 23 kwietnia br. na ogólnopolskiej próbie 1000 pełnoletnich mieszkańców Polski metodą telefonicznych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo.

Zdaniem ekspertów

Obecnie składka na ubezpieczenie zdrowotne wynosi 9 proc. podstawy wymiaru, jednakże nie podlega w całości odliczeniu. Odliczeniu podlega jedynie 7,75% podstawy wymiaru, a pozostałe 1,25% - niepodlegające odliczeniu ani od podatku, ani od dochodu - nie stanowi również kosztu uzyskania przychodu.

Eksperci, z którymi rozmawiał Rynek Zdrowia wskazują, że po pierwsze, o większości zamierzeń rządu dotyczących wzrostu wydatków na ochronę zdrowa mówi się od lat. Po drugie, tradycyjnie diabeł tkwi w szczegółach, a wielu z nich jeszcze nie znamy.

Prof. Ewelina Nojszewska z Kolegium Zarządzania i Finansów Katedry Ekonomii Stosowanej SGH przyznaje, że wszyscy uczestnicy publicznej ochrony zdrowia mają poczucie, że pieniędzy na świadczenia zdrowotne jest zbyt mało.

- Szczególnie szpitale napotykają zbyt twarde ograniczenie budżetowe. Na pewno więc trzeba zwiększyć finansowanie ochrony zdrowia. Ale nie może to przypominać lania wody do sita i martwienia się, że cały czas jest ono puste. Dlatego, jednocześnie - nie mniej potrzebne jak zwiększenie finansowania - konieczne jest spełnienie warunku efektywności finansowej i ekonomicznej - zaznaczyła prof. Nojszewska.

I dodała: - Ponadto trzeba brać pod uwagę inne kwestie, np. wycenę świadczeń zdrowotnych czy właściwe regulacje prawne - szczególnie na poziomie Ministerstwa Zdrowia - aby kolejne zarządzenia nie obowiązywały średnio 3,5 dnia i nie dezorganizowały pracy świadczeniodawców, a przede wszystkim szpitali. Lista problemów jest długa i są one nie mniej ważne od zasobów pieniędzy w ochronie zdrowia.

Najpierw porządki w systemie

- Co do podniesienia składki zdrowotnej z 9 do 10%, oczywiście jest to konieczne. Ale diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach - zaznacza ekspertka.

- Dlaczego w czasach pandemii i znanego sprzed pandemii bardzo złego stanu ochrony zdrowia nie uznać naprawy systemu jako priorytetu i nie odliczać nie tylko wzrostu składki, ale całej składki od podatku? Wtedy można podnieść składkę i do 11%. Cała polityka budżetowa, finansów publicznych budzi wątpliwości, a na takie rozdysponowanie dochodów podatkowych budżetu państwa na pewno wszyscy wyborcy - pacjenci spojrzą przychylnym okiem - podkreśliła prof. Nojszewska.

Także Andrzej Sośnierz, poseł Porozumienia przyznaje, że jeśli chodzi o podnoszenie składki na ubezpieczenie zdrowotne, ma zasadniczą wątpliwość.

- Bez uporządkowania systemu opieki zdrowotnej samo dokładanie pieniędzy jest w istocie ich marnotrawieniem, bo służy jedynie doraźnemu łataniu dziur i uspokajaniu nastrojów w poszczególnych grupach zawodowych. Takim chaotycznym rozdawnictwem kupuje się co jakiś czas kolejne miesiące spokoju - twierdzi Sośnierz.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum