Senacka komisja zdrowia za przestrzenią publiczną wolną od dymu: palacze niech palą w domu

Autor: SA/Rynek Zdrowia • • 18 marca 2010 18:38

Senacka komisja zdrowia zarekomendowała w czwartek (18 marca) całkowity zakaz palenia m.in. w lokalach gastronomicznych i rozrywkowych. Projekt tzw. ustawy antynikotynowej trafi następnie na plenarne posiedzenie Senatu.

W początkach marca Sejm złagodził pierwotne propozycje sejmowej komisji zdrowia i przyjął poprawkę mniejszości, zakładającą m.in., iż właściciele lokali gastronomicznych o powierzchni poniżej 100 m kw. będą mogli decydować, czy lokale zostaną przeznaczone w całości dla palących czy dla niepalących. W większych lokalach właściciel mógłby natomiast wydzielić sale dla palących, zapewniając przy tym właściwą wentylację.

Tymczasem senacka komisja zdrowia opowiedziała się za wykreśleniem z projektu tzw. ustawy antynikotynowej artykułu 5a,  wprowadzającego odstępstwa od reguły niepalenia. Artykuł ten przewiduje, że właściciel lub zarządzający obiektem może spod zakazu palenia wyłączyć, m.in. indywidualne pokoje w hotelach, schroniskach, akademikach, domach zakonnych. Ministerstwo Obrony Narodowej, w myśl zapisu art. 5a miałoby prawo określić miejsca, w których wolno byłoby palić np. na terenie koszar.
 
Senatorowie są również za wprowadzeniem absolutnego zakazu palenia w domach pomocy społecznej i spokojnej starości, w hospicjach, na terenie ZOZ–ów, uczelni, zakładów pracy, obiektów kultury i wypoczynku. Są też przeciwnikami wydzielania sal dla palących w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych.

Senatorowie–lekarze o paleniu
Wyjątki od reguły niepalenia w miejscach publicznych, zawarte w zapisach art. 5a ustawy, zawetował w całości i zgłosił jako poprawkę formalną Rafał Muchacki (PO), onkolog z Bielska-Białej. 

– Komisja zdrowia musi się kierować kryteriami zdrowia –  powiedział Muchacki, popierany gorąco przez innych senatorów, głównie przedstawicieli środowiska medycznego.

Norbert Krajczy, senator (PiS), lekarz, przekonywał, że statystyki są nieubłagane. 85 tys. osób umiera rocznie z powodu chorób onkologicznych, z czego 40 tys. na nowotwory tytoniozależne.

Obecny na posiedzeniu senackiej komisji zdrowia dr Krzysztof Przewoźnik z Centrum Onkologii w Warszawie, przekonując senatorów do opowiedzenia się za bezwzględnym zakazem palenia we wszystkich miejscach publicznych, przytoczył wyniki badań, z których wynika, że nawet 62 proc. palaczy jest za wprowadzeniem restrykcyjnych zakazów. 

Konstanty Radziwiłł z Naczelnej Izby Lekarskiej, również lobbujący na rzecz wprowadzenia zaostrzonych przepisów, odwoływał się do wiedzy medycznej senatorów z komisji zdrowia, którzy w większości są lekarzami.

– Wyjątki mogą istnieć, ale na pewno nie mogą do nich należeć placówki medyczne. Chodzi o to, by przestrzeń publiczna była wolna od dymu – apelował Radziwiłł.

W Senacie nie chcą kompromisu
Senatorowie skrytykowali ustawę, którą przyjął Sejm. W opinii Stanisława Karczewskiego (PiS) w niczym nie przypomina ona ustawy wyjściowej.

– Niektóre jej zapisy są złe, wręcz szkodliwe,  np. pozostawienie możliwości tworzenia palarni w szkołach lub produkowania gumy do żucia w kształcie papierosa – mówił senator.  

Poseł sprawozdawca Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, wyjaśniając powody, dla których takie zapisy przyjęto, przyznała, że nie jest pedagogiczne, by guma do żucia miała kształt papierosa, ale o zakupie takiej gumy decydują rodzice. Podobnie, jak za zakup papierosów przez 16-latka przez internet nie może odpowiadać ustawa, a raczej matka i ojciec.

Kozłowska-Rajewicz broniąc jednak zliberalizowanych zapisów ustawy dodała, że jeśli papierosy są legalne, to wolno je palić. I zastrzegając, że nie jest zwolenniczką pełnej swobody w tej materii dodała, że raczej trzeba szukać narzędzi, chroniących przed biernym paleniem niż wprowadzać bezwzględne zakazy.

Blado brzmiał na tle takich wypowiedzi głos przedstawicieli przemysłu tytoniowego, stowarzyszeń barmanów czy restauratorów, którzy próbowali przekonywać, że wprowadzenie absolutnych zakazów nie przynosi efektów, o czym przekonały się już rządy wielu krajów europejskich. Całkowity zakaz palenia obowiązuje obecnie jedynie w Wielkiej Brytanii i Irlandii.

Senatorowie senackiej komisji zdrowia, opowiedzieli się ostatecznie po stronie zdrowia i jednomyślnie przegłosowali rekomendacje mniejszości w sprawie wykreślenia wyjątków od reguły niepalenia w miejscach publicznych.

Wiceminister zdrowia Marek Twardowski, choć przyznał, że kształt ustawy nadany przez Sejm nie zapewniał istotnego postępu w ochronie osób niepalących, to jednocześnie ocenił zmianę proponowaną przez komisję senacką, jako zbyt daleko idącą.

– Chroniąc osoby niepalące musimy wprowadzać racjonalne uwarunkowania, żeby palący nie byli prześladowani – mówił Twardowski.

Przewodniczący senackiej komisji Władysław Sidorowicz (PO) zapowiedział zgłoszenie wniosku mniejszości, zachowującego niektóre przepisy uchwalone w Sejmie. Jak wyjaśnił, przepisy te trzeba przeredagować, ale ich całkowite wykreślenie ma bardzo małe szanse na uchwalenie.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum