WOK/Rynek Zdrowia | 02-04-2019 22:27

Sejm: opozycja i rezydenci pytali o dodatkowe 10 miliardów zł na zdrowie

Sejmowa komisja zdrowia nie wystąpi do rządu o zmianę metody corocznego zwiększania wydatków na ochronę zdrowia (o odsetki PKB przewidziane w tzw. ustawie 6 procent). Postulat dotyczył wzrostu tych nakładów według prognoz na dany rok w wieloletnim planie finansowym państwa. Podczas wtorkowego (2 kwietnia) posiedzenia komisji za przyjęciem takiego dezyderatu było 6 posłów, a przeciwko - 10.

FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Głosowanie dotyczące zmiany metody zwiększania publicznych nakładów na opiekę zdrowotną poprzedziła gorąca, dwugodzinna dyskusja. Momentami daleko wybiegała poza główny temat posiedzenia, czyli „ustawę 6 procent” i dotyczyła m.in. zadłużenia szpitali, kolejek, wynagrodzeń pracowników medycznych i ostatnich tragicznych wydarzeń na SOR-ach.

W trakcie posiedzenia sejmowej komisji zdrowia głównie spierano się jednak o sposób wyliczania minimalnych wydatków na ochronę zdrowia w oparciu o odsetek PKB. Posłowie opozycji i, między innymi przedstawiciele rezydentów zarzucili Ministerstwu Zdrowia manipulowanie tym wskaźnikiem. Resort ripostował, że za nowelizacją tzw. ustawy 6 procent głosowali w ubiegłym roku także opozycyjni parlamentarzyści, którzy teraz krytykują tę regulację.

Kontrowersyjny artykuł znowelizowanej ustawy
Przypomnijmy, że znowelizowana 5 lipca 2018 r. ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tzw. ustawa 6 procent) przewiduje przyspieszenie wzrostu nakładów na publiczny system ochrony zdrowia, aby nie mniej niż 6 proc. PKB było przeznaczane na ten cel od 2024 r. (wcześniej zakładano, że nastąpi to w 2025 r.).

W 2018 r. wysokość finansowania miała być nie niższa niż 4,78 proc. PKB, w 2019 - ma osiągnąć 4,86 proc. PKB, w 2020 - 5,03 proc., w 2021 r. - 5,30 proc., w 2022 - 5,55 proc., w 2023 r. - 5,80 proc. PKB.

Kontrowersje wzbudza od kilku tygodni art. 131c ust. 2 znowelizowanej ustawy, w którym zapisano, że PKB „jest ustalany na podstawie wartości z obwieszczenia prezesa GUS publikowanego według stanu na 31 sierpnia”. Prezes GUS ogłasza faktyczną wartość PKB za dany rok w kilka miesięcy po jego zakończeniu, czyli za rok 2018 ostateczne wyniki ogłosi w sierpniu roku 2019.

Dlatego wzrost tegorocznych wydatków na zdrowie oparto o PKB z 2017 roku, zgodnie ze wskaźnikiem podanym w obwieszczeniu prezesa GUS. Poseł Marek Hok (PO), odczytując uzasadnienie wniosku o zwołanie wtorkowego posiedzenia komisji zdrowia zwracał uwagę, że znana jest już wartość PKB za rok 2018: - Wynosi 2 bln 116 mld zł. Ministerstwo Finansów poinformowało, że wszystkie wydatki na zdrowie wyniosły w ubiegłym roku prawie 90 mld zł, czyli 4,25 proc. PKB. Do podanych zapisem w ustawie 4,78 proc. PKB brakuje więc 10 miliardów zł - informował Marek Hok.

Dodał, że zgodnie z planem finansowym państwa PKB w 2019 roku ma wynosić 2 bln 246 mld zł, z czego - zgodnie z ustawą - wydatki na zdrowie mają sięgnąć co najmniej 4,86 proc. PKB, czyli 109 mld zł. - Według Ministerstwa Zdrowia nakłady te sięgną w tym roku 96 mld zł, czyli do ustawowego wskaźnika zabraknie ok. 13 mld zł - wyliczał poseł Hok.

MZ: jest gwarancja systematycznego wzrostu wydatków
Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski podkreślał, że resort nie ukrywał ani przed parlamentarzystami, ani w trakcie konsultacji społecznych sposobu wyznaczania odsetka PKB na opiekę zdrowotną. - Podobne zapisy wynikają także wprost z porozumienia zawartego z rezydentami (w lutym 2018 roku - red.). W toku prac legislacyjnych nic się w tej kwestii nie zmieniło - powiedział wiceszef resortu zdrowia.

Zwracał uwagę, że „ustawa 6 procent” po raz pierwszy daje gwarancję systematycznego, corocznego poziomu minimalnego wzrostu odsetka PKB na ochronę zdrowia w Polsce. - Przypomnę, że od 2010 roku obserwowaliśmy coroczne spadki nakładów na zdrowie w stosunku do PKB. W 2010 roku było to 4,95 proc. PKB, natomiast w 2015 już tylko 4,57 proc. - wskazywał Gadomski.

Zaznaczył, że nie należy na wzrost nakładów na zdrowie patrzeć wyłącznie przez pryzmat odsetka PKB: - Ważne są też wartości bezwzględne. Plan wydatków na zdrowie w 2019 r. to 97,6 mld zł, czyli o ponad 7,6 mld zł więcej, niż w 2018 roku, a to już poziom 4,92 proc. PKB - argumentował wiceminister zdrowia, zaznaczając, że resort zdrowia musi kierować się pewnymi, potwierdzonymi wskaźnikami - w tym przypadku - obwieszczeniem prezesa GUS publikowanym według stanu na 31 sierpnia.

Rezydenci: zostaliśmy oszukani
Nie przekonał tymi wyliczeniami nie tylko posłów opozycji, ale też obecnych na posiedzeniu licznych przedstawicieli strony społecznej.

- Art. 131c ust. 2 ustawy pozwala na manipulowanie odsetkiem PKB na zdrowie, a ponadto nie jest zgodny z ubiegłorocznym porozumieniem zawartym między ministrem zdrowia a rezydentami. Dlaczego zniekształcono treść zapisu, który pierwotnie mówił o tym, że wartość PKB może być w ciągu roku korygowana? Czy nie można tego zmodyfikować? - dopytywał Mikołaj Sinica z Naczelnej Rady Lekarskiej, rzecznik prasowy Porozumienia Rezydentów.

- Wyliczając współczynnik w oparciu o publikowany przez Ministerstwo Finansów wskaźnik PKB na 2019 rok, brakuje nam obecnie do ustawowego odsetka 4,86 proc. PKB w 2019 roku około 10 miliardów zł. Z tych pieniędzy można na przykład finansować przez ponad rok działalność ponad 500 szpitalnych oddziałów ratunkowych lub trzykrotnie skrócić kolejki do specjalistów. O te pieniądze warto walczyć - podsumował Mikołaj Sinica.

Z kolei Marcin Sobotka, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL zwracał uwagę, że nowelizacja ustawy o modernizacji sił zbrojnych zakłada, że odsetek PKB przeznaczany na ten cel ustala się o wartości przyjęte w projekcie budżecie państwa na dany rok i dotyczą tego samego roku, w którym planowane są wydatki na obronność. Pytał, dlaczego w przypadku nakładów na opiekę zdrowotną nie można przyjąć podobnej metody wyliczenia wzrostu wydatków.

Wtórował mu Jan Czarnecki z Porozumienia Rezydentów OZZL: - Czujemy się oszukani obecnym sposobem finansowania ochrony zdrowia. Skoro wzrost udziału wydatków w PKB na wojsko jest wyliczany w jeden sposób, a na zdrowie w inny, to jest oszustwo - podkreślał.

Spór między posłami
- Nie kwestionujemy samego wskaźnika PKB. Chcemy jednak wiedzieć, skąd te rozbieżności między zapisami ustawy a rzeczywistością - mówiła poseł Ewa Kopacz (PO). W podobnym tonie wypowiadała się inna posłanka PO, Elżbieta Radziszewska.

- W lutym 2018 roku wprowadziliście rezydentów w błąd. Miał pan zamiar ich oszukać, a może nie był pan świadomy zmiany metody wyliczenia wzrostu wydatków na zdrowie - posłanka Radziszewska zwracała się do wiceministra zdrowia Sławomira Gadomskiego. - Rezydenci uwierzyli wam, bo byli naiwni? Dziś okazuje się, że ten wzrost jest 10 miliardów zł niższy.

Z posłankami Platformy polemizował poseł PiS Tadeusz Dziuba: - Przecież posłowie PO też głosowali za tą ustawą i zawartą w niej metodą wyliczania odsetka PKB na ochronę zdrowia. Innego sposobu nie można było zastosować - zaznaczył.

- Najbardziej wiarygodną podstawą jest obwieszczenie prezesa GUS. Budżet na 2018 rok, w tym wydatki na ochronę zdrowia, zostały uchwalone na przełomie 2017 i 2018 roku. Czy wtedy wiedzieliście państwo, jaki będzie PKB za 2018 rok? - Dziuba pytał opozycję. - Nie wiedzieliście. Także tego, jaki PKB był w 2017 r., bo nie został jeszcze wyliczony. Proszę więc nie posługiwać się kalkulacjami wziętymi z sufitu.

To wirtualne pieniądze?
- Nie trzeba czekać na obwieszczenie prezesa GUS. Przecież mamy wieloletni plan finansowy państwa! Do niego trzeba się odnosić. To nie są dane z sufitu - ripostował Marek Hok.

Sławomir Gadomski odpowiadając na liczne pytania zauważył, między innymi, że wspomniane przez opozycję i rezydentów 10 mld zł to wirtualne pieniądze: - Ta kwota w żaden sposób nie wynika z ustawy. W toku procesu legislacyjnego nie zgłaszano też żadnych poprawek dotyczących metody wyliczania wskaźnika PKB - przypominał wiceszef resortu zdrowia.

Sejmowa komisja zdrowia odrzuciła dezyderat do premiera, ministra finansów oraz ministra zdrowia o coroczne zwiększanie wydatków na ochronę zdrowia (o odsetki PKB przewidziane w ustawie) według prognoz na dany rok, zawartych w wieloletnim planie finansowym państwa. Za przyjęciem i wystosowaniem takiego dezyderatu było 6 posłów, a przeciwko - 10.