Samorządowe programy zdrowotne: aby ich oceny nie lądowały w koszu

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 21 maja 2010 06:25

Tzw. ustawa koszykowa wprowadziła wymóg wydania przez Agencję Oceny Technologii Medycznych opinii o programach zdrowotnych, realizowanych przez samorządy. Celem pomysłu jest racjonalizacja wydawanych na profilaktykę samorządowych pieniędzy.

Programy profilaktyczne powinny być realizowane możliwie najbliżej lokalnych społeczności

Pojawiają się jednak opinie, że oceny Agencji wydłużają proces wdrażania przez jednostki samorządu terytorialnego (JST) programów i będą lądować w koszu.

Ponad 100 zleceń
– Agencja otrzymała już ponad 100 zleceń na wykonanie takich opinii o programach zdrowotnych – informuje Katarzyna Jagodzińska, rzecznik AOTM. Zapewnia, że oddelegowani do oceny wniosków pracownicy analizują je rzetelnie i skrupulatnie.

AOTM podkreśla, że wydaje oceny w sposób opisowy, by wykazać jakie błędy są popełniane przez autorów projektów, chociaż nie wymaga tego art. 48 ustawy koszykowej, który wprowadza wymóg oceny. Przepis mówi jedynie o obowiązku przekazania przez JST projektu programu zdrowotnego w celu jego zaopiniowania przez Agencję, na co AOTM ma 3 miesiące.

Kryteria i jeszcze raz kryteria...
Wcześniejsze rozwiązania prawne dawały samorządom fakultatywną możliwość realizowania projektów w zakresie promocji zdrowia. Wiązało się to z dużą dowolnością, a realizacja programu zależała jedynie od zwykłej arytmetyki w głosowaniu radnych. Nie było wytycznych ministerialnych, ani unijnych.

Co prawda nadzór nad profilaktyką zdrowotną opiera się o organy administracji publicznej (Regionalna Izba Obrachunkowa, wojewoda, NIK), ale nie są to instytucje wyspecjalizowane ani kompetentne, by oceniać skuteczność czy efektywność zdrowotną takich programów.

– Ustawa koszykowa wprowadza konieczność dokonania oceny takiego projektu przez AOTM według znanych powszechnie kryteriów, dzięki czemu te programy zaczną funkcjonować na wyższym poziomie jakościowym. Powinno zaowocować to większą racjonalnością wydawania środków – ocenia Jacek Siwiec, prezes Stowarzyszenia CEESTAHC, którego celem jest upowszechnianie standardów oceny technologii medycznych.

Pomysł podoba się również niektórym samorządowcom: – Na pewno pozytywne jest to, że wprowadzono nadzór merytoryczny nad działalnością JST w postaci wymogu oceny przez AOTM. Dobrze, że Agencja, która czuwa nad tym, aby proponowany program spełniał podstawowe kryteria, w tym bezpieczeństwa i korzyści zdrowotnej – uważa Paweł Lipowski, kierownik referatu zdrowia krakowskiego Urzędu Miasta.

W latach 2007-2009 zrealizowano w Krakowie 11 dużych programów zdrowotnych i kilkanaście mniejszych, corocznie na łączną kwotę ponad 3,3 mln zł.

Co z nadzorem?
Mimo że ustawa stanowi, iż programy trzeba przesłać Agencji do oceny, to nie mówi, jakie mogą być sankcje za nieprzekazanie takiego projektu lub realizację projektu negatywnie ocenionego przez AOTM.

– Samorządy szukają informacji, co się stanie w momencie wdrożenia programu niezaaprobowanego przez AOTM. Te obszary nie zostały zdefiniowane przez ustawodawcę – ocenia Jacek Siwiec.

– Dla obu stron tej relacji sytuacja jest nowa i muszą się „dotrzeć“. Agencja zdaje sobie sprawę, że przed samorządami postawiono zadanie całkiem nowe. Również AOTM, kiedy oceni kilkadziesiąt różnych projektów, będzie miała się do czego odnosić i porównywać. Jej decyzje będą mierzalne za rok-dwa – dodaje prezes Siwiec.

Jego zdaniem, nawet jeśli nie będzie kar administracyjnych, chowanie negatywnej rekomendacji do szuflady będzie marginalnym zjawiskiem: – Jest to dokument opublikowany, jawny, wszyscy mają do niego wgląd, władze nie mogą udawać, że go nie ma. Jeśli przeforsują programy wbrew decyzji AOTM, może to mieć dla nich negatywne konsekwencje ze strony wyborców.

To jednak nie uspokaja. – Nie wiem, czy nie będzie wyciągniętych konsekwencji wobec samorządu, który mimo braku pozytywnej oceny Agencji, zrealizował program. W czasie szkoleń dotyczących programów zdrowotnych, podkreślano, że w trakcie kontroli organ realizujący projekt będzie musiał okazać ocenę Agencji – mówi Joanna Regucka, specjalista ds. szkoleń i promocji zdrowia Szpitala św. Anny w Miechowie.

Zdaniem Doroty Łuczyńskiej, dyrektor departamentu polityki zdrowotnej Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, brak oceny AOTM nie wyklucza wdrożenia projektu: – Opinia Agencji ma charakter doradczy i jej negatywna treść nie uniemożliwia realizacji programu. Mimo to, przedstawione przez AOTM uwagi do programu są wnikliwie analizowane i w miarę możliwości uwzględniane w projektach planowanych do realizacji przez samorząd województwa łódzkiego.

Naukowe zaplecze

Dyrektor Łuczyńska dodaje, że wszystkie projekty są opiniowane przez konsultantów wojewódzkich w danych dziedzinach, a niektóre z programów powstają w ściślej współpracy z nimi.

Podobnie jest w Krakowie: – Jesteśmy w tej dobrej sytuacji, dlatego, że Kraków ma doskonałe zaplecze naukowe. Są szpitale uniwersyteckie i Collegium Medicum UJ. Do pracujących tam ekspertów możemy zwrócić się o opinię – mówi Paweł Lipowski.

Jego zdaniem, jest to też forma oparcia się lobbingowi firm farmaceutycznych i innych podmiotów, które próbują rekomendować programy: – Zdarza się bowiem, że takie podmioty przynoszą napisane, gotowe do złożenia projekty – dodaje Lipowski.

Pytanie, czy taka analiza jest możliwa w małych gminach, pozbawionych naukowego zaplecza?

Aktywność firm
Jak przyznał Daniel Cicharski z Urzędu Miasta w Śremie – gdzie program profilaktyki zapobiegania czynnikom ryzyka raka szyjki macicy uzyskał pozytywną ocenę AOTM – wymóg opiniowania projektów uchwał programów zdrowotnych przez AOTM znacznie wydłuża jego realizację:

– AOTM zadaje masę pytań, które tak naprawdę niczego nie wnoszą, zapominając, że w samorządach rzadko są zatrudniani profesorowie – specjaliści w zakresie ochrony zdrowia – podkreśla Daniel Cicharski.

Program profilaktyki HPV jest pierwszym, jaki gmina Śrem będzie realizować. Wcześniej śremski samorząd wspierał jedynie akcje realizowane przez Urząd Marszałkowski – badania PSA, cytologiczne, mammografia. Na pytanie, jak powstał wniosek, Daniel Cicharski odpowiedział: – Wniosek pisaliśmy sami w oparciu o materiały informacyjne, które zdobyliśmy różnego rodzaju szlakami.

Nie jest tajemnicą, że producent szczepionek przeciwko HPV (wirusowi mogącemu wywołać raka szyjki macicy), sfinansował wydanie poradnika dla samorządów: „Jak zorganizować działania w zakresie profilaktyki raka szyjki macicy?“.

Lokalnie lepszy efekt
Wspomniana luka w przepisach może tworzyć pole do omijania procedury oceny projektów w zakresie profilaktyki:

– Może zdarzać się tak, że samorządy będą np. wolały przekazać pieniądze w formie dotacji szpitalowi, który nie jest zobligowany do uzyskania akceptacji Agencji dla projektu. Ustawa koszykowa dotyczy wyłącznie samorządów terytorialnych, a nie placówek medycznych, które realizują program – zauważa Joanna Regucka.

Niewątpliwą korzyścią z racjonalizacji działań profilaktycznych będzie z czasem przeniesienie ciężaru ich realizacji na poziom regionalny, bliżej lokalnych społeczności. Samorządy lepiej wydają pieniądze niż urzędy centralne i sprawniej zarządzają posiadanym majątkiem. Po drugie nowe przepisy powinny ułatwić zarówno zdefiniowanie problemu zdrowotnego, jak i wdrażanie projektów.

Paweł Lipowski podkreśla, że wśród realizowanych przez władze Krakowa projektów ważne miejsce zajmują programy dzielnicowe: – Część programów realizujemy przez jednostki pomocnicze utworzone w dzielnicach miasta. Jest ich 18 i w różny sposób uczestniczą w programach zdrowotnych. Z praktyki wynika, że im bliżej mieszkańców jest informacja o możliwości skorzystania z programu i miejsce jego realizacji, tym efekty są lepsze.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum