Rzecznik MZ: "My nie wiemy, kogo reprezentują ratownicy w białym miasteczku"

Autor: oprac. JKB • Źródło: PAP22 września 2021 14:16

Rzecznik resortu zdrowia po środowej (22 września) konferencji ministrów odniósł się do sprawy podpisanego porozumienia trójstronnego. Wojciech Andrusiewicz przyznał, że dokument podpisał komitet, który od tygodni negocjował z MZ.

Rzecznik resortu zdrowia skomentował zawarte porozumienie. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
  • Trójstronne porozumienie zostało zawarte pomiędzy ministrem zdrowia, Komitetem Protestacyjnym Ratowników Medycznych i Związkiem Pracodawców Ratownictwa Medycznego SP ZOZ
  • Po szumnym ogłoszeniu zawarcia porozumienia, głos zabrali protestujący medycy w Białym Miasteczku. Stwierdzili oni, że "środowisko ratowników nie uznaje protestu za zakończony"
  • Rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz skomentował postawę niezadowolonych medyków. - To komitet protestacyjny reprezentował środowisko, które od tygodni negocjowało z resortem
  • - Kompromis nie będzie satysfakcjonował wszystkich, kompromis polega na tym, że nikt nie jest przegranym ani wygranym - dodał rzecznik MZ

Problematyczne porozumienie z ratownikami

Porozumienie dotyczące ratowników - z którego treścią zapoznała się PAP - zostało zawarte we wtorek między:

  • ministrem zdrowia (podpis złożył wiceminister Waldemar Kraska),
  • Komitetem Protestacyjnym Ratowników Medycznych (reprezentowanym przez Piotra Dymona),
  • Związkiem Pracodawców Ratownictwa Medycznego SP ZOZ (w jego imieniu Małgorzata Popławska).

Na jego mocy minister zdrowia zobowiązał się do zwiększenia od października br. budżetu na zadania ZRM w celu sfinansowania dodatku wyjazdowego. Resort zobowiązał się również do podjęcia niezwłocznych działań legislacyjnych mających na celu wprowadzenie do porządku prawnego takiego dodatku.

Pracodawcy zaś zobowiązali się do wypłaty od 1 października br. członkom ZRM dodatku wyjazdowego w wysokości 30 proc. wynagrodzenia zasadniczego dla pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę albo godzinowej stawki w przypadku umów cywilnoprawnych.

Pracodawcy zobowiązali się również do zapewnienia pracownikom zatrudnionym na podstawie umów cywilnoprawnych stawki za godzinę pracy nie niższej niż 40 zł. Wskazana stawka, jak zaznaczono, nie obejmuje dodatku wyjazdowego.

Pracodawcy zobowiązali się ponadto do niezwłocznego podjęcia dialogu ze środowiskiem ratowników medycznych i niezwłocznego wypracowania rozwiązań akceptowalnych dla obu stron, zapewniających prawidłowe działanie ZRM.

Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych zobowiązał się zaś do zaprzestania akcji protestacyjnej z dniem podpisania porozumienia, tj. 21 września.

Nie wszyscy są zadowoleni z porozumienia

O szczegółach zawarciu porozumienia minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował w środę na konferencji w Warszawie, przypominając, że rozmowy toczyły się od wielu tygodni i dotyczyły nie tylko kwestii finansowych, ale także kwestii m.in. zmian systemu ratownictwa.

- Chcę z przyjemnością zakomunikować, że podpisaliśmy porozumienie, ma ono charakter trójstronny w formule, w jakiej rozmawialiśmy, jest podpisane przez przedstawiciela komitetu protestacyjnego, jak i stronę pracodawców. Ze strony MZ szefem zespołu negocjacyjnego był minister Waldemar Kraska - przekazał Niedzielski.

W odpowiedzi na konferencję ministra i informację o porozumieniu ratownicy przebywający w białym miasteczku 2.0 stwierdzili, że zostało ono podpisane bez konsultacji ze środowiskiem. Rzecznik miasteczka Gilbert Kolbe informował, że ma sygnały, iż część ratowników dołączy do tego protestu.

- Środowisko ratowników nie uznaje protestu za zakończony - przekazał Kolbe.

Czytaj: To on dogadał się z MZ. "Od wczoraj nie jestem najbardziej lubianym ratownikiem. Trudno"

Andrusiewicz: to wypracowany kompromis

Rzecznik ministerstwa zdrowia, pytany przez PAP o ustalenia z ratownikami, przypomniał, że rozmowy z Komitetem Protestacyjnym Ratowników Medycznych rozpoczęły się znacznie wcześniej niż z ogólnopolskim Komitetem Protestacyjno-Strajkowym Pracowników Ochrony Zdrowia, który zbudował białe miasteczko 2.0.

- Rozmowy z ratownikami dotyczyły zarówno finansowania systemu ratownictwa medycznego, jak i nowelizacji ustawy o ratownictwie medycznym, a także m.in. powołania samorządu. W rozmowach stronę ratowników reprezentował nie kto inny, jak przewodniczący komitetu protestacyjnego, komitetu, który zrzeszał ponad 5 tys. ratowników medycznych na 15 tys. wszystkich ratowników w systemie ZRM, czyli zespołów ratownictwa medycznego - wskazał rzecznik MZ.

Dodał, że "jeżeli dzisiaj ktoś ze strony ratowników w białym miasteczku wypowiada się, że porozumienie go nie satysfakcjonuje, to on ma pytanie, jaką organizację reprezentuje, jak liczną, by móc zarzucać komitetowi protestacyjnemu, że jest niereprezentatywny".

- Ogólnopolski Związek Zawodowy Ratowników Medycznych (Piotr Dymon jest jego przewodniczącym - PAP) wchodził w skład komitetu, obok czterech innych związków, to największy związek reprezentujący ratownictwo medyczne, zrzeszający ponad dwa tysiące osób - wskazał rzecznik.

- Jeżeli ktoś zarzuca brak reprezentacyjności środowiska, to niech powie, jakie sam środowisko reprezentuje. My nie wiemy, kim są, kogo reprezentują ratownicy w białym miasteczku. Wczoraj na spotkanie mógł przyjść każdy, bo było otwarte. Przypomnijmy sobie, co było u zarania tych rozmów. Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych, który rozpoczął protest, a nie przedstawiciele białego miasteczka. Gdy rozmowy zaczynaliśmy, białego miasteczka nie było - stwierdził.

- Porozumienie daje 30-procentowe dodatki dla ratowników medycznych i minimum 40 zł za godzinę dla ratowników kontraktowych. To minimum. Jeśli weźmiemy dodatek 30 proc., dodatki za pracę kierowcy ratownika, za pracę szefa zespołu ratowników, to mówimy o miesięcznej kwocie wynagrodzenia na poziomie 12 tys. zł - podał Andrusiewicz.

Podkreślił, że jest to kompromis - "kompromis między trzema stronami, wypracowywany od kilku tygodni". "Kompromis nie będzie satysfakcjonował wszystkich, kompromis polega na tym, że nikt nie jest przegranym ani wygranym. Istotne, że ratownictwo medyczne dostaje dodatkowe środki na podwyżki" - zaznaczył.

- To komitet protestacyjny reprezentował środowisko, które od tygodni negocjowało z resortem. Nie wiemy, kto jest po drugiej stronie osób kontestujących porozumienie. Komitet, pan Piotr Dymon, podpisał porozumienie i powiedział, że kończą protest - dodał.

Rozmowy z komitetem protestacyjnym z białego miasteczka, jak przypomniał, trwają i będą kontynuowane w czwartek. 

Czytaj: Niedzielski o porozumieniu z ratownikami: nie będzie problemów z obsadą karetek

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum