Rząd wycofuje się z "zawodówek" dla lekarzy. Ale zostawia furtkę?

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: Rynek Zdrowia13 października 2021 12:59

Nauczanie na kierunku lekarskim będą mogły prowadzić tylko uczelnie akademickie. Rzad zrezygnował z projektu ustawy przewidującej kształcenie lekarzy w wyższych szkołach zawodowych.

Zawodówki dla lekarzy. Minister zdrowia Adam Niedzielski proponował, by kształcenie lekarzy mogło też odbywać się w wyższych szkołach zawodowych. Fot. PAP/Dariusz Delmanowicz
  • Rezygnujemy z kształcenia lekarzy w państwowych wyższych szkołach zawodowych - zakomunikował wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski
  • Poprawka przyjęta w projekcie wprowadza szersze możliwości aplikowania o otwieranie kierunków lekarskich, ale wyłącznie w uczelniach prowadzących kształcenie o profilu akademickim
  • Szef sejmowej Komisji Zdrowia Tomasz Latos: - Taki zapis spowoduje, że jeśli uczelnie akademickie będą chciały otwierać wydziały lekarskie i będą spełniać określone kryteria, powinno im to zostać umożliwione

O tym, że rząd nie zamierza dalej forsować zmian w prawie, które pozwalałyby na otwieranie kierunków lekarskich na uczelniach nieakademickich poinformował wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski podczas wieczornego, wtorkowego posiedzenia w Sejmie połączonych komisji: edukacji, nauki i młodzieży oraz zdrowia.

Zawodówki dla lekarzy? Rząd wycofał się z pomysłu

Komisje rozpatrywały rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz niektórych innych ustaw, przewidujący możliwość otwierania kierunków lekarskich w wyższych szkołach zawodowych.

- Poprosiliśmy, żeby przyjąć poprawkę, która wprowadza szersze możliwości aplikowania o prowadzenie kierunków lekarskich i lekarsko-dentystycznych wyłącznie w uczelniach prowadzących kształcenie w profilu akademickim. Rezygnujemy z kształcenia lekarzy w państwowych wyższych szkołach zawodowych - zakomunikował wiceminister Gadomski.

Zgłaszający poprawkę wiceprzewodniczący sejmowej komisji zdrowia poseł Bolesław Piecha wyjaśnił, że kształcenie na kierunkach lekarskich "będą mogły prowadzić tylko uczelnie akademickie, w zasadzie tylko uniwersyteckie".

Wiceminister Sławomir Gadomski przyznał, że rządowa autopoprawka została wprowadzona w wyniku krytycznych głosów środowiska lekarskiego, w tym Naczelnej Rady Lekarskiej i rektorów uczelni medycznych. Przypomnijmy, że projekt zakładający kształcenie lekarzy w wyższych szkołach zawodowych firmowali wspólnie minister zdrowia Adam Niedzielski oraz minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

- Wsłuchując się w te głosy, które były po pierwszym czytaniu ustawy w Sejmie, po długich dyskusjach z panem ministrem Czarnkiem, z panem ministrem Murdzkiem, po spotkaniu pana ministra Niedzielskiego z rektorami uczelni medycznych podległych ministrowi zdrowia, po tych wątpliwościach zgłoszonych przez różne środowiska, poprosiliśmy, żeby przyjąć poprawkę która modyfikuje artykuł - mówił wiceminister Gadomski.

Kierunek lekarski tylko w uczelniach akademickich 

- To dobra nowina, że pojawiła się taka refleksja - komentował poseł Jerzy Hardie-Douglas.

Z treści poprawki, która została przegłosowana przy 63 głosach za, 1 przeciw i 1 wstrzymującym się wynika, że sporny art. 53 ust. 6 projektu ustawy otrzymał brzmienie: "Pozwolenie na utworzenie studiów na kierunku lekarskim lub lekarsko-dentystycznym może uzyskać uczelnia akademicka, która według stanu na dzień złożenia wniosku posiada: kategorię A+, A lub B+ w dyscyplinie nauki medyczne lub dyscyplinie nauki o zdrowiu".

Dalsza część zapisów dodaje, że prowadzenie kierunku możliwie jest też na uczelni akademickiej, która prowadzi studia na co najmniej jednym kierunku przygotowującym do wykonania zawodu, o którym mowa w art. 68 (artykuł wymienia zawody medyczne - red.) i posiada kategorię naukową w dyscyplinie nauki medyczne oraz w dyscyplinie nauki o zdrowiu.

Poseł Bolesław Piecha przekonywał, że taki zapis rozwiewa obawy o jakość kształcenia lekarzy i umożliwia prowadzenie studiów lekarskich tylko i wyłącznie w uczelniach akademickich wg stanu na dzień złożenia wniosku.

Będzie więcej uczelni kształcących lekarzy

Jak dodał szef sejmowej Komisji Zdrowia Tomasz Latos, taki zapis spowoduje, że jeśli uczelnie uniwersyteckie będą chciały otwierać wydziały lekarskie i będą spełniać określone kryteria, powinno im to zostać umożliwione.

Wspomniany zapis oznacza, że będzie istniała ustawowo zapisana zgoda na szersze otwieranie kierunków lekarskich w uniwersytetach, które nie są uczelniami medycznymi oraz w szkołach o statusie uczelni wyższej. Obecnie lekarzy już kształcą uniwersytety niemedyczne (uczelnie państwowe) m.in. w Olsztynie, Kiecach, Opolu, Rzeszowie. Są też kierunki lekarskie (wyłącznie płatne), które można studiować m.in. w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie i Uczelni Łazarskiego w Warszawie.

Pewną obawę co kryteriów umożliwiających otwieranie kierunków medycznych wyrażał prof. Wojciech Maksymowicz.  - Oto uczelnia, która ma np. tylko kierunek fizjoterapię i uzyskała ze zdrowia publicznego kategorię C, czyli niedostateczną, będzie mogła utworzyć kierunek lekarski. To nie jest prawidłowe - przekonywał.

Przypomnijmy, że wstępnie projekt ustawy, jeszcze na etapie pierwszego czytania w Sejmie zawierał rozwiązanie, które przewidywało otwieranie kierunków lekarskich w wyższych szkołach zawodowych. Projekt spotkał się z ogromną krytyką.

 Gdzie minister chciał kształcić lekarzy

Broniąc wcześniej pomysłu w Sejmie i na posiedzeniu podkomisji sejmowej podkomisji stałej do spraw organizacji ochrony zdrowia i innowacyjności w medycynie wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski mówił, że rząd wychodząc z propozycją kształcenia lekarzy w wyższych szkołach zawodowych nie zamierza wprowadzać innego standardu niż ten obowiązujący obecnie.

- Aby jakakolwiek uczelnia mogła rozpocząć kształcenie lekarzy, musi przejść procedurę akredytacyjną. Nie zamierzamy robić wyłomów - przekonywał wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski.

O pomyśle kształcenia lekarzy w wyższych szkołach zawodowych minister zdrowia Adam Niedzielski informował 21 września podczas Zgromadzenia Plenarnego Konferencji Rektorów Publicznych Szkół Zawodowych w Sanoku. To wyodrębnione szkoły państwowe, którymi - choć nie są uczelniami akademickimi - kierują rektorzy. Kształcą na kierunkach licencjackich i magisterskich, także na niektórych z tych, które są prowadzone przez uniwersytety medyczne. W kraju na 33 takie szkoły 25 prowadzi zajęcia na kierunkach medycznych.

Czytaj też:
Wyższe szkoły zawodowe dla lekarzy? Sprawdziliśmy, co to za uczelnie

"Zawodówki" dla lekarzy. Dyskusja na podkomisji sejmowej. "Bardzo proszę o refleksję"

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum