Rodzice niepełnosprawnych dzieci nieusatysfakcjonowani propozycją premiera

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 22 marca 2014 21:57

Premier Donald Tusk zapowiedział, że od 1 maja zasiłek pielęgnacyjny dla rodzica pozostającego z niepełnosprawnym dzieckiem w domu wyniesie 1000 zł na rękę, od 1 stycznia 2015 r. kwota ta ma wynieść 1200 zł, a od 1 stycznia 2016 r. osiągnie ona wysokość płacy minimalnej.

Taką deklarację premier złożył w sobotę (22 marca) podczas wieczornego spotkania z rodzicami dzieci niepełnosprawnych prowadzących okupację Sejmu.

Od środy (19 marca) w Sejmie protestuje ok. 20 osób - rodzice wraz ze swoimi niepełnosprawnymi dziećmi. Zapowiadają, że będą w Sejmie do skutku, domagają się m.in. natychmiastowej podwyżki zasiłku pielęgnacyjnego dla rodzica z tytułu całkowitej rezygnacji z pracy. Premier spotkał się z nimi w piątek.

Wzrost świadczenia do poziomu płacy minimalnej to główny, ale tylko jeden z kilku postulatów protestujących rodziców. Innym było np. uzależnienie kwoty świadczenia od stopnia niepełnosprawności dziecka. Ten punkt został już przez rząd zaakceptowany.

W sobotę wieczorem przed Sejmem zebrało się ok. 20 osób solidaryzujących się z osobami protestującymi w gmachu.

- Wiem, że macie za mało pieniędzy, ale prawdą jest też, że zwiększaliśmy to świadczenie tak, jak to było możliwe - mówił premier podczas sobotniego spotkania z rodzicami dzieci niepełnosprawnych.

- To jest to, co mogłem przygotować i wam zaproponować. Na pewno to przeprowadzimy w taki sposób, w jaki to deklarujemy - dodał, odnosząc się do przedstawionej propozycji. Zapowiedział też, że "nie ma zagrożenia, że sprawa się rozmyje".

Protestujący w Sejmie rodzice dzieci niepełnosprawnych powiedzieli, że nie zgadzają się z propozycjami premiera.

Obecnie rodzic, który sam opiekuje się niepełnosprawnym dzieckiem w domu, otrzymuje 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego na dziecko i 820 zł zasiłku pielęgnacyjnego dla rodzica z tytułu całkowitej rezygnacji z pracy. Renta socjalna dla dorosłej osoby niepełnosprawnej wynosi 611 zł.

- Osiągnięcie poziomu płacy minimalnej w przypadku świadczenia pielęgnacyjnego dla rodzica opiekującego się dzieckiem niepełnosprawnym jest w tej chwili niemożliwe - podkreślił w sobotę premier Donald Tusk.

- Najniższa krajowa dzisiaj nie jest możliwa, to są fakty - mówił premier, zaznaczając równocześnie, że rodzice dzieci niepełnosprawnych mogą liczyć na najwyższy wzrost świadczenia.

- Przyspieszenie tego procesu to efekt waszej determinacji, wychodzimy wam naprzeciw i staramy się ten czas skrócić. Ja wiem, że to jest za mało, zawsze będziecie mieć tysiąc sensownych argumentów - dodał w czasie emocjonalnej rozmowy z protestującymi w sejmie rodzicami.

Część matek, które od środy protestują w Sejmie podkreślało, że z propozycjami premiera się nie zgadza.

- Nikt z was nie wymaga cudów, my wymagamy tylko i wyłącznie minimalnej płacy. Z naszej strony jest to wyrozumiałość wobec rządu - zaznaczały. - Panie premierze powinien się pan wstydzić - dodawały. - Zapraszam pana do siebie do domu, żeby zaopiekował się pan moim dzieckiem - dodała jedna z nich Iwona Helwich.

Są też jednak i tacy rodzice, którzy z propozycji premiera są zadowoleni.

- W Polsce ludzi poszkodowanych jest zdecydowanie więcej (...). Kwestia dzielenia świadczeń, dzielenia pieniędzy jest to naturalny konflikt różnych grup społecznych (...). Myślę, że ta propozycja jest sposobem dość pilnego dojścia do tego, czego się domagacie - dodał premier.

Zapowiedział, że projekt zostanie przygotowany w ciągu kilkudziesięciu godzin tak, by "komisja sejmowa mogła go przedstawić jeszcze na tym posiedzeniu”. Zaznaczył, że poprzez komisję procedurę będzie można przeprowadzić szybciej.

- W najbliższy wtorek (będzie - red.) decyzja o przesunięciu środków z planu na budowę i remonty dróg lokalnych na wzrost świadczeń - poinformował premier.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum