Rezydenci: propozycje MZ to podwyżki od 90 do 150 zł

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 10 października 2017 14:05

Podwyżki dla rezydentów, zgodnie z propozycjami resortu zdrowia, wyniosłyby od 90 do 150 zł; te 2 tys. zł, o których mówił minister zdrowia, to dodatek dla nowych rezydentów, którzy otrzymają 1200 zł, a za cztery lata to ma się zwiększać - mówili w środę (10 października) rezydenci.

Rezydenci: propozycje MZ to podwyżki od 90 do 150 zł
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

- Jeżeli pani premier uważa, że problem jest tu i teraz; i jest on na tyle ważny, żeby go rozwiązać, to po prostu powinna nas zaprosić. My nie negocjujemy spotkania z panią premier, my chcemy konkretnych rezultatów i twardych deklaracji - powiedział dziennikarzom wiceszef Porozumienia Rezydentów OZZL Jarosław Biliński.

Pytany o szczegóły zapowiadanego na sobotę protestu lekarzy, powiedział, że planowana jest pikieta kancelarii premiera, a także pikiety we Wrocławiu i w Szczecinie.

- Planowane są też lokalne strajki głodowe. Mam nadzieję, że fala tego protestu się nie rozleje i że do tego czasu uda nam się porozumieć - powiedział Biliński.

Powiedział, że w ciągu kilku najbliższych dni do protestu dołączą kolejne osoby. - Mamy taką mobilizację i tylu chętnych, że protest będzie trwał - mówił Biliński, dodając, że w ciągu tygodnia do protestu dołączą "dziesiątki pracowników ochrony zdrowia z całej Polski".

Podkreślił, że protest zakończy się wtedy, kiedy zapadną "jasne decyzje".

- To wszystko prowadzi w złą stronę - do strajku generalnego w ochronie zdrowia. To jest coś, czego bardzo nie chcemy, bo to już uderzy w pacjentów, ale jeżeli nie rozwiążemy tego sporu, niestety droga jest tylko w jednym kierunku - do strajku generalnego - dodał.

Zwrócił też uwagę, że to, w jaki sposób minister zdrowia Konstanty Radziwiłł tłumaczył w poniedziałek, jakie ma plany w stosunku do zakończenia protestu rezydentów i poprawy warunków w ochronie zdrowia, wzbudziło w lekarzach jeszcze większy gniew.

Zapewnił także, że protest ma poparcie ze strony pacjentów. Podkreślił, że lekarze rezydenci walczą o pacjentów i dodał, że zdaniem ekspertów postulaty protestujących "są nie tylko słuszne ale i konieczne".

Czy będzie strajk generalny?

- Skokowy wzrost nakładów na ochronę zdrowia jest warunkiem koniecznym rozwoju polskiej gospodarki. Plan wicepremiera Morawieckiego nie uda się bez kapitału społecznego, którym są po prostu ludzie - powiedział Biliński.

Według niego w ciągu kilku najbliższych dni do protestu dołączą kolejne osoby. - Mamy taką mobilizację i tylu chętnych, że protest będzie trwał - mówił Biliński, dodając, że w ciągu tygodnia do protestu dołączą "dziesiątki pracowników ochrony zdrowia z całej Polski".

Podkreślił, że protest zakończy się wtedy, kiedy zapadną "jasne decyzje". - To wszystko prowadzi w złą stronę - do strajku generalnego w ochronie zdrowia. To jest coś, czego bardzo nie chcemy, bo to już uderzy w pacjentów, ale jeżeli nie rozwiążemy tego sporu, niestety droga jest tylko w jednym kierunku - do strajku generalnego - dodał.

Protestujących rezydentów wspierają także przestawicie innych zawodów medycznych. - Jesteśmy tu od początku razem z protestującymi, udzielamy im kompleksowego wsparcia psychologicznego, ponieważ ich stan psychiczny, szczególnie w kolejnych dniach głodówki, jest bardzo zły - mówiła przedstawicielka towarzyszących rezydentom psychologów.

Również wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Diagnostyki Medycznej i Fizjoterapii Barbara Dudek mówiła, że także przedstawiciele tych zawodów wspierają protestujących rezydentów i popierają ich postulaty. Ona także zwracała uwagę na zwiększające się kolejki, utrudniony dostęp do świadczeń. - Jak nie w zwiększą nakładów na służbę zdrowia, będzie zapaść całej służby zdrowia - mówiła.

Domagają się 6,8 proc. PKB na zdrowie

Protestujący lekarze domagają się m.in. wzrostu finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB w trzy lata, z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe dziesięć lat. Kolejnymi postulatami są: zmniejszenie biurokracji, skrócenie kolejek, zwiększenie liczby pracowników medycznych, poprawa warunków pracy i podwyższenie wynagrodzeń. Lekarzy wspierają przedstawiciele innych zawodów zrzeszonych w Porozumieniu Zawodów Medycznych, m.in. fizjoterapeuci, psychologowie i ratownicy.

Odnosząc się do postulatów lekarzy, minister Radziwiłł mówił, że jego resort przygotował projekt ustawy, który gwarantuje systematyczny wzrost nakładów na ochronę zdrowia. Przypomniał też, że rezydenci objęci są ustawą o minimalnych wynagrodzeniach w służbie zdrowia, która obowiązuje od sierpnia br. i przewiduje stopniowe podwyżki, by docelowe kwoty osiągnąć w 2022 r.

Z kolei odnosząc się do projektowanego rozporządzenia, MZ podkreśla, że dzięki niemu rezydenci rozpoczynający specjalizację w jednej z dziewięciu priorytetowych specjalizacji już w 2017 roku otrzymają od ok. 1300 zł podwyżki, a w 2018 r. od 1450 zł. W najbliższych 4 latach wśród rezydentów tych specjalizacji do drugiego roku specjalizacji wynagrodzenie wzrośnie o 2155 zł do ponad 2300 zł. Natomiast po drugim roku specjalizacji otrzymają oni od 2238 zł do 2384 zł podwyżki.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNERZY SERWISU
    partner serwisu
    partner serwisu

    Najnowsze