Rewolucja w POZ. Wiceszef Porozumienia Zielonogórskiego: „Płatnik ucieka od odpowiedzialności”

Autor: oprac. KM • Źródło: Forum Rynku Zdrowia20 października 2021 12:34

- Płatnik z regulatorem stoją z boku i nie przejmują się tym, co robimy. Oni w ogóle nie przygotowali się do opieki koordynowanej - mówił Tomasz Zieliński, wiceprezes Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia "Porozumienie Zielonogórskie" podczas sesji na XVII Forum Rynku Zdrowia.

Szef Porozumienia Zielonogórskiego Tomasz Zieliński podczas XVII Forum Rynku Zdrorwia Fot. PTWP
  • Wdrożenie koordynatora opieki medycznej wydawało się bezsporne, ale zarządzenie NFZ nie odzwierciedliło ustaleń - mówił Tomasz Zieliński z "Porozumienia Zielonogórskiego" podczas Forum Rynku Zdrowia
  • Kwoty, jakie NFZ chce przeznaczyć na finansowanie koordynatorów, nie pozwoliłyby na utrzymanie etatu
  • Mniejsze placówki położone niedaleko siebie mogłyby mieć wspólnego koordynatora - sugerował Zieliński

Podczas Forum Rynku Zdrowia lek. Tomasz Zieliński odniósł się do pilotażu POZ Plus i prac ministerialnego zespołu ds. POZ.

– Nawet jeżeli to, co w ramach zespołu wydawało się bezsporne, czyli wdrożenie koordynatora - osoby, która miała pomóc pacjentowi (…), to, co zostało potem zapisane w zarządzeniu 160/2021 prezesa NFZ-u nie odzwierciedliło tego, co ustalił zespół – mówił Zieliński, dodając, że zespół jednomyślnie udzielił rekomendacji.

– Jest fajna, dobra rekomendacja, natomiast, czy to się przekłada na życie? Niestety nie – dodał.

Lekarz podkreślił, że jest jeszcze trochę czasu, by skorygować zarządzenie prezesa NFZ i „nie zmarnować entuzjazmu wchodzenia w nowe rozwiązanie opieki koordynowanej w podstawowej opiece zdrowotnej zarówno od strony pacjentów, jak i personelu medycznego”.

– To, co zostało ostatecznie wpisane w przepisy - jest próbą wpisania tego w nasze umowy - burzy ten sielankowy obraz, który mógł się pojawić od pierwszego października. Niestety on nie powstał – zauważył.

Koordynator opieki medycznej. Co z finansowaniem tego zawodu?

Poruszony został temat finansowania koordynatorów opieki medycznej. W ocenie Zielińskiego powinna być możliwość utrzymania etatu człowieka, który będzie mógł przez pierwsze miesiące wyuczyć się tego, co ma robić, zapoznać się z populacją, zadaniami, tak, żeby w momencie wejścia w kolejne etapy, w tym budżetu powierzonego „był człowiek, który będzie do tego gotowy, a nie - następny nowy człowiek”.

Jak podkreślił Zieliński, zespół nie określał wprost, jaka ma być kwota finansowania, choć roboczo padały różne propozycje – bo rolą zespołu było przygotowanie koncepcji - ale cały czas była mowa o konieczności „utrzymania etatu człowieka”.

- Jeżeli dzisiaj propozycja NFZ-u, która jest w zarządzeniu, to są kwoty kilkusetzłotowe na podmiot POZ, nie ma takiej możliwości, żeby człowieka za takie środki utrzymać – zaznaczył, dodając, że byłoby to niezależne od stopnia jego wykształcenia i umiejętności.

– Mamy ograniczenia ustawowe minimalnych wynagrodzeń zasadniczych w ochronie zdrowia, więc pewien poziom finansowania musi być uzyskany – podsumował. – To, co jest zaproponowane przez NFZ (…), to jest w ogóle z innego sklepu zakup.

Zobacz również: Teleporada. MZ wstrzymuje rewolucję. 1 października nieaktualny

W POZ potrzebny personel, którego nie ma

– Na bazie naszych doświadczeń wiadomo było, że tych ludzi w nadmiarze nie ma, stąd pomysł fakultatywnego, stopniowego wdrażania, żebyśmy zdążyli ich pozyskać, znaleźli metodę pozyskiwania i metodę zatrudniania – mówił Zieliński.

Zaproponował, by w mniejszych podmiotach położonych w niedużej odległości od siebie był wspólny koordynator. Takim koordynatorem miałby być asystent zdrowia publicznego. Zieliński zwrócił uwagę na fakt, że asystenci są kształceni, jednak nie ma dla nich zatrudnienia.

Premiowanie w POZ. „Płatnik ucieka od odpowiedzialności”

- Premiować możemy wszystko, co jest mierzalne: najgorszą rzeczą jest, kiedy chcemy premiować niemierzalne rzeczy – mówił Zieliński.

- Problemem jest to, że płatnik ucieka od odpowiedzialności co do mierzenia różnego rodzaju wskaźników: nie mamy benchmarków, płatnik zbiera dane przez 20 lat i nie dzieli się z nikim – podkreślił.

Problem jest ze zbieraniem danych i dostępem do wiarygodnych źródeł informacji, które wpłynęłyby na dostępność do różnych usług i których pozyskanie i usystematyzowanie powinno leżeć w gestii resortu zdrowia – na przykład poprzez odpowiednie systemy informatyczne i mechanizmy zbierania danych również „z innych miejsc”.

- Płatnik z regulatorem stoją z boku i nie przejmują się tym, co robimy. Oni w ogóle nie przygotowali się do opieki koordynowanej. Ustawa mówi, że będą narzędzia. Gdzie są te narzędzia, gdzie są narzędzia IT do prowadzenia koordynacji? – pytał lekarz.

- Nic nie mamy, a na nas przerzuca się to, bo jest obowiązek koordynacji – dodał, podkreślając, że to płatnik zobowiązał się do zapewnienia opieki koordynowanej.

Czytaj też: Miała być wielka rewolucja w POZ, a będzie klapa? "1,5 tys. za etat"

NFZ: więcej pieniędzy dla POZ za leczenie w gabinecie. Nowe przepisy weszły w życie

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum