Rewolucja dla pacjentów i szpitali od 1 lutego. Dyrektorzy mają jednak wątpliwości

Autor: Mariusz Polak • Źródło: Rynek Zdrowia24 stycznia 2023 06:00

Od 1 lutego Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadza zmiany w rozliczeniach za pobyt pacjentów w szpitalach. Zgodnie z nowymi założeniami wzrosną stawki za pierwsze dni pobytu chorego. - Pacjenci szybciej otrzymają fachową pomoc - tłumaczy NFZ. Dyrektorzy szpitali podzieleni w ocenie nowych rozwiązań.

Rewolucja dla pacjentów i szpitali od 1 lutego. Dyrektorzy mają jednak wątpliwości
Od 1 lutego NFZ wyżej wyceni pierwsze dni hospitalizacji Fot. AdobeStock
  • Za przyjęcie i wypis w tym samym dniu NFZ zapłaci ok. 50 proc. stawki za hospitalizację, a z każdym kolejnym dniem ma ona rosnąć o 17 proc., aby trzeciego dnia osiągnąć jej pełną wartość. Zmiany w rozliczeniach za pobyt pacjentów w szpitalach obowiązywać będą od 1 lutego
  • - Pacjenci będą otrzymywać szybciej adekwatną pomoc medyczną i dlatego będą mogli szybciej opuścić szpital, ograniczając tym samym ryzyko np. zakażenia. Minimalizowane będzie też obciążenie psychiczne pacjentów związane z pobytem w szpitalu - tłumaczy Paweł Florek, Dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji NFZ
  • - Jest to zaprzeczenie założeń Ministerstwa Zdrowia, aby jak najwięcej pacjentów leczyć ambulatoryjnie. Jeżeli za krótki pobyt szpital otrzyma wyższą stawkę, to będzie chętniej przyjmował pacjentów do krótkiej diagnostyki - przestrzega Wojciech Konieczny, wiceprzewodniczący senackiej Komisji Zdrowia, na co dzień szef Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie
  • - Nie sądzę, żeby ktoś kierował do szpitala pacjenta, by zrobić procedurę ambulatoryjną. Problem jest we właściwym ujęciu sprawy wyceny, bo to nie długość hospitalizacji powinna mieć wpływ na jej wysokość - ocenia Jerzy Friediger, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego w Krakowie

Od lutego NFZ zapłaci więcej za pobyt pacjenta w szpitalu

- Przewidujemy, że dzięki podwyżce stawek za pierwsze dni hospitalizacji, pacjenci jeszcze szybciej otrzymają fachową pomoc. Dzięki temu będą mogli być wypisani ze szpitala wcześniej, a tym samym placówki będą mogły przyjąć więcej chorych - przekonuje Filip Nowak, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, zapowiadając nowe zasady rozliczeń za pobyt pacjentów w szpitalach.

- Zmiany korzystnie wpłyną również na sytuację ekonomiczną szpitali, które z jednej strony zwiększą przychody, a z drugiej obniżą koszty - podkreśla, wyliczając, że do szpitali w ciągu roku trafi dodatkowo co najmniej 200 mln zł.

Wprowadzone nowe zasady będą obowiązywać od 1 lutego 2023 roku, a o ich ocenę poprosiliśmy zarządzających placówkami. Jak słyszymy w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu, z racji "domykania" poprzedniego roku, jeszcze nie skalkulowano dokładnie lutowych zmian, ale jak przyznaje dyrektor Piotr Nowicki, już na pierwszy rzut oka widać, że efekt będzie zróżnicowany, w zależności od specyfiki placówki. 

To zróżnicowanie szerzej wyjaśnia Wojciech Konieczny, szef Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie. Jego zdaniem zmiany poprawią sytuację placówek przyjmujących w większej liczbie pacjentów na zabiegi planowane, kosztem trudniejszych przypadków wymagających dłuższego leczenia.

- Ministerstwo Zdrowia powinno skupić się na wycenie świadczeń, by realnie pokrywały ponoszone koszty, a nie namawiać do premiowania szybkich wypisów, co w części przypadków spowoduje odwrócenie się od pacjentów, którzy wymagają dłuższej opieki - przestrzega Konieczny. 

- Jest to zaprzeczenie założeń resortu, aby jak najwięcej pacjentów, u których jest to możliwe, leczyć ambulatoryjnie. Jeżeli za krótki pobyt szpital otrzyma wyższą stawkę, to będzie chętniej przyjmował pacjentów do krótkiej diagnostyki, niejako przejmując ich od AOS - dodaje.

"Miało być więcej pacjentów ambulatoryjnych, a mniej szpitalnych"

- Jestem zdania, że wszyscy mają dobrą wolę i nikt nie będzie kładł pacjenta na oddział szpitalny niepotrzebnie - przyznaje natomiast Jerzy Friediger, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego w Krakowie.

- Nie widzę więc tu jakichś radykalnych zmian. Radykalne zmiany wprowadziłoby wynagradzanie za procedurę, a nie za czas pobytu. Istotne jest to co jest zrobione, a nie w jakim czasie - tłumaczy.

Dodaje, że "w życiu wszędzie są możliwe nadużycia, ale nie na tym należy się skupiać". - Wszystkiego i tak nie wyłapiemy, ale nie sądzę, żeby ktoś kierował do szpitala pacjenta, by zrobić procedurę ambulatoryjną. Problem jest we właściwym ujęciu sprawy wyceny, bo to nie długość hospitalizacji powinna mieć wpływ na jej wysokość - podkreśla Friediger.

Cytowany już Konieczny zwraca uwagę, że "miało być więcej pacjentów ambulatoryjnych, a mniej szpitalnych". 

- Jest wiele świadczeń, które można załatwić w obu miejscach. Premiowanie krótkotrwałych hospitalizacji pogłębi dysproporcję pomiędzy szpitalami z planowanymi przyjęciami, a tymi pracującymi ostrodyżurowo, gdzie trafiają najcięższe przypadki - tłumaczy dyrektor częstochowskiej placówki. 

Jednocześnie wiceprzewodniczący senackiej Komisji Zdrowia wylicza, że wyższe pieniądze dla szpitali z planowanymi zabiegami oznaczać będą wyższe stawki dla lekarzy, którzy "chętniej będą wybierać placówki ze spokojną pracą".

- Później te ratujące cięższe przypadki będą przedstawiane jako nieumiejące sobie poradzić z problemami - dodaje Konieczny.

- To rozwiązanie dobre dla pacjentów i dla szpitala. Pozwoli efektywnie zarządzać miejscami dla chorych i zwiększy finanse naszej lecznicy - ocenia natomiast prof. Marcin Renke, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdynii.

"Większa elastyczność w zarządzaniu ruchem pacjentów"

O ideę wprowadzenia zmiany i pojawiające się wątpliwości zapytaliśmy Narodowy Fundusz Zdrowia.

Jak podkreśla Paweł Florek, Dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji NFZ "mechanizm, co do swojej istoty, nie ulega zmianie".

- Nadal NFZ będzie płacił pełną stawkę w przypadku hospitalizacji rozliczanej w JGP od trzeciego dnia (osobodnia) pobytu pacjenta w szpitalu. Zmianie ulega natomiast wysokość stawki za pierwszy i drugi osobodzień hospitalizacji - tłumaczy.

- W tym przypadku stawki rosną stopniowo, średnio o 17 proc. Za hospitalizację, przy założeniu przyjęcia i wypisu pacjenta w tym samym dniu, NFZ zapłaci - jak dotychczas - ok. 50 proc. pełnej stawki za hospitalizację - wylicza Florek.

Przekonuje, że zmiana "zapewni większą elastyczność w zarządzaniu ruchem pacjentów".

- Będą otrzymywać szybciej adekwatną pomoc medyczną i dlatego będą mogli szybciej opuścić szpital, ograniczając tym samym ryzyko np. zakażenia. Minimalizowane będzie też obciążenie psychiczne pacjentów związane z pobytem w szpitalu. W efekcie hospitalizacje, które nie wiążą się z poważnym problemem zdrowotnym i nie wymagają skomplikowanej diagnostyki, nie będą przedłużane. Niemniej, o czasie hospitalizacji decyduje lekarz, który opiekuje się pacjentem - tłuamczy Florek.

I podkreśla, że: "wzrost stawki za pierwsze dni hospitalizacji jest rozwiązaniem oczekiwanym przez dyrektorów szpitali", a "jeśli pacjent będzie hospitalizowany przez minimum 3 osobodni, wtedy za całą hospitalizację NFZ zapłaci pełną stawkę".

Założenia nowych rozliczeń od 1 lutego 2023 roku:

  •  za przyjęcie i wypis pacjenta ze szpitala w tym samym dniu, NFZ zapłaci ok. 50 proc. pełnej stawki za hospitalizację
  • w kolejnych dniach hospitalizacji stawka będzie stopniowo rosnąć, co 17 proc, tak aby trzeciego dnia hospitalizacji osiągnąć 100 proc.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNERZY SERWISU
    partner serwisu
    partner serwisu

    Najnowsze