Rekordową liczbę zakażonych, zgonów i zajętych łóżek już mamy. Co nas jeszcze czeka? FOT. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Model przebiegu pandemii COVID-19 w Polsce niepokojąco upodabnia się do tego jak wyglądało to wcześniej we Włoszech - alarmują eksperci i wskazują, że to ostatni moment, żeby zweryfikować reguły walki z wirusem. Resort zdrowia zapowiada, że taka modyfikacja będzie i dziś ma przedstawić jej szczegóły.

6 października Ministerstwo Zdrowia poinformowało o rekordowej liczbie zakażonych - 3003 nowe przypadki, liczbie ofiar śmiertelnych - 75  i liczbie zajętych łóżek - 4 tys.

- Ten skok musi niepokoić - przyznaje w rozmowie z nami dr Łukasz Durajski, lekarz medycyny podróży, przewodniczący Zespołu ds. Szczepień OIL w Warszawie, ekspert WHO. Dodaje, że przebieg epidemii w kraju zaczyna wyglądać podobnie do tego jak ma to miejsce w innych państwach Europy.

- Tak dynamiczny przyrost, jaki ma miejsce w ostatnim tygodniu, niepokojąco zaczyna zbliżać nas do tego jak pandemia przebiegała we Włoszech. Zmiana krzywej zachorowań wymusza nowe podejście do wirusa ze strony decydentów, ale także społeczeństwa.

Nasz los w naszych rękach
- Nie możemy zapominać, że wzrost liczby zakażeń to także efekt dużego poluzowania naszego podejścia do noszenia maseczek, dystansu społecznego i dezynfekcji. Swoboda w egzekwowaniu obowiązujących zasad widoczna jest od dłuższego czasu. Tu trzeba też powiedzieć, że to także efekt publicznych wystąpień polityków, którzy uspakajali, że pandemia jest za nami. Jak widać nie - zaznacza Durajski.

W podobnym tonie wypowiada się dla nas mikrobiolog i wirusolog z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, który podkreśla, że póki nie mamy skutecznej szczepionki, i pandemia trwa, jedynym narzędziem jakim możemy się obronić jest maseczka, dystans i dezynfekcja. Przypomina przy tym, że podstawową drogą przenoszenia koronawirusa jest droga kropelkowa.

- W poczuciu odpowiedzialności za innych musimy nosić maski. Nikt nie jest bezpieczny, a bagatelizowanie niebezpieczeństwa ze strony wirusa może być tragiczne w skutkach. Doświadczył tego premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, który zachęcał swoich rodaków do przechorowania wirusa  do czasu, gdy sam został zakażony i wymagał tlenoterapii. To doświadczenie całkowicie zmieniło ton jego wypowiedzi - zaznacza docent.

Doktor Durajski zwraca uwagę, że tak drastyczny wzrost zachorowań i ofiar śmiertelnych, wśród których przeważająca liczba to osoby z grup ryzyka (seniorzy i pacjenci przewlekle chorzy) to dowód, że także w tej grupie nieprzestrzeganie obostrzeń jest problemem. - Musimy jasno powiedzieć, że czarne scenariusze z niewydolną służbą zdrowia, dramatycznym odsetkiem zgonów, które koronawirus zrealizował w niektórych państwach Europy mogą dotyczyć za chwilę nas - przyznaje ekspert WHO i podkreśla, że nie chodzi o to by siać panikę, ale zmobilizować społeczeństwo do racjonalnego zachowania

comments powered by Disqus

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.