Rekordowa liczba zgonów to między innymi efekt ograniczenia planowych przyjęć do szpitali

Autor: dziennik.pl/Rynek Zdrowia • • 14 grudnia 2020 09:39

W listopadzie z powodów innych niż zakażenie koronawirusem zmarło niemal 70 proc. więcej osób niż w analogicznym miesiącu ub. roku. Przyczyną wzrostu liczby niecovidowych zgonów jest m.in. ograniczona dostępność do leczenia.

Rekordowa liczba zgonów to między innymi efekt ograniczenia planowych przyjęć do szpitali
FOT. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Z danych NFZ wynika, że dostęp do leczenia chorób, które najczęściej przyczyniają się do śmierci, pogorszył się wraz z pandemią. Chodzi o kardiologię, onkologię i choroby płuc. I choć były momenty, kiedy leczenie wracało do poziomu z poprzedniego roku, to bilans od marca do października jest zdecydowanie ujemny.

Specjaliści odnotowali pół miliona mniej wizyt kardiologicznych, przestała też działać kompleksowa opieka kardiologiczna, która obniżała śmiertelność nawet o 20 proc. Nawet w onkologii, którą starano się oszczędzić, liczba wykrywanych przypadków podczas pandemii znacznie się zmniejszyła w porównaniu z rokiem poprzednim. Utrudniony dostęp do POZ sprawia, że lekarze rodzinni wychwytują o jedną trzecią mniej pacjentów z rakiem.

Zdaniem prof. Bolesława Samolińskiego, specjalisty zdrowia publicznego z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, taka sytuacja to efekt ograniczenia planowych przyjęć do szpitali, ale i tego, że wiele przychodni specjalistycznych wciąż pozostaje zamkniętych lub nie działa na takich obrotach jak przed pandemią. Wiele osób ma problem z dodzwonieniem się i umówieniem na wizytę.

Więcej: zdrowie.dziennik.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum