Rehabilitacja. Nowe wyceny zabiją domową fizjoterapię. "Stracą najbardziej schorowani pacjenci"

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia14 stycznia 2022 12:00

Fizjoterapia. Od 1 lutego będą obowiązywać nowe wyceny w fizjoterapii. NFZ zapewnia, że zmiany są korzystne dla chorych i placówek. - Jest wręcz przeciwnie! Fizjoterapia ambulatoryjna stanie się jeszcze mniej dostępna, a ta domowa w ogóle zniknie - przestrzega w rozmowie z Rynkiem Zdrowia dr hab. Maciej Krawczyk.

Rehabilitacja tyko dla wybranych? Na zdj.: dr hab. Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów PAP/Marcin Obara
  • NFZ publikując 11 stycznia zarządzenie ws. nowych wycen w fizjoterapii ambulatoryjnej i domowej, zapewnia: zyskają pacjenci i fizjoterapeuci
  • - Nieprawda! Nowe zasady unicestwią domową fizjoterapię finansowaną ze środków publicznych. Nikt za 30-40 zł za godzinę nie będzie chciał jej realizować - zaznacza dr hab. Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów
  • Dodaje: - Za sprawą tego zarządzenia, wkrótce pracę w publicznym systemie straci około 5 tys. fizjoterapeutów. Pójdą do sektora prywatnego i będzie im się wiodło całkiem dobrze
  • - Najbardziej odczują to pacjenci z niepełnosprawnościami w stopniu ciężkim, osoby schorowane, po udarach, z chorobami rzadkimi. Wielu z niech nie będzie w stanie ponosić kosztów usług na rynku komercyjnym - ostrzega prezes KIF

"Rehabilitacja stanie się jeszcze jeszcze mniej dostępna dla pacjentów"

Rynek Zdrowia: - NFZ publikując 11 stycznia br. zarządzenie w sprawie nowych wycen w fizjoterapii ambulatoryjnej i domowej, zapewnia: płacimy więcej za rehabilitację. Środowisko fizjoterapeutów mówi, że to nadal zdecydowanie za mało i znacznie poniżej kosztów. To ile brakuje do pełni szczęścia?

Dr hab. Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów: - Po pierwsze to pytamy: gdzie te pieniądze są? Bo jakoś nie widać ich w systemie. Po drugie do szczęścia brakuje bardzo dużo.

Podam przykładowo, dla zobrazowania skali problemu i proporcji: przed wydaniem zarządzenia zabieg kosztował 1 zł, a po podwyżce 3 zł, czyli nastąpił wzrost finansowania o 200 proc. Tyle że te świadczenia, żeby były dla nas rentowne, powinny być wycenione na 15-30 zł! Podwyżki nie pokrywają nawet 1/3 wzrostu naszych kosztów, które windowane są chociażby przez inflację.

RZ: - W jaki sposób odczują to pacjenci?

MK: - Fizjoterapia ambulatoryjna dla potrzebujących jej pacjentów stanie się jeszcze mniej dostępna niż obecnie, ponieważ nie zwiększyły się kontrakty. Jeżeli ktoś w ciągu tygodnia przyjmował ambulatoryjnie 100 pacjentów, to teraz będzie przyjmował na przykład 70-80. Otrzyma wprawdzie nieco więcej pieniędzy za poszczególne zabiegi, ale nadal muszą one „zmieścić się” w ramach poprzedniego, nie zmienionego miesięcznego kontraktu.

Skutek będzie taki, że fizjoterapeuci w publicznym systemie będą musieli ograniczyć liczbę przyjęć ambulatoryjnych, więc dostępność fizjoterapii w tej formie będzie jeszcze mniejsza niż przed zmianą wycen.

RZ: - To zakrawa na absurd. NFZ podnosi wyceny, a wszyscy na tym tracą?

MK: - Niestety, tak właśnie się dzieje, a najbardziej odbije się to na rehabilitacji domowej. Ambulatoria tak naprawdę zarabiały przede wszystkim na fizjoterapii w warunkach domowych, która była wyceniana w granicach ok. 100 zł za wizytę, przy czym kwota obejmowała także dojazd i inne koszty pośrednie. Tymczasem zarządzenie z 11 stycznia zmniejszą tę wycenę o ok. 30 proc. Tak więc usługi domowe dla fizjoterapeutów staną się zupełnie nierentowne, bo ich nowe wyceny nie pokryją kosztów.

Skutek będzie taki, że fizjoterapia domowa finansowana ze środków publicznych zostanie praktycznie unicestwiona. Nikt za 30-40 zł za godzinę nie będzie chciał jej realizować. Fizjoterapia w trybie domowym prowadzona będzie marginalnie, wyłącznie po to, żeby utrzymać kontrakt z NFZ.

RZ: - Wygląda jednak na to, że nie przekonaliście NFZ do swoich argumentów. Fundusz ma inne kalkulatory?

MK: - Narodowy Fundusz Zdrowia podjął takie właśnie decyzje z pełnym rozmysłem, ponieważ nie chce wydawać pieniędzy na fizjoterapię domową. Z drugiej strony NFZ nie przyjął naszej sugestii, żeby wprowadzić pewne ograniczenia oraz skuteczniej kontrolować przebieg fizjoterapii domowej.

Zdarza się bowiem tak, że są do niej kierowani pacjenci, którzy nie powinni korzystać z tej formy i spokojnie mogliby przyjeżdżać na zabiegi do ambulatorium. Należało więc opracować, a następnie wdrożyć kryteria, w tym określić stany chorobowe kwalifikujące pacjenta do fizjoterapii w warunkach domowych.

Wydaje się, że NFZ uznał, iż w najbardziej miękki, bezbolesny społecznie sposób pieniądze można zaoszczędzić właśnie na rehabilitacji, gdyż nadal często i zupełnie błędnie jest ona traktowana nie jako część procesu leczenia, ale jego luksusowy dodatek. Skutki takiego myślenia są dla pacjentów fatalne, a nierzadko wręcz tragiczne.

RZ: - Z rehabilitacji i fizjoterapii Polacy najczęściej korzystają prywatnie, na komercyjnych zasadach. Czy czeka nas zupełna stomatologizacja tej dziedziny?

MK: - To już się dzieje. Z badania przeprowadzonego przez Kantar w grudniu ubiegłego roku dla Krajowej Izby Fizjoterapeutów wynika, że w 2021 r., Polacy wydali więcej o 20 proc. z prywatnej kieszeni na rehabilitację niż w roku 2020.

Za sprawą zarządzenia, o którym rozmawiamy, wkrótce pracę w publicznym sektorze straci około 5 tysięcy fizjoterapeutów (w Polsce jest ich łącznie ok. 70 tys. - przyp. red.), którzy przestaną jeździć do domów pacjentów. Stanie się to niemal z dnia na dzień, ponieważ nowe przepisy wchodzą w życie 1 lutego br.

RZ: - Trafią do sektora prywatnego?

MK: - Oczywiście. I w tym sektorze będzie im się wiodło całkiem dobrze. Natomiast stracą na tym, między innymi pacjenci z niepełnosprawnościami w stopniu ciężkim, osoby schorowane, po udarach, osoby z chorobami rzadkimi. To właśnie oni najczęściej korzystali dotychczas z domowej fizjoterapii. Wkrótce stracą taką możliwość. Wielu z tych pacjentów nie będzie w stanie ponosić kosztów usług na rynku komercyjnym.

O tym problemie w pierwszej kolejności poinformujemy Rzecznika Praw Pacjenta, Rzecznika Praw Obywatelskich, a także wszystkich posłów z Sejmowej Komisji Zdrowia oraz organizacje pacjentów.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum