Refundacja: czym różnią się leki od wózka inwalidzkiego i strzykawki

Autor: Jacek Janik/Rynek Zdrowia • • 21 stycznia 2017 07:24

Mimo zapowiedzi szybkiej nowelizacji tzw. ustawy refundacyjnej - dotyczącej m.in. zasad finansowania wyrobów medycznych, jej ostateczny kształt, poza opublikowanym jeszcze w kwietniu ubiegłego roku projektem, nie jest znany. Cała branża wyrobów medycznych, podobnie jak pacjenci, oczekuje z niepokojem na finał tych prac.

Refundacja: czym różnią się leki od wózka inwalidzkiego i strzykawki
Janusze Szafraniec, prezese Izby POLMED; FOT. PTWP

Do pierwotnego projektu, zarówno dostawcy, jak i organizacje pacjencie zgłaszały wiele krytycznych uwag. Projekt nowelizacji przewiduje możliwość współpłacenia przez pacjentów za wyroby medyczne. Nadal nie wiadomo jednak m.in., jak zostaną ustalone poszczególne kategorie wyrobów medycznych, jak będzie wyglądało współpłacenie w szpitalach.

O nadziejach i obawach związanych z nowelizacją ustawy refundacyjnej Rynek Zdrowia rozmawia z Januszem Szafrańcem, prezesem Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Wyrobów Medycznych POLMED.

Rynek Zdrowia: - Czy w pracach nad projektem nowelizacji bierze udział branża wyrobów medycznych? Izba POLMED zgłaszała do projektu przedstawionego w ubiegłym roku wiele uwag. Czy zostały uwzględniane w tworzeniu tego dokumentu?
Janusz Szafraniec: - Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że większość najistotniejszych uwag zgłoszonych przez Izbę POLMED nie została uwzględniona przez Ministerstwo Zdrowia.

Projekt ustawy nadal nie uwzględnia specyfiki branżowej - np. pozostawiono konieczność zgłaszania odrębnych wniosków na każdy model wyrobu, chociaż niektóre wyroby występują w dziesiątkach lub setkach modeli, dostosowanych do potrzeb pacjenta. Projektowana marża nadal nie uwzględnia kwestii obciążeń związanych z dopasowaniem wydawanych wyrobów itp.

W dalszym ciągu dostrzegamy w projekcie ustawy wiele poważnych zagrożeń - zarówno dla producentów wyrobów medycznych, dystrybutorów, jak i dla pacjentów.

- Czy POLMED uczestniczy obecnie w konsultacjach w zakresie tworzenia nowej ustawy refundacyjnej? Jak informowały media, projekt utknął w Komitecie Stałym Rady Ministrów, bo został zablokowany przez CBA, który zarzuca dokumentowi brak ogólnego kryterium jakości wyrobów medycznych. Czy jest możliwe skonstruowanie kryterium jakości w stosunku do tak szerokiego katalogu produktów, których jest ponad 300 tys.? Czy Izba może zaproponować jakieś rozwiązanie w tym zakresie?
- Obecnie projekt procedowany jest wyłącznie w MZ - eksperci technologiczni i prawni Izby są cały czas do dyspozycji i gotowi do konsultowania poszczególnych rozwiązań projektu. Odnosząc się natomiast do pytania o wspólne kryterium jakości dla wyrobów medycznych, odpowiedź jest niezwykle prosta: jest to niemożliwe. Proszę sobie wyobrazić wspólne kryterium jakościowe dla pieluchomajtki i tomografu, albo dla wózka inwalidzkiego i strzykawki jednorazowej.

Wyroby medyczne to nie leki - powtarzamy to od samego początku prac nad projektem ustawy. Nie można wprost kopiować rozwiązań z farmacji do wyrobów medycznych.

- Czy projektowana zmiana ustawy refundacyjnej w zakresie wyrobów medycznych, w znanej dotąd formie, zapobiegnie takim sytuacjom, jaka miała ostatnio miejsce z refundacją i wzrostem cen plastrów dla pacjentów chorych na EB?
- Wręcz przeciwnie. Jest to bardzo ciekawy przykład. Niektóre opatrunki specjalistyczne, w tym plastry na EB, jako nieliczna grupa wyrobów medycznych już od 2012 r. podlegają reżimowi ustawy refundacyjnej na takich samych zasadach jak leki.

Obecna sytuacja pacjentów to właśnie skutek działania mechanizmów grup limitowych oraz systemu ustalania cen. Nowy projekt opiera się na analogicznym mechanizmie kształtowania cen, z tym, że w jeszcze większym stopniu ograniczy rynek produktów refundowanych dostępnych dla pacjenta, ze względu na dodatkowe bariery wejścia do systemu - między innymi kosztowe i dokumentacyjne.

- W ubiegłym roku znowelizowano ustawę Prawo zamówień publicznych (PZP). Jak w praktyce te zmiany wpłynęły na branżę wyrobów medycznych? Czy są one korzystne dla zamawiających i dostawców?
- W 2016 roku można było zauważyć znaczący spadek liczby przetargów dotyczących sprzętu medycznego. Różne są przyczyny takiego stanu rzeczy, ale w jakimś stopniu „zawiniła” właśnie nowelizacja ustawy o zamówieniach publicznych. Wprowadzana w połowie roku, spowodowała zatrzymanie przetargów, ponieważ uczestnicy postępowań musieli nauczyć się nowych zasad.

Dodatkowo mieli obawy co do stosowania, skądinąd słusznych, nowych rozwiązań, np. w zakresie pozacenowych kryteriów wyboru oferty. Sadzę jednak, że w dłuższym okresie, nowelizacja PZP będzie korzystna zarówno dla zamawiających, jak i oferentów - a na koniec przede wszystkim dla pacjentów.

- Czy zapowiadana likwidacja NFZ będzie miała wpływ na branżę wyrobów medycznych?
- Na razie trudno sobie wyobrazić likwidację NFZ tak po prostu. Kto będzie wykonywał cała pracę za Fundusz? Jeżeli to ma być tylko zmiana szyldu, to pytanie - w jakim celu? Czy nie lepiej po prostu zreformować tę instytucję?

Izba POLMED już w ubiegłym roku ogłosiła dokument zwany „Biała Księgą”, gdzie w sposób kompleksowy proponuje rozwiązania, które mogłyby stać się podstawą reformy tej instytucji. Dokument został opracowany przez Kancelarię Prawną DFL Legal przy współpracy członków Izby POLMED - ekspertów-praktyków, którzy, na co dzień współpracują z NFZ. Białą Księgę zaprezentowaliśmy w Ministerstwie Zdrowia. Zebrała bardzo pozytywne recenzje.

Wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda zaproponował nam wspólną pracę nad tym dokumentem w łączonych grupach roboczych składających się z przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia i Izby POLMED.

Niestety, do dziś nie możemy doczekać się realizacji tej obietnicy. MZ tłumaczy się brakiem czasu. Gdyby się udało zrealizować ten projekt, to może nie trzeba byłoby „wylewać dziecka z kąpielą” - bo taki skutek może przynieść likwidacja NFZ.

- Zapowiadana przez Ministerstwo Zdrowia tzw. sieć szpitali spowoduje zapewne także zmiany na rynku zakupów szpitalnych. Jakie, zdaniem Izby POLMED, mogą być konsekwencje dla branży wyrobów medycznych w związku z powstaniem sieci?
- Sieci szpitali jeszcze nie ma, a my już odczuwamy skutki tego przedsięwzięcia. Zamawiający wstrzymują się z zakupami sprzętu, przygotowując się na najgorsze. W naszym przekonaniu ten projekt jest kluczowy dla dalszego funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce.

Jeżeli urzeczywistnią się rozważane obecnie rozwiązania, - czyli wejdzie w życie system ryczałtowy i pieniądz przestanie „kroczyć za pacjentem” - to pacjent stanie się uciążliwy dla szpitala. Konsekwencje można łatwo przewidzieć.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum