Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia | 29-12-2016 10:47

Ratownictwo medyczne: znikną prywatne ambulanse?

32 proc. wszystkich podmiotów mających umowy z NFZ na usługi ratownictwa medycznego to firmy prywatne, które - zdaniem wielu ekspertów - podniosły jakość świadczeń, sprzętu oraz wyszkolenia personelu. Projekt ustawy o zmianie ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym przewiduje jednak, że z budżetu finansowane będą tylko publiczne karetki.

Ustawa o PRM przewiduje, że z budżetu finansowane będą tylko publiczne karetki.Fot. Falck (strona internetowa)

Prywatni świadczeniodawcy zwykle jako pierwsi inwestowali w innowacyjny sprzęt, jak np. urządzenie do automatycznego ucisku klatki piersiowej z optymalną częstotliwością i jakością uciśnięć czy systemy lokalizacji karetek. One także otwierały pierwsze w kraju zespolone centra dyspozytorskie, będące obecnie standardem, i wprowadzały nowe procedury postępowania w zdarzeniach masowych dla dyspozytorów medycznych - informuje Rzeczpospolita.

I przypomina, że zapowiadane zmiany przewidują całkowite upaństwowienie ratownictwa. Po wejściu w życie ustawy o zmianie ustawy o PRM na finansowanie ze środków publicznych będą mogły liczyć tylko samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej i spółki kapitałowe z co najmniej większościowym udziałem Skarbu Państwa.

To wykluczy z rynku wiele podmiotów, m.in. firmę Falck, największą prywatną firmę w Polsce zajmującą się ratownictwem medycznym, która w swojej flocie ma 200 nowoczesnych ambulansów, w tym 90 w systemie ratownictwa medycznego. Jest też najczęściej wybierana do zabezpieczenia imprez masowych.

Niektóre firmy zapewne znikną z rynku, inne najprawdopodobniej będą działać komercyjnie, tak jak obecnie, zabezpieczając imprezy masowe i oferując usługi transportu medycznego.

Więcej: www.rp.pl