Raport na temat polityki narkotykowej: utknęliśmy w latach 70.?

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 21 sierpnia 2013 08:56

W Polsce nadal ściga się przede wszystkim konsumentów marihuany, a nie handlarzy narkotyków. A leczenie mamy zacofane, jak 35 lat temu, głównie z powodu izolacji pacjentów.

Raport na temat polityki narkotykowej: utknęliśmy w latach 70.?
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

To konkluzje jakie przedstawia Gazeta Wyborcza, wynikają z raportu Rzecznika Praw Osób Uzależnionych, czyli instytucji społecznej powołanej przez Polską Sieć Polityki Narkotykowej i Stowarzyszenie JUMP '93.

RPOU wskazuje, że Polska prowadzi anachroniczną i nieskuteczną politykę narkotykową, nastawioną na represje, a nie na profilaktykę i redukcję szkód. A jest to wbrew zaleceniom międzynarodowych organizacji zajmujących się tą problematyką.

Leczenie oparte jest na modelu z końca lat 70-tych: odtrucie w szpitalu i zamknięty ośrodek. W Polsce ponad 60 proc. środków z NFZ idzie na leczenie w zamkniętych ośrodkach. W sześciu województwach jest to 80 proc. a w trzech - aż 90 proc. To sprawia, że co trzeci europejski narkoman leczony w zamkniętym ośrodku - to Polak. 

"W Polsce wykorzystuje się społeczna narkofobię do podtrzymywania modelu długoterminowej izolacji" - czytamy w raporcie. To efekt lobbingu ośrodków (powstałych w latach 80 i 90-tych), które by funkcjonować - potrzebują pacjentów. Poradnie i punkty konsultacyjne, do których trafia uzależniony, najczęściej służą zakwalifikowaniu do zamkniętego ośrodka - pisze Gazeta Wyborcza.

Raport stwierdza, że polski model leczenia narkomanii jest jednostronny, a przez to narusza prawa pacjenta, który nie może dostać pomocy dostosowanej do jego potrzeb i wymogów wiedzy fachowej. System preferuje głęboko uzależnionych, a nie dostarcza pomocy młodym ludziom, którzy dopiero zaczynają eksperymentować.

Autorzy raportu zalecają zamrożenie nakładów na ośrodki i skrócenie czasu leczenia w nich, podwojenie nakładów na lecznictwo ambulatoryjne, tworzenie hosteli tylko w dużych miastach (gdzie jest nauka i rynek pracy), prowadzenie przez placówki ambulatoryjne terapii substytucyjnej.

Więcej: www.wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum