Radziwiłł: sieć szpitali nie opiera się na ideologii, ale na matematycznych analizach

Autor: Jacek Wykowski/Rynek Zdrowia • • 23 lutego 2017 20:32

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł i wiceminister resortu Piotr Gryza w czwartek (23 lutego) podali szereg istotnych informacji nt. ustawy o sieci szpitali. W ryczałtowaniu najistotniejsza ma być wcześniejsza aktywność szpitali, zaś część poziomów i świadczeń będzie finansowana na dotychczasowych zasadach. Znamy też kilka dat związanych z wdrażaniem sieci.

Radziwiłł: sieć szpitali nie opiera się na ideologii, ale na matematycznych analizach
Pacjent w sieci ma się lepiej odnaleźć. Fot. Shutterstock

- Nie planujemy rewolucji, planujemy zmianę, dobrą zmianę - tymi słowami minister zdrowia Konstanty Radziwiłł rozpoczął konferencję i podkreślił, że wspólnym mianownikiem dla sieci szpitali i innych reform, które resort planuje w najbliższym czasie, jest koordynacja opieki.

- Kolejki i zagubienie w systemie niweczą efekty dobrego leczenia szpitalnego i musi się to zmienić - mówił szef resortu zdrowia.

Wiceminister o terminach
Wiceminister zdrowia Piotr Gryza przekonywał, że jedną z istotnych zasad budowy systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), czyli tzw. sieci szpitali, jest prostota kryteriów.

- Ustawa określa zasadnicze i minimalne kryteria, jak również pokazuje procedurę według której minister zdrowia poprzez rozporządzenia może określić szczegółowe warunki kwalifikacji do systemu zabezpieczenia. Na podstawie tych kryteriów dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ do 27 czerwca br. dokonuje publikacji w BIP wykazu podmiotów, które wchodzą do PSZ, natomiast sama metoda finansowania i sytuowania podmiotów leczniczych obowiązuje od 1 października br. - podał wiceminister.

Piotr Gryza poinformował, że w związku z wejściem ustawy o sieci trzeba będzie na trzy miesiące aneksować wszystkie umowy, ponieważ wygasają one 30 czerwca br. W tym czasie dyrektorzy oddziałów wojewódzkich NFZ mają - po podaniu wykazu podmiotów które wchodzą do PSZ - ogłaszać konkursy na te świadczenia, które nie zostały należycie zabezpieczone, tak, żeby zdążyć przed 1 października br.

Tam zmiany nie nastąpią
- Żeby ten proces zmian systemowych przebiegał łagodnie, zdecydowaliśmy się, by w dwóch zakresach świadczeń - w zakresie opieki psychiatrycznej i ambulatoryjnej, ale tej, która nie wchodzi do systemu zabezpieczenia - dotychczasowe umowy zostały aneksowane do połowy przyszłego roku. Jest to zagwarantowanie stabilizacji, a także wyciszenie pewnych niepokojów. Dopiero jak ten system trochę okrzepnie, zostanie podjęte konkursowanie - informował wiceszef resortu zdrowia.

Z kolei minister zdrowia Konstanty Radziwiłł poinformował, że za niektóre procedury, np. porody, operacje zaćmy, zabiegi endoprotezoplastyki czy świadczenia z kartą DiLO, szpital będzie wynagradzany na dotychczasowych zasadach, czyli za każde świadczenie.

Piotr Gryza przypomniał, że szpital, który nie spełnia kryteriów kwalifikacji do żadnego z poziomów PSZ, w szczególnie uzasadnionych przypadkach (np. w wyniku potrzeby zabezpieczenia świadczeń), może być wskazany do jednego z poziomów przez dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ po uzyskaniu pozytywnej opinii ministra zdrowia.

- Wykaz szpitali będzie powoływany na cztery lata, ale będzie w tym czasie modyfikowany. W tym czasie szpital może z niego wypaść, jeśli w całości lub częściowo przestanie się spełniać kryteria kwalifikacji - przestrzegał Piotr Gryza.

Sprecyzował, że chodzi przede wszystkim o kryteria sanitarno-epidemiologiczne.

Co wpłynie na wysokość ryczałtu?
Jak tłumaczył Konstanty Radziwiłł, przy ustalaniu wysokości ryczałtu na dany okres - na początku prawdopodobnie będą to okresy kwartalne - za podstawę będzie służyć aktywność szpitala w poprzednim okresie rozliczeniowym, m.in. liczba wykonanych świadczeń.

Dodał, że ryczałt będzie w stosunkowo niewielkim stopniu - ale jednak - uzależniony także od jakości udzielanych świadczeń.

- Chodzi o posiadanie przez szpital certyfikatu akredytacyjnego Centrum Monitorowania Jakości. Jak wiadomo, w Polsce funkcjonuje nieco ponad 200 takich szpitali i otrzymają one z tego tytułu pewien bonus - sprecyzował Radziwiłł.

Podkreślił ponadto, że „wśród elementów różnicujących” znajdzie się także udzielanie świadczeń ambulatoryjnych w poradniach przyszpitalnych. - To sygnał dla szpitali, że trzeba skupić się nie tylko na hospitalizacji, ale także na dalszej, poszpitalnej opiece - powiedział.

Minister zdrowia stwierdził, że dzięki ryczałtowaniu szpital będzie bardziej elastyczny np. w możliwości przenoszenia pacjenta z jednego oddziału do drugiego czy z leczenia nie jednej, tylko kilku chorób.

- Jak wiadomo, w obecnym systemie są z tym duże problemy - przypomniał. Dodał, że ryczałtowanie "zapewni nie tylko stabilność, ale też nieco odciąży pracowników - szczególnie lekarzy - od konieczności rozliczania każdej procedury".

Radziwiłł: proporcje finansowania są uzasadnione
Minister zdrowia przypomniał, że 91 proc. środków na opiekę szpitalną zostanie skierowanych do szpitali sieciowych, a 9 proc. poza tę sieć.

- To wynik wyliczeń, jak środki wędrowały do placówek szpitalnych w roku 2015 - argumentował.

Tłumaczył, że wówczas właśnie 91 proc. środków NFZ na szpitalnictwo trafiło do tych szpitali, które po reformie znajdą się w sieci.

- Oczywiście te szpitale, do których trafi pozostałe 9 proc. pieniędzy, nie będą likwidowane. Będą konkurowały o kontrakty w konkursach, których zasad nie zmieniamy - przekazał Radziwiłł.

Minister zdrowia odniósł się także do, jak to określił, "zamętu, jaki wywołuje sytuacja szpitali niepublicznych w sieci".

- Bardzo mocno podkreślam, ze nie ma wśród kryteriów dostępu do sieci takiego kryterium jak własność. Wszystkie szpitale mają prawo być zaliczone do sieci na takich samych zasadach, niezależnie od tego, czy są szpitalami publicznymi, czy prywatnymi.

Podkreślił, że na pierwszym poziomie zabezpieczenia ok. 15 proc. środków trafi do szpitali niepublicznych. Podobnie ma być na poziomie onkologii.

Jednak według danych przedstawionych przez MZ wartość i udział finansowy tych podmiotów w strukturze finansowania w ramach PSZ (czyli bez wartości środków w konkursie) wyniesie w sumie 4 proc. - Większość szpitali w Polsce jest w rękach publicznych - argumentował wielkość takich proporcji Radziwiłł i dodał: - Na szczęście. 

Placówki prywatne: co oznacza 4 proc.?
Rynek Zdrowia zapytał ministra zdrowia o to, czy finansowanie prywatnej służby zdrowia na poziomie 4 proc. PSZ (bez konkursów) będzie wystarczające i nie przełoży się na problemy placówek, które obecnie w zdecydowanej większości korzystają z kontraktów NFZ.

- Na ogół placówki niepubliczne to mniejsze jednostki, nie wykonujące najbardziej kosztownych świadczeń. Jednak odsetek 4 proc. nie jest tożsamy z 4 proc. liczby świadczeniodawców czy liczby świadczeń - wyjaśniał.

Podkreślił, że najdroższe procedury były, są i będą wykonywane w dużych podmiotach, "praktycznie w 100 proc. publicznych".

Zaznaczył przy tym, że to, czy placówka jest publiczna czy prywatna, nie jest kategorią różnicującą jeśli chodzi o dostęp nie tylko do sieci, ale także do środków w ramach konkursów. Jak jednak argumentował, "przytłaczająca większość szpitali, a tych jest ponad 720, jest publiczna".

- Trudno, żeby proporcje w tym zakresie (finansowania w ramach sieci - red.) były odwrócone. Sektor prywatny jest po prostu stosunkowo mały - przekonywał minister. Dodał: - W Polsce jest w tej chwili 78 szpitali, które mają pięć lub mniej łóżek. Rodzi się pytanie, czy te podmioty powinniśmy określać jako szpitale. Po drugiej stronie są takie, które mają tysiąc łóżek - mówił.

Przypominał także, że w zakresie POZ i AOS "co do zasady" sytuacja się nie zmieni, ponieważ "pozostawiamy konkursowanie czy aneksowanie".

Pacjent w sieci ma się lepiej odnaleźć
- Dzisiaj to, na co pacjenci się skarżą, to z jednej strony kolejki, a z drugiej zagubienie w nieprzyjaznym, skomplikowanym systemie. To dotyczy szczególnie pacjentów bezpośrednio po hospitalizacji - mówił Radziwiłł.

Wyjaśniał, że dużą część "niezaradnych i biednych" pacjentów stanową seniorzy oraz że zagubieni są także ich opiekunowie - osoby bliskie.

- Nie potrafią poradzić sobie ze znalezieniem miejsca, w którym mogą kontynuować leczenie. Ustawa o sieci szpitali rozwiąże problem kolejek i dezorientacji chorych, ponieważ koordynacja opieki będzie wpisana w ryczałtowe wynagrodzenie szpitala - stwierdził.

Tłumaczył, że w ramach ryczałtu szpital otrzyma pieniądze nie tylko na hospitalizację, ale także na opiekę poszpitalną w poradniach i - jeśli będzie taka konieczność - także na rehabilitację pacjenta poszpitalnego.

Status quo? "Fatalna alternatywa"
Zapytany przez jednego z dziennikarzy, jak odnosi się do pomysłu zachowania w systemie status quo, stwierdził, że na obecnym etapie bez konkretnych decyzji nie jest to już możliwe.

Dodał: - Jestem głęboko przekonany, ze byłaby to fatalna alternatywa. Z obecnego systemu służby zdrowia niezadowoleni są zarówno pacjenci, jak również zarządzający szpitalami, pracownicy służby zdrowia, właściciele szpitali, w tym także władze samorządowe. Liczba różnych patologii w systemie jest po prostu zastraszająca, a zmiana jest niezbędna - dowodził.

Stanowczo prezentował pogląd, że konkursowanie w obecnej formie "doprowadziłoby do chaosu na skalę zupełnie niespotykaną" i do "utraty płynności całego szeregu szpitali, które są ważne ze względu na podstawowe zabezpieczenie szpitalne".

- Zabójcza dla nich konkurencja podmiotów, które wyjadłyby wszystkie rodzynki i wiśnie z tego tortu, który jest mały, spowodowałaby katastrofę tych szpitali - mówił minister Radziwiłł i skonkludował, że sieć szpitali nie opera się na ideologii, a na dogłębnych analizach "inżynierskich i matematycznych", co jest - według Radziwiłła - bardzo mocnym argumentem przemawiającym za zmianą systemu.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum