Rada Warszawy zwiększyła dofinansowanie zabiegów in vitro, dotąd urodziło się 154 dzieci

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 14 lutego 2019 17:11

Zwiększenie poziomu dofinansowania zabiegów in vitro z 80 do 90 proc., czyli maksymalnie do 5,6 tys. zł - to główna zmiana wprowadzona w czwartek przez Radę Warszawy do miejskiego programu wspierania osób dotkniętych niepłodnością.

Rada Warszawy zwiększyła dofinansowanie zabiegów in vitro, dotąd urodziło się 154 dzieci
Radni PiS argumentowali też, że program in vitro nie jest programem leczenia niepłodności. Fot. Shutterstock

Po długiej i burzliwej dyskusji za uchwałą wniesioną z inicjatywy prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego głosowało 38 radnych, przeciw było 10, a od głosu wstrzymało się 6 osób.

Na początku czerwca 2017 roku Rada Warszawy przyjęła program refundacji in vitro na lata 2017-2019. Program przeznaczony jest dla warszawianek w wieku 25-40 lat; dofinansowanie obejmowało trzy próby zapłodnienia in vitro. Dofinansowanie ustalono na poziomie do 80 proc. kosztów, nie więcej jednak niż 5 tys. zł. Program przewidziano na lata 2017-2019 dla ok. 2,5 tys. par.

W czwartek (14 lutego) radni zdecydowali o zwiększeniu dofinansowania do 90 proc., czyli maksymalnie do kwoty 5 tys. 625 zł.

Jak napisano w uzasadnieniu uchwały, z miejskiego programu dofinansowania zabiegów in vitro od jesieni 2017 roku do końca 2018 roku skorzystało blisko 1,7 tys. par i już urodziło się 154 dzieci.

Wiceprezydent stolicy Paweł Rabiej podkreślił, że zwiększenie dofinansowania zabiegów in vitro stanowi dotrzymanie obietnicy z kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego. Mówił, że skuteczność in vitro jest potwierdzona narodzinami 154 dzieci w ramach miejskiego programu.

Rabiej zapowiedział, że ratusz będzie proponował także zwiększenie liczby prób zabiegów in vitro, a także podniesienie wieku kobiet uprawnionych do skorzystania z miejskiego programu. Wiceprezydent podkreślał, że miasto chce, aby metoda in vitro stała się bardziej przystępna dla par w gorszej sytuacji materialnej.

Przebieg dyskusji był burzliwy, szef radnych PiS Cezary Jurkiewicz stwierdził, że uchwała "staje się odrobinę groźna w jednym zakresie". - Co my, jako radni, zaproponujemy tym osobom, którym ich przekonania nie pozwolą na stosowanie metody in vitro? - powiedział Jurkiewicz. Pytał, czy uchwała nie jest dyskryminująca. Podkreślił, że w klubie PiS nie będzie dyscypliny w głosowaniu.

Gabriela Szustek (KO) odpowiedziała, że jest mazowiecki program wsparcia leczenia niepłodności metodą naprotechnologii wprowadzony przez PiS. A nigdy do komisji zdrowia nie wpłynął żaden wniosek do dofinansowania innej metody niż in vitro.

Radni PiS argumentowali też, że program in vitro nie jest programem leczenia niepłodności. - On z niepłodności nie leczy - mówił Maciej Binkowski (PiS). Ponadto mówił, że problemem etycznym jest też mrożenie zarodków w związku z metodą in vitro.

Aleksandra Gajewska (KO) mówiła, że o skuteczności in vitro świadczy ponad 150 urodzonych dzieci, dzięki miejskiemu programowi. Zwracała się do radnych PiS, że okulary też wzroku nie leczą, a jednak pozwalają lepiej widzieć, czytać i normalnie funkcjonować.

W 2013 roku rząd Donalda Tuska wprowadził ogólnopolski program refundacji in vitro. Został on jednak - decyzją byłego ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła - zakończony latem 2016 roku. Po tym kroku miasta zaczęły wprowadzać swoje programy refundacji in vitro. Jako pierwsza miejski program refundacji in vitro wprowadziła w 2012 r. Częstochowa. 

PAP - Karol Kostrzewa

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum