PAP, MAK/Rynek Zdrowia | 06-04-2021 21:24

Rada Medyczna: obecnie nie widzimy możliwości luzowania rygorów

Przez szpitale przetacza się obecnie fala hospitalizacji. Jest związana z ogromnymi liczbami zakażeń w poprzednich tygodniach - mówi prof. Magdalena Marczyńska.

Przez szpitale przetacza się obecnie fala hospitalizacji związnych z COVID-19; FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne

  • Szpitale nie mają w tej chwili rezerw, dlatego należy przedłużyć obostrzenia w obecnej formie - twierdzą eksperci z Rady Medycznej
  • Wszyscy wiążemy duże nadzieje z przyspieszeniem procesu szczepień w kwietniu - podkreśla prof. Magdalena Marczyńska
  • W Radzie Medycznej są osoby, które stoją na stanowisku, że nie powinno się zdejmować obostrzeń, dopóki nie zaszczepimy wszystkichchętnych powyżej 60. roku życia

- Zarekomendowaliśmy rządowi przedłużenie obostrzeń epidemicznych w obecnej formie - powiedziała we wtorek PAP prof. Magdalena Marczyńska z Rady Medycznej po spotkaniu tego gremium. Wskazała, że szpitale nie mają w tej chwili rezerw.

Przetacza się obecnie fala hospitalizacji

- W ostatnich dniach wygląda na to, że zakażeń jest mniej. Przez szpitale jednak przetacza się obecnie fala hospitalizacji. Jest ona związana z ogromnymi liczbami zakażeń w poprzednich tygodniach. Widzimy też rosnącą falę zgonów. To wszystko powoduje, że zgodnie rekomendujemy rządowi przedłużenie obostrzeń w obecnej formie na kolejne tygodnie" - wskazała prof. Marczyńska.

Przyznała, że nie wie, jaka będzie decyzja rządu w najbliższych dniach. We wtorek zarówno premier Mateusz Morawiecki, jak i minister zdrowia Adam Niedzielski uczestniczyli w zdalnym spotkaniu z radą.

- Są w radzie nawet takie osoby, które stoją na stanowisku, że nie powinno się zdejmować obostrzeń, dopóki nie zaszczepimy wszystkich osób chętnych powyżej 60. roku życia - dodała profesor.

Nie za bardzo jest możliwość luzowania rygorów

- Zgodni jesteśmy natomiast co do tego, że dopóki nie będzie lepszej sytuacji w szpitalach, to nie za bardzo jest możliwość luzowania rygorów. Wszyscy wiążemy duże nadzieje z przyspieszeniem procesu szczepień w kwietniu - podkreśliła prof. Marczyńska.

Dodała, że w tej mierze stanowisko ekspertów także jest niezmienne: - Cały czas mówimy o konieczności szczepienia jak najszybciej osób powyżej 60. roku życia. To głównie one umierają na COVID-19. Tu nic się nie zmieniło od jesieni.

- Nie obserwuję, tak jak moi koledzy i koleżanki, wielu ciężkich przebiegów u dzieci. Konieczne jest natomiast zabezpieczenie seniorów - dodała specjalistka chorób zakaźnych wieku dziecięcego z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.