Ptok: to nieporozumienie. "Minister ma przychylne związki zawodowe"

Autor: PW • Źródło: TVN24,RMF, Rynek Zdrowia06 listopada 2021 14:08

Krystyna Ptok uznała za "nieporozumienie" ustalenia, wynikające z porozumienia między przedstawicielami zawodów medycznych a pracodawcami, jakie zapadły w piątek na posiedzeniu Trójstronnego Zespołem ds. Ochrony Zdrowia z udziałem ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

Krystyna Ptok. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
  • Ptok: Po raz kolejny porozumienie jest podpisywane z ograniczonym przedstawicielstwem pracowników medycznych
  • Jak mówiła Ptok, komitet protestacyjno-strajkowy przewidywał, że minister zdrowia "po nieporozumieniu się z nami przejdzie do trójstronnego zespołu, gdzie ma przychylne związki zawodowe"
  • Według Ptok, na realizację postulatów protestujących medyków trzeba wydać 40, a nie 100 mld zł, o których mówi minister
  • W ramach porozumienia zawartego na spotkaniu zespołu trójstronnego z udziałem ministra Adama Niedzielskiego od 1 lipca 2022 roku przewidziano kolejne podwyżki wynagrodzeń dla pracowników ochrony zdrowia

Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych i lider protestu medyków w Białym Miasteczku ,wypowiadając się dla TVN24, przekazała, że ze strony Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia nie ma akceptacji dla porozumienia zawartego w piątek między przedstawicielami zawodów medycznych a pracodawcami.

Ptok: to nieporozumienie

- To porozumienie po raz kolejny jest podpisywane z ograniczonym przedstawicielstwem pracowników medycznych. Komitet protestacyjno-strajkowy składa się z wszystkich związków zawodowych branży ochrony zdrowia Forum Związków Zawodowych, a to jest największa branża medyczna. Takiej branży nie posiada ani Solidarność, ani OPZZ - wyjaśniała, nazywając podpisane porozumienie "nieporozumieniem".

Komitet protestacyjno-strajkowy odmawia konsekwentnie udziału w posiedzeniach Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia.

Czytaj: Protestujący medycy: my żadnego porozumienia nie podpisywaliśmy, protest trwa

Jak przekonuje Krystyna Ptok, to wspomniane przez nią związki podpisały wiosną porozumienie, które doprowadziło do uchwalenia nie akceptowanej przez  protestujących medyków ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, "która podzieliła pracowników ochrony, spowodowała nierówności".

Według Ptok, piątkowego porozumienia zawartego między przedstawicielami zawodów medycznych a pracodawcami zasiadającymi w zespole trójstronnym nie byłoby, gdyby nie "protest 40 tysięcy ludzi, którzy szli pod hasłem zmiany złej ustawy o wynagrodzeniach".

Porozumienie dotyczy podwyżek

Jak mówiła w TVN24, komitet protestacyjno-strajkowy przewidywał "sytuację, w której minister zdrowia po nieporozumieniu się z nami przejdzie do trójstronnego zespołu, gdzie ma przychylne związki zawodowe". - To jest tak, jakby minister Niedzielski sam ze sobą podpisał ponownie porozumienie - oceniła.

Krystyna Ptok mówiła też, że protestującym medykom nie chodzi tylko o wynagrodzenia, ale także m.in. o urlopy zdrowotne, odbiurokratyzowanie ochrony zdrowia, zwiększenie nakładów na zdrowie. Podkreśla, że nadal między ministrem zdrowia a komitetem istnieją różnice w ocenie wielkości wydatków na wynagrodzenia, jakich wymagałoby spełnienie postulatów protestujących medyków. Według Ptok, na realizację postulatów medyków trzeba wydać 40, a nie 100 mld zł, o których mówi minister.

Przypomnijmy, że w ramach porozumienia zawartego na spotkaniu zespołu trójstronnego z udziałem ministra Adama Niedzielskiego od 1 lipca 2022 roku przewidziano podwyżki wynagrodzeń. Np. u pielęgniarek, zgodnie z postulatem nastąpi przekwalifikowanie z grupy z wykształceniem średnim do grupy z wyższym wykształceniem - tu podwyżka wyniesie 1500 zł. Podwyżki otrzymają też pozostali pracownicy ochrony zdrowia.

Czytaj:
Podwyżki wynagrodzeń dla medyków przyjęte. Minister zdrowia ogłosił, kto ile dostanie

Nowa tabela płac w ochronie zdrowia. Tyle po podwyżkach zarobią pielęgniarki, lekarze, ratownicy

Reprezentanci Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia jeszcze w piątek, po podpisaniu porozumienia w zespole trójstronnym, na którym nie byli reprezentowani, oświadczyli, że protest w Białym Miasteczku będzie trwał.  

Niedzielski: byli zaproszeni, nie skorzystali

Brak udziału reprezentantów komitetu protestacyjno-strajkowego na posiedzeniu zespołu trójstronnego podczas, którego podpisano porozumienie skomentował w sobotę w RMF FM minister zdrowia Adam Niedzielski.

- Są uczestnikami zespołu trójstronnego tak, jak każda reprezentatywna organizacja związkowa. Zaproszeni byli do rozmowy i sami z tego zaproszenia nie skorzystali.

Minister przyznał, że zespół trójstronny skupił się przede wszystkim na zarobkach, a nie na reformie służby zdrowia. - Inne zagadnienia też są na forum zespołu trójstronnego analizowane, ale teraz rzeczywiście skoncentrowaliśmy się na wynagrodzeniach - powiedział. Jak uzasadnił wynagrodzenia stały się "ważnym elementem zapewnienia stabilności sektora zdrowotnego".

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum