Ptok: przez pandemię "zniknął" jeden Tupolew pielęgniarek i położnych. Mamy dość

Autor: Marzena Sygut • Źródło: TVN 24, Rynek Zdrowia12 maja 2021 11:10

W ciągu pandemii z powodu Covid-19 zmarło ponad 160 pielęgniarek i położnych. To jeden Tupolew. Pracujemy w stresie, pośpiechu, natężeniu, bo jest nas za mało. Dlatego protestujemy - mówi Krystyna Ptok.

Ptok:  przez pandemię "zniknął" jeden Tupolew pielęgniarek i położnych. Mamy dość
Na zdj. Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Fot. OZZPiP
  • Pielęgniarki i Położne w niecodzienny sposób świętują "Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych". Będą protestować przeciwko złym warunkom pracy
  • Krystyna Ptok zapowiada, że w czasie protestu zaapelują do posłów o odrzucenie ustawy o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Bo jest ona zła i niezgodna ze schematem genewskim
  • Szefowa OZZPiP przypomina, że od początku epidemii z powodu Covid-19 zmarło ponad 160 pielęgniarek i położnych, czyli "jeden Tupolew" 

Dziś Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych. Polskie pielęgniarki „z tej okazji” szykują protest, chcąc walczyć o swoje prawa. Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, w rozmowie Piaseckiego na antenie TVN24 podkreśliła, że główne postulaty dotyczą warunków pracy.

- Stale pogarszające się warunki wykonywania zawodu w ogóle nie zachęcają młodych osób do podejmowania pracy. Mamy taką sytuację, że 5,6 tys. osób kończy rocznie szkoły, a pracę podejmuje 3,6 tys. - mówiła.

Ustawa o najniższych wynagrodzeniach jest zła. Trzeba ją odrzucić

Dodała: - Idziemy też z postulatem do posłów, bo będą głosować Ustawę o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia.

- To jest zła ustawa. którą przygotował minister Adam Niedzielski. Bardzo duża rzesza - 150 tys. pielęgniarek - potraktowana jest w tej ustawie w sposób krzywdzący. Nie uwzględnia się wykształcenia medycznego wszystkich osób. Zrównani zostali medycy z innymi zawodami, a my musimy mieć dodatkowe wykształcenie, żeby móc udzielać świadczeń medycznych. Inaczej się nie da. Ustawa w ogóle nie uwzględnia innych czynników, takich jak: doświadczenie zawodowe, odpowiedzialność, złożoność zadań. Zarówno odpowiedzialność za pacjenta, jak i za inne grupy pracownicze – wyjaśniała.

Podkreślała też, że jest to ustawa niezgodna ze schematem genewskim, międzynarodowej organizacji pracy. - Ta organizacja wskazała, jakie czynniki mają być brane pod uwagę przy kształtowaniu wynagrodzeń. Dlatego domagamy się od ministra odstąpienia od złych przepisów i uwzględnienia naszych uwag. Chcemy też poprawy warunków pracy, żeby zainteresować młode osoby zawodem – zaznaczyła.

Pielęgniarki żyją pod presją, są zmęczone. To musi się zmienić

Szefowa OZZPiP odniosła się też do konieczności szczepień przeciwko Covid-19. 

Jak zaznaczyła, szczepienia dają zbiorowe bezpieczeństwo i odporność, ale pielęgniarkom i położnym potrzeba dużo siły, zwłaszcza w ostatnich miesiącach. - Jesteśmy coraz bardziej zmęczone, bo jest nas bardzo mało w systemie ochrony zdrowia w Polsce - mówiła.

- Na 1000 mieszkańców mamy 5,7 pielęgniarki. Różnie to się rozkłada w różnych województwach. Wpływa to bezpośrednio na obsadę w szpitalach, DPS-ach, POZ-etach i wielu miejscach pielęgnacyjno-opiekuńczych. Ta malejąca stale liczba pielęgniarek wpływa na jakość udzielanych świadczeń i zadowolenie - przede wszystkim społeczne - z naszej pracy - podkreśliła.

Odniosła się też do stwierdzenia, że od roku wszyscy żyjemy w warunkach, w jakich byśmy nie chcieli żyć - szczególnie pielęgniarki żyją pod ogromną presją, w bezpośrednim kontakcie z pacjentami zarażonymi koronawirusem - wskazała.

Jeden Tupolew pielęgniarek i położnych mniej

- Od początku epidemii z powodu Covid-19 zmarło 157 pielęgniarek i 16 położnych. Razem to daje ponad 160 osób, czyli jeden Tupolew – podkreśliła.

Dodała: - To jest taka zła statystyka z tego okresu. To jest również sytuacja, w której pracujemy w ogromnym stresie, pośpiechu, natężeniu, dlatego, że jest nas za mało w systemie ochrony zdrowia. Pielęgniarki pracują w dwóch-trzech miejscach. Chodził taki "mem" na naszych portalach, że przerwą, odpoczynkiem dla pielęgniarki jest przejazd między jednym a drugim miejscem pracy.

Wyjaśniła, że społeczeństwo powinno znać statystykę. – 150 tys. to grupa pielęgniarek od 50. roku życia. W tym roku z systemu ochrony zdrowia odchodzi 10,5 tys. pielęgniarek i położnych. Coraz częściej słyszymy takie głosy od naszych koleżanek, które nabywają prawa emerytalne. Na 250 tys. pielęgniarek w systemie tylko 10 tys. to pielęgniarki w wieku poniżej 30 lat - mówiła przewodnicząca Ptok.

Krystyna Ptok podkreśliła też, że te osoby, które zostają w systemie, bardzo często są do tego "zmuszane" niską emeryturą. - Wysokość otrzymywanej emerytury jest różna, mówimy tu o kwotach od 1500 zł (starsze roczniki) do ok. 2000 zł. Więcej mają osoby, które były oddziałowymi, ale to niewiele więcej, ok. 2300 zł. Tak się kształtuje ta emerytura. Dlatego pielęgniarki, które nabywają prawa emerytalne, starają się jeszcze pracować, ale coraz częściej mówią o odejściu - zaznaczyła.

Pielęgniarki wybierają bardziej "godne" miejsca pracy. Muszą z czegoś żyć

Szefowa OZZPiP wyjaśniła też, że te 2 tys. osób, które kończą szkoły, a nie wchodzą do zawodu, znajdują zatrudnienie poza ochroną zdrowia. - Są to podmioty, które świadczą usługi z zakresu medycyny estetycznej. Pielęgniarki pracują jako przedstawiciele firm farmaceutycznych. Znajdują miejsce poza systemem, gdzie otrzymują godziwe wynagrodzenie i praca jest inna, bo w ośrodkach medycyny estetycznej przychodzi określona grupa pacjentów. W podmiotach leczniczych spotykamy się z różnymi pacjentami i musimy wykonywać wszystkie zadania, które są nam przydzielane, bo taki zawód wybrałyśmy - tłumaczyła.

Dodała ponadto, że w tym roku uprawnienia emerytalne nabywa 10,5 tys. osób. - Pielęgniarki, które te prawa nabywają, mówią, że po pandemii odejdą. Borykamy się z ogromnymi brakami kadrowymi na poziomie i szpitali i POZ. Często jedna pielęgniarka w POZ obsługuje trzy gabinety lekarskie; z kolei w szpitalu przy grupie 25 pacjentów chorych onkologicznie pracują tylko dwie pielęgniarki.

– Na biurkach dyrektorów nie ma podań o pracę, oferty pracy "wiszą", ale powiem też, że są "porażające propozycje zarobków", gdzie się proponuje pielęgniarce 3,8 tys. zł. Takie przeglądałam oferty w urzędzie pracy. Dojarz, czyli osoba, która mechanicznie doi krowy, miał ofertę za 5 tys. zł – podkreśliła Ptok.

"Zła robota" ministra Niedzielskiego nie służy zastępowalności pokoleń?

- Z naszych wynika, że z zawodu w tym roku wychodzi 10,5 tys. pielęgniarek, a wchodzi 3,6 tys. To jest przepaść. Podczas protestu w 2015 roku też mówiliśmy o malejącej liczbie pielęgniarek, o braku zastępowalności pokoleniowej. Wówczas zostało podpisane porozumienie z ministrem Marianem Zembalą i ministrem Łukaszem Szumowskim, że tej grupie zawodowej stworzy się lepsze warunki płacowe. I wtedy ten mechanizm zadziałał. Zaczęły wracać do zawodu osoby, które pracowały w innych dziedzinach gospodarki, odnawiały prawo wykonywania zawodu i przychodziły – tłumaczyła prezes Ptok.

Dodała: - Ten mechanizm zainteresowania zawodem powstał i trzeba było go utrzymywać.

Podkreśliła, że jest to szczególnie istotne w sytuacji nadmiarowych zgonów.

Polacy umierają, bo nie ma kto o nich zadbać w szpitalach?

- Jedną z przyczyn nadumieralności Polaków jest zła opieka nad pacjentami, którzy przebywają w dużych grupach. W tej chwili, w okresie pandemii, są sytuacje, o których mówią pracownicy - że na grupę 160 osób było obecnych dwóch lekarzy, dwóch ratowników, dwie pielęgniarki - wskazywała. 

Zdaniem Ptok złe statystyki związane ze zgonami nie są związane ze stanem zdrowia pacjentów, które się pogarsza i to doprowadza do zgonów. - My nie jesteśmy w stanie w sposób właściwy ich monitorować. Jeśli ta grupa sześciu osób była przy jednym pacjencie i reanimacji, to nie zauważa, co się dzieje z pozostałymi 159 osobami - powiedziała Ptok.

Szefowa OZZPiP w dniu pielęgniarek życzyła swoim koleżankom i kolegom, by ich sytuacja zawodowa się odmieniła. Dodała, że w życiu prywatnym życzy im "wiele szczęścia".

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum