Przygotujmy się na zmiany demograficzne

Autor: JJ/Rynek Zdrowia • • 22 kwietnia 2015 06:10

Szybko zmierzamy w Polsce do sytuacji, w której na trzy osoby pracujące przypadają dwie będące na emeryturze. Społeczeństwo się starzeje - mówiła we wtorek (21 kwietnia) wiceminister zdrowia Beata Małecka-Libera podczas sesji "Demografia, zdrowie, gospodarka. Dlaczego starość ma przyszłość?" w ramach VII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Przygotujmy się na zmiany demograficzne
Fot. Archiwum

W 2004 r. mężczyźni żyli w naszym kraju średnio 70 lat, a w 2035 r. średnia ta wyniesie 78 lat. Wśród kobiet jest to odpowiednio: 78 i 83 lata - zaznaczyła wiceminister zdrowia Beata Małecka-Libera.

Podkreślała, że ustawa o zdrowiu publicznym, której projekt jest obecnie konsultowany, znakomicie wpisuje się założenia polityki senioralnej. - Ta ustawa niczego nie będzie nakazywała, natomiast wyznaczy m.in. najważniejsze kierunki działań, dzięki którym starsze osoby będą mogły możliwie długo cieszyć się dobrym zdrowiem - wyjaśniała wiceminister.

Jej zdaniem celu tego nie można osiągnąć bez poprawy w zakresie edukacji i profilaktyki zdrowotnej.

- Ustawa o zdrowiu publicznym pokazuje priorytety, a także koordynuje działania prozdrowotne. Obecnie działa w Polsce około 3 tys. programów profilaktycznych, ale ich efektywność zawodzi. Działania w myśl ustawy o zdrowiu publicznym będą polegały na koordynacji, nadzorowaniu i edukowaniu społeczeństwa - mówiła Beata Małecka-Libera.

Najważniejsze jest zdrowie
Poseł Michał Szczerba, przewodniczący sejmowej Komisji Polityki Senioralnej przypomniał, że w grudniu 2013 r. Rada Ministrów przyjęła założenia długofalowej polityki senioralnej państwa na lata 2014-2020. - Jest to swoista mapa drogowa działań obejmujących różne aspekty funkcjonowania osób starszych w społeczeństwie - zaznaczył poseł.

Przypomniał, że w 2060 r. Polska, obok Słowacji, będzie jednym z dwóch krajów Unii Europejskiej o najwyższej medianie długości życia, która wyniesie - według prognoz - 54 lata. - Tak więc co druga osoba w naszym kraju będzie miała wtedy co najmniej 50 lat. To przyszłość, ale musimy się do niej już teraz przygotowywać - podkreślił Szczerba.

Jak wskazywała Małgorzata Marcińska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, słowem przewodnim w całej dyskusji jest "przygotowanie".

- To, co możemy i co robimy, to właśnie przygotowanie do starzenia się polskiego społeczeństwa. Obecnie mamy w Polsce ok. 4 miliony osób w wieku ponad 70 lat, co stanowi 10 proc. populacji, ale do 2025 r. liczba osób w tym wieku wzrośnie do 6 mln, co stanowić będzie aż 16 proc. naszej populacji. W latach 2020-2025 przewidywany jest dwukrotny wzrost liczby osób powyżej 80 roku życia - mówiła Marcińska.

Przypomniała także główne cele rządowych dokumentów z 2013 r., które określiły różne zakresy działań mających wspierać osoby w podeszłym wieku. Oprócz założeń długofalowej polityki senioralnej państwa na lata 2014-2020 przyjęto wówczas kolejną edycję programu aktywizacji zawodowej osób starszych oraz zmodernizowany pogram "Solidarność pokoleń" adresowany do osób po 80. roku życia.

O programie senior-WIGOR
Niezbędne jest m. in. przygotowanie naszego systemu opieki społecznej, wsparcia społecznego, rynku usług, a także całej gospodarki, bo będzie coraz więcej pracowników w starszym wieku - mówiła wiceminister.

Przypomniała także program senior-WIGOR przewidujący zakładanie lub modernizację placówek dziennego pobytu dla osób starszych: - Na ten projekt do 2020 r. mamy zaplanowane ok. 400 mln zł. Mamy już bardzo wiele zgłoszeń.

- Na początku czerwca zostanie ogłoszony konkurs na tego rodzaju przedsięwzięcia dla jednostek samorządu terytorialnego, które mają dużą populację seniorów i niewystarczającą infrastrukturę. W tym roku będzie to 30 mln zł i z każdym rokiem coraz więcej - dodała Małgorzata Marcińska.

Izabela Leszczyna, sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, powołując się na słowa ks. Bonieckiego, podkreślała że do starości trzeba się przygotować póki jesteśmy względnie młodzi.

- Takim rozwiązaniem legislacyjnym wychodzącym naprzeciw starzeniu się społeczeństwa jest wydłużenie aktywności zawodowej do 67. roku życia. Zmiennych warunkujących jakość życia osób starszych jest wiele, jedną z nich jest aktywność zawodowa i społeczna, i potrzeba zachowania jej jak najdłużej - mówiła.

Jak podkreślała, obecnie na rynku jest nadpodaż rąk do pracy, jednak za lat dziesięć będzie ich brakowało i osoby starsze będą musiały pracować.

System ubezpieczeń
- Często zadawane jest pytanie, czy nasz system emerytalny jest wydolny. Tak. W swojej osiemdziesięcioletniej historii ani razu nie zawiódł i każdego miesiąca zawsze na czas wypłacane były należne świadczenia. Oczywiście inną kwestią jest ich wysokość - mówił Paweł Jaroszek, wiceprezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

- W roku 2015 wydatki z funduszu ubezpieczeń społecznych po raz pierwszy przekroczą 200 mld zł. Same wydatki z funduszu emerytalnego to ponad 130 mld. Natomiast z punktu widzenia mikroekonomii, tj. poszczególnych gospodarstw domowych, byłoby naturalnie dobrze, aby te najniższe świadczenia były wyższe - wskazywał Paweł Jaroszek.

Prof. Paweł Buszman, prezes zarządu Polsko-Amerykańskich Klinik Serca zwrócił uwagę na demografię nie tylko pod kątem długości i spodziewanego okresu przeżycia dla kobiet i mężczyzn, ale także spodziewanego okresu przeżycia w zdrowiu. W Polsce jest on dużo krótszy niż w innych, dobrze rozwiniętych krajach.  - Przede wszystkim musimy dbać o ochronę środowiska. Jeżeli nie zwrócimy na to uwagi, przegramy wyścig o nowoczesne państwo - przekonywał.

Większe nakłady na ochronę zdrowia
- Około 70. roku życia główną przyczyną zgonów są choroby układu krążenia. Musimy wykorzystać współczesne możliwości technologiczne, jakie daje nam medycyna, w zapobieganiu niewydolności krążenia, zawałom serca i przede wszystkim udarom. Niewydolność serca i udary mózgu są główną przyczyną utraty zdrowia osób w wieku starszym i to one decydują o kosztach społecznych opieki nad takimi osobami - mówił prof. Buszman.

- Nowe technologie medyczne pozwalają poprawiać jakoś naszego życia. Aby to było możliwe i powszechne, musimy więcej wydawać na ochronę zdrowia. 9 procent to zdecydowanie za mało - mówił prof. Buszman.

Podkreślał, że to, o ile więcej pieniędzy będziemy wydawać na wczesną diagnostykę i leczenie zdecyduje o długości aktywności zawodowej seniorów i o tym jaki będzie miała ona wpływ na kształtowanie się PKB.

Pełna relacja z sesji i wypowiedzi wszystkich prelegentów - już wkrótce w portalu rynekzdrowia.pl i majowym numerze miesięcznika Rynek Zdrowia.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum