tvn24.pl/Rynek Zdrowia | 10-12-2019 15:18

Przedstawiciel rezydentów: większość punktów umowy z resortem nie została zrealizowana

Od czasu podpisania porozumienia rezydentów z resortem zdrowia "niemal trzy lata temu, trzy czwarte punktów nie zostało zrealizowanych" - ocenił w "Faktach po Faktach" Tomasz Karauda z Porozumienia Rezydentów OZZL, przypominając protest młodych lekarzy.

Fot. Katarzyna Gubała/PTWP (zdjęcie ilustracyjne)

Gość poniedziałkowych (9 grudnia) "Faktów po Faktach" w TVN24 powrócił do protestu lekarzy rezydentów z października 2017 roku. Rezydenci domagali się wówczas między innymi wzrostu nakładów na ochronę zdrowia.

Tomasz Karauda wyjaśnił, że "młodzi ludzie, którzy wchodzą na rynek pracy, chcą przede wszystkim pracować na wymarzonej specjalizacji".

"Jeżeli kolejki do zdobycia wymarzonej specjalizacji są tak długie, że muszą wyjeżdżać za granicę, to trudno się dziwić, że tracimy tych młodych ludzi" - stwierdził w programie.

Ocenił, że w wyniku protestu kilka rzeczy "udało się wygrać". Wskazał na poprawę wizerunku lekarzy w społeczeństwie i większą konsolidację środowiska lekarskiego w walce o lepszą ochronę zdrowia. "Ludzie nam uwierzyli, że nie walczymy o siebie, o przysłowiową kasę, tylko o lepsze warunki" - zaznaczył.

Karauda zwrócił uwagę, że nieco poprawiła się sytuacja stażystów, rezydentów, ale w kontekście ochrony zdrowia, jako całości systemu, absolutnie nie. "Przyjmuję pacjentów w powiatach i (...) gdy przychodzi pacjent, (...) wypisuję mu skierowanie do specjalisty, wiedząc o tym, że zostanie przyjęty dopiero za dwa, trzy lata" - stwierdził.

Skonstatował, że większości punktów z porozumienia młodych lekarzy z resortem zdrowia nie zrealizowano.

Więcej: tvn24.pl