Protestujący przygotowują swoją wersję porozumienia. Wiemy, kiedy trafi do ministerstwa

Autor: Mariusz Polak • Źródło: Rynek Zdrowia10 października 2021 16:00

- Porozumienie, które zostało przedstawione przez Ministerstwo Zdrowia pomija pewne postulaty, jest zbyt ogólne i mało merytoryczne. We wtorek (12 października) przedstawimy stronie rządowej nasze - mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP.

Fot. PAP/Marcin Obara
  • W czwartek (7 października) odbyło się szóste już spotkanie protestujących medyków z wiceministrem zdrowia Piotrem Bromberem
  • Strony nie doszły do porozumienia, bo jak tłumaczą medycy, pominięto w nim niektóre postulaty i dokument był mało merytoryczny
  • - We wtorek (12 października) przedstawimy rządzącym swoje porozumienie - mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP, która nie kryje irytacji 

Protest medyków. We wtorek 12 października dojdzie do porozumienia z ministerstwem?

- Na spotkaniu w ubiegły czwartek powiedzieliśmy ministrowi, że w związku z tym, że porozumienie, które zostało przedstawione pomija pewne postulaty, jest zbyt ogólne i mało merytoryczne, przygotujemy nasze porozumienie, które we wtorek (12 września) przekażemy stronie rządowej - mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. 

- Mamy odczucie, że minister podszedł do tego wyłącznie pod kątem finansów i że zadowoli nas sytuacja, w której pokaże nam perspektywę wzrostu wynagrodzeń pracowników w lipcu 2022 roku - dodaje.

Czytaj: Jakość przygotowania przedstawicieli MZ do rozmów pozostawia wiele do życzenia

Przewodnicząca OZZPiP podkreśla, że wynagrodzenia to jedno, ale chodzi także o inne postulaty.

- Do protestu weszliśmy pod hasłem natychmiastowej zmiany ustawy o najniższych wynagrodzeniach, która weszła w lipcu 2021, dlatego że zapisami tej ustawy została pokrzywdzona ogromna rzesza pracowników ochrony zdrowia, którzy kształcili się w poprzednim systemie edukacji - tłumaczy Ptok.

- Dziś pielęgniarka po licencjacie wchodząca do systemu bez doświadczenia zawodowego, kształcąca się w centrach symulacji medycznej, a nie w szpitalu przy żywym pacjencie, uzyskuje wyższą podstawę wynagrodzenia niż pielęgniarka trzydziestokilkuletnim doświadczeniem zawodowym. To był jeden z naszych postulatów, a minister proponuje zmiany od lipca przyszłego roku. Dlaczego te doświadczone pielęgniarki mają być krzywdzone przez kolejne 9 miesięcy, dopóki ustawa nie zostanie zmieniona? - pyta przewodnicząca.

Czytaj: Krystyna Ptok: "Szpital nie przedłużył ze mną umowy". Jest petycja pielęgniarek do dyrektora

Które postulaty są również kością niezgody?

- Wnioskowaliśmy m.in o urlop zdrowotny. Chcieliśmy, aby tak jak w przypadku nauczycieli był on dostępny po 15 latach oraz płacony przez pracodawców. Minister nie chce wyrazić na to zgody. Proponuje 20 lat, pielęgniarka musiałaby przejść orzecznictwo ZUS i miałoby to być płacone, jak zwolnienie lekarskie - mówi przewodnicząca.

- Przyznam, że to wszystko mnie irytuje - podkreśla Ptok.

- Średnia długości życia pielęgniarek, które umierają wcześnie, świadczy o tym, że jest to ciężka praca, która powoduje trwałe uszkodzenia zdrowia, więc warto by było dać im w trakcie zatrudnienia urlopy zdrowotne, żeby mogły podratować swoje zdrowie i wrócić ponownie do pracy. Zresztą reforma ochrony zdrowia powinna dotyczyć całości, bo sytuacja jest dramatyczna - kończy szefowa OZZPiP.

Czytaj: Krystyna Ptok. Ślązaczka i pielęgniarka, która politykom się nie kłania. Kim jest szefowa OZZPiP?

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum