Protestujący medycy odpowiadają ministrowi zdrowia. "Napluł nam pan w twarz"

Autor: MP • Źródło: Rynek Zdrowia14 września 2021 17:15

- Mnie uraziły słowa pana ministra. Kolejny raz pan minister postanowił napluć nam w twarz - podkreśla Gilbert Kolbe, rzecznik Białego Miasteczka. Protestujący medycy odpowiadają na słowa ministra zdrowia.

Fot. Marek Misiurewicz/Rynek Zdrowia
  • Dziś - 14 września - miało dojść do spotkania ministra zdrowia Adama Niedzielskiego z Komitetem Protestacyjno-Strajkowy Ochrony Zdrowia
  • Protestujący medycy nie skorzystali z zaproszenia szefa resortu zdrowia, po raz kolejny podkreślając, że chcą się spotkać z premierem Mateuszem Morawieckim
  • - Oznacza to pewnego rodzaju bojaźliwość, jeżeli chodzi o prowadzenie merytorycznej rozmowy - Adam Niedzielski skomentował brak medyków na spotkaniu
  • Minister dodał jednocześnie, że w najbliższym czasie premier nie spotka się z protestującymi
  • - Kolejny raz minister postanowił napluć nam w twarz - odpowiedzieli medycy

Protest medyków. Lekarze nie spotkali się z ministrem zdrowia. MZ: "to bojaźliwość"

W wtorek, 14 września, o godz. 13 minister zdrowia Adam Niedzielski miał spotkać się z protestującymi medykami. Jeszcze przed południem było wiadome, że do rozmów nie dojdzie.

- Ponieważ nie dostaliśmy odpowiedzi czy premier będzie - nie idziemy. Zostajemy w Białym Miasteczku - tłumaczyła Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Protestujący domagają się bowiem spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim, a nie samym szefem resortu zdrowia.

O godz. 13 minister zdrowia zorganizował konferencję prasową.

- Chcieliśmy dzisiaj porozmawiać o realności postulatów protestujących, o tym, co one oznaczają dla funkcjonowania całego państwa. Niestety nie spotkało się moje zaproszenie tutaj z zainteresowaniem - poinformował minister Adam Niedzielski.

- Moim zdaniem oznacza to pewnego rodzaju bojaźliwość, jeżeli chodzi o prowadzenie merytorycznej rozmowy - skomentował minister zdrowia.

Szef resortu dodał, że już więcej nie będzie zapraszał komitetu protestacyjnego oraz że w najbliższych dniach premier nie spotka się z medykami.

Czytaj więcej: Medycy nie przyszli na spotkanie z ministrem zdrowia. Niedzielski: "To bojaźliwość"

Białe Miasteczko 2.0. Lekarze odpowiadają MZ. "Napluł nam pan w twarz"

W odpowiedzi na słowa ministra o godz. 17 protestujący zorganizowali w Białym Miasteczku swoją konferencję.

 - Jeśli minister znowu nas dzisiaj próbował obrazić słowami o bojaźliwości, to gdybyśmy byli bojaźliwi nie byłoby nas tutaj - mówiła Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZiP.

- To nie my się boimy. To wy odgrodziliście się policją, zasiekami i nie chcecie nas dopuścić, gdzie chcieliśmy rozłożyć Białe Miasteczko. Jesteśmy oburzeni. Pani ministrze, panie premierze zapraszamy do miasteczka - dodała Ptok. 

- Mnie uraziły słowa pana ministra - mówił rzecznik Białego Miasteczka. - Kolejny raz minister postanowił napluć nam w twarz. Nie boję się tych słów. Kolejny raz minister pokazał, że medycy nie są ważni. Minister i premier postanowili, że coś jest ważniejszego od ochrony zdrowia Polek i Polaków. My się na to nie godzimy. Będziemy tutaj dotąd, aż rząd uzna ochronę zdrowia za priorytetową - podkreślał Gilbert Kolbe.

- Jestem przerażona. Boję się żyć w kraju, w którym władza nie chce wydać 15,60 zł dziennie na ochronę zdrowia. Bo tyle wyjdzie, jeżeli podzielimy te 220 miliardów, które wynosiłby budżet w momencie osiągnięcia postulowanego przez nas procentu PKB - komentowała Anna Bazydło.

- To mniej niż bilet do kina, to mniej niż obiad, to mniej niż kawa czy kanapka. To jest ten postulat, który odrzucają rządzący. 15,60 zł na ratowanie życia i zdrowia Polek i Polaków, zdrowie naszych rodziców, naszych dzieci - dodała wiceszefowa Porozumienia Rezydentów.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum