Protest ratowników w Katowicach: "W pandemii bohaterzy, po pandemii frajerzy". O działaniach ministerstwa: Poniżyli nas

Autor: JPP • Źródło: Rynek Zdrowia30 czerwca 2021 09:48

Protest ratowników. - Ministerstwo Zdrowia zwyczajnie nas poniżyło, zostaliśmy odarci z tożsamości zawodowej - mówili ratownicy medyczni w trakcie protestu w Katowicach. Podobne pikiety odbyły się w środę, 30 czerwca, również w Warszawie, Rzeszowie, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie

  • W środę, 30 czerwca, odbywa się ogólnopolski protest ratowników medycznych. Pikiety zaplanowano w siedmiu miastach. Najwcześniej rozpoczął się protest w Katowicach
  • W manifestacji przed śląskim Urzędem Wojewódzkim wzięło udział około 100 osób. Padały mocne słowa pod adresem Ministerstwa Zdrowia
  • Zwyczajnie nas poniżyli, zostaliśmy odarci z tożsamości zawodowej - mówili protestujący. I dodawali: - Po pandemii zostaliśmy potraktowani jak frajerzy. Przypominają, że według resortu są „innym zawodem medycznym”. - To uwłaczające.

Protest ratowników medycznych w Katowicach. Domagają się własnej ustawy

Ogólnopolski protest ratowników medycznych odbywał się w środę, 30 czerwca, w kilku dużych miastach, m.in. w Warszawie, Rzeszowie, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie. W większości pikiety rozpoczęły się w samo południe, natomiast jako pierwsi - już o godzinie 9 - na ulice wyszli ratownicy z Katowic. Zebrali się przed Śląskim Urzędem Wojewódzkim. W manifestacji wzięło udział około 100 osób.

Protestują zgłaszają kilka postulatów. Domagają się m.in. ustawy o zawodzie ratownika medycznego.

- To dla nas najważniejsze. Jesteśmy uznawani za „inny zawód medyczny”, nie ma ratownika, jest „inny zawód”. Nie mamy swojej ustawy, nie mamy swojego samorządu, to dla nas ogromny problem - tłumaczyła Małgorzata Rodak z WPR w Katowicach.  

Jak dodała ratownicy medyczni walczyli o własną ustawę przez cztery lata. Bezskutecznie. Rozczarowanie jest tym większe po trudnych miesiącach trzeciej fali pandemii, gdy byli na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem.

- Nasza praca jest trudna pracą. To zawód, który wymaga i dużej odporności psychicznej i fizycznej. Pandemia pokazała, że jesteśmy osobami, które dają radę pracować w każdych warunkach: po kilkanaście godzin z pacjentem w kombinezonie, aby w końcu trafił na SOR - tłumaczyła ratowniczka medyczna. 

Czytaj również: Niedzielski o podwyżkach medyków: pracodawcy otrzymają dodatki dla pracowników. Nie mogą pomniejszać wynagrodzeń

"Ministerstwo zwyczajnie nas poniżyło, zostaliśmy odarci z tożsamości zawodowej"

Mateusz Płachno z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach komentuje działania Ministerstwa Zdrowia krótko i dosadnie.

- To nas obraża i poniża - mówi i wyjaśnia na przykładzie: Jakby się pani poczuła, gdyby dziennikarza umieścili, gdzieś pomiędzy innymi zawodami piśmienniczymi? - pyta retorycznie.

- Ministerstwo zwyczajnie nas poniżyło, zostaliśmy odarci z tożsamości zawodowej. Według tabeli, jaką stworzyło MZ, ratownik medyczny nie istnieje. Jesteśmy innym zawodem medycznym - podkreśla Płachno.

Protestujący przynieśli pod śląski Urząd Wojewódzki sporo transparentów.

- W czwartej fali będziemy na kasie w Lidlu; Karetka bez ratownika to tylko samochód; Odśnieżanie z doktoratem w cenie; Odarci z godności i tożsamości zawodowej; Czerwona kartka dla rządu - takie hasła znalazły się na niektórych z nich.

Czytaj także: Ratownicy z Jeleniej Góry nie podpisali kontraktów. Apelują do kolegów, by nie zatrudniali się w jeleniogórskim pogotowiu

Strajk? Mamy nadzieję na porozumienie z Ministerstwem Zdrowia

Na kolejnym napisano: „Czas pandemii - bohaterzy, po pandemii - już frajerzy”. 

- Tak się właśnie czujemy. Po pandemii zostaliśmy potraktowani jak frajerzy - komentował jeden z protestujących.

Jak mówił ratownicy nie wykluczają strajku. - Jesteśmy zdecydowani, ale zobaczymy co będzie. Mamy nadzieję na porozumienie z Ministerstwem Zdrowia - dodał.

Więcej zdjęć z protestu w Katowicach w galerii.

O co walczą ratownicy?

Przypomnijmy: ratownicy medyczni domagają się od resortu zdrowia spełnienia kilku postulatów, które "nie zostały zrealizowane przez 4 lata przez kolejnych ministrów zdrowia". Chodzi m.in. o podwyżki, ale nie tylko. Chcą również nowelizacji Ustawy o systemie Państwowe Ratownictwo Medyczne oraz wprowadzenia Ustawy o Zawodzie i Samorządzie Ratowników Medycznych.

Postulaty ratowników medycznych:

  • Wzrost wynagrodzenia zasadniczego o kwotę dodatku MZ, czyli o 1200 zł brutto do podstawy, do wysokości współczynnika co najmniej 0,95 dla wszystkich ratowników zatrudnionych na umowie o pracę (w jednostkach finansowanych ze środków publicznych), z równoczesnym zapewnieniem wzrostu stawek dla ratowników na umowach innych, zgodnie ze stawką godzinową zapewnioną dla ratownika medycznego zatrudnionego na umowie o pracę;
  • Wprowadzenie do tabeli współczynników osobnego punktu Ratownik Medyczny ze współczynnikiem 1,05 do końca 2021 roku;
  • Wprowadzenie Ustawy o Zawodzie i Samorządzie Ratowników Medycznych;
  • Rozpoczęcie nowelizacji Ustawy o systemie Państwowe Ratownictwo Medyczne

Czytaj także: Pielęgniarki nie składają broni: "Jedno życie - jeden etat’’. Ptok: będzie druga fala protestów i strajków

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum