Projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej. Teraz zajmie się nim Zespół Trójstronny

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia18 listopada 2021 08:13

Projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej będzie 22 listopada tematem spotkania Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia. Może być gorąco, bo z ok. 2 tys. uwag zgłoszonych podczas konsultacji, w nowej wersji projektu uwzględniono zaledwie klika.

FOT. Ustawa o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta nadal wzbudza kontrowersje PAP/Andrzej Lange
  • Projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej, w wersji po konsultacjach publicznych, został przekazany stronie społecznej z datą 12 listopada
  • Dokument ten będzie jednym z tematów spotkania Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia, zaplanowanego na 22 listopada
  • Poniedziałkowe spotkanie może mieć gorący przebieg, bo w projektowanej ustawie o jakości, która ma wejść w życie już 1 stycznia 2022 r., uwzględniono zaledwie kilka z ok. 2 tysięcy uwag i propozycji zmian

Sprawdź: Minister zdrowia o dodatkach covidowych. "Nie będzie zmian"

Zwolnienie lekarskie na wypalenie zawodowe. Ekspert ostrzega: ZUS może podważyć L4

Ustawa o jakości w opiece zdrowotnej. Ponad 2 tys. uwag do projektu

Projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta Ministerstwo Zdrowia przekazało do konsultacji publicznych w lipcu br. Od tego czasu wpłynęło ok. 2 tysiące uwag.

Dokument w wersji po konsultacjach, przekazany stronie społecznej z datą 12 listopada, będzie jednym z dwóch tematów spotkania Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia, zaplanowanego na najbliższy poniedziałek, 22 listopada. Zespół zajmie się też stanem realizacji ustawy o Funduszu Medycznym.

Zmiany uwzględnione po konsultacjach. Kilka z dwóch tysięcy

Poniedziałkowe spotkanie może mieć gorący przebieg, ponieważ w projektowanej ustawie o jakości, która ma wejść w życie 1 stycznia 2022 r., uwzględniono zaledwie kilka z wyjątkowo licznych uwag i propozycji zmian.

Od początku najwięcej kontrowersji budziło planowane przekazanie udzielania szpitalom akredytacji Narodowemu Funduszowi Zdrowia oraz likwidacja (do końca 2022 r.) Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia (CMJ). Między innymi Naczelna Izba Lekarska zwracała uwagę na potencjalny konflikt interesów związany z przyznawaniem akredytacji przez płatnika, czyli NFZ oraz jego rolę w projektowaniu standardów akredytacyjnych.

  • Zgodnie z najnowszą wersją projektu, dobrowolnej akredytacji szpitalom będzie udzielał Minister Zdrowia w formie certyfikatu akredytacyjnego. Natomiast resort zdrowia nie wycofał się z planu wygaszenia działalności CMJ z końcem 2022 roku, co nadal spotyka się z krytyką wielu środowisk.
  • Nowością w listopadowym projekcie jest możliwość zgłaszania zdarzeń niepożądanych do Rzecznika Praw Pacjenta oraz prowadzenie rejestru tych zdarzeń przez Ministerstwo Zdrowia (a nie NFZ, jak planowano w poprzedniej, lipcowej wersji dokumentu).
  • Uwzględniono też propozycję dotyczącą obowiązkowej autoryzacji szpitali przez NFZ (będzie warunkiem finansowania leczenia ze środków publicznych). Nowy projekt, w przeciwieństwie do poprzedniej wersji, przewiduje możliwość złożenia przez szpital odwołana w oddziale wojewódzkim NFZ od decyzji dyrektora oddziału Funduszu o odmowie udzielenia autoryzacji.

Czytaj: Na L4 można zostać bez zasiłku chorobowego. Duża zmiana w przepisach

Ważne zmiany w ustawie o jakości. Akredytacja szpitali nie dla prezesa NFZ

Projekt nadal wzbudza wiele obaw, emocji i wątpliwości

Zdecydowanie dłuższa jest lista uwag i propozycji, które nie zostały uwzględnione. Wiele wskazuje na to, że będą przedmiotem poniedziałkowego spotkania Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia.

- Źle się stało, że poważną dyskusję o transformacji systemu, między innymi w kierunku premiowania jakości świadczeń zaczynamy od likwidacji CMJ. Wiele lat temu ta instytucja została powołana do tego, by wejść na projakościową drogę w systemie ochrony zdrowia. Wiele placówek medycznych pozytywnie zmieniło się dzięki bezpośredniej współpracy z CMJ i zdecydowało się przejść przez bardzo trudny proces akredytacji - mówiła niedawno Rynkowi Zdrowia dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego i dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, zastępca przewodniczącego Rady NFZ.

Dodała - Można oczywiście dyskutować, jak mają się zmieniać standardy akredytacyjne, którymi posługuje się Centrum Monitorowania Jakości. Jeżeli jednak chcemy promować akredytację - jako nadal dobrowolną formę poddania się ocenie jakości - powinniśmy inwestować w rozwój tej instytucji oraz sprawić, żeby była silniejsza zarówno w zakresie narzędzi, którymi dysponuje, jak i kadr - zaznacza dr Gałązka-Sobotka.

Natomiast szpitale obawiają się kosztów związanych z wdrożeniem nowej ustawy, ponieważ w projekcie nie określono jasno źródeł finansowania zmian - podaje portal Prawo.pl, w którym szefowie szpitali przypominają, że ogromnym kosztem będzie m.in. badanie opinii pacjentów wypisywanych ze szpitala, które, zgodnie z nowymi zapisami, będzie musiało być przeprowadzane co najmniej raz w roku.

Czytaj też: Ustawa o jakości. Szpitale alarmują, że nie mają pieniędzy na nowe procedury

Pracodawcy RP: projekt nie precyzuje wielu ważnych kwestii

Natomiast zdaniem Pracodawców RP projekt „nie rozstrzyga o wielu kwestiach, dużo istotnych przepisów w ogóle nie zostało zaproponowanych, między innymi w zakresie zasad i trybu monitorowania jakości świadczeń, a w szczególności wytycznych do prowadzenia analiz przyczyn źródłowych występowania zdarzeń niepożądanych (...), czy nowych standardów akredytacyjnych, aby szpitale miały czas na opracowanie i wdrożenie nowych procedur.”

Spore wątpliwości wzbudzają też projektowane przepisy dotyczące obowiązkowej autoryzacji szpitali przez NFZ, która będzie warunkiem finansowania leczenia ze środków publicznych.

- Projekt nie precyzuje, w jaki dokładnie sposób działania projakościowe przełożą się na finansowe motywowanie świadczeniodawców, a to w budowaniu jakości wydaje się niezwykle istotne. Nie określono również, co z zapewnieniem dostępu do świadczeń dla pacjentów szpitala, któremu odmówiono autoryzacji - wskazuje dr Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP.

Ustawa o jakości w opiece zdrowotnej. Co się zmieni?

Przypomnijmy, że zasadniczym przedmiotem planowanej regulacji będzie wprowadzenie rozwiązań w zakresie:

  • Autoryzacji podmiotów wykonujących działalność leczniczą (szpitali)
  • Monitorowania zdarzeń niepożądanych
  • Usprawnienia akredytacji w ochronie zdrowia
  • Tworzenia i prowadzenia rejestrów medycznych
  • Usprawnienia wypłaty pacjentom rekompensat za zdarzenia medyczne.

Czytaj też: Ustawa o jakości w opiece zdrowotnej. "Czeka nas rewolucja w podejściu do błędów medycznych"

Autoryzacja szpitali warunkiem finansowania leczenia przez NFZ

Projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta przewiduje, między innymi wprowadzenie obowiązkowej autoryzacji szpitali.

  • Autoryzacji będą udzielać dyrektorzy oddziałów wojewódzkich NFZ w formie decyzji administracyjnej na okres 5 lat
  • Do przyznania autoryzacji niezbędne będzie spełnienie 100 proc. kryteriów autoryzacji, z zastrzeżeniem „autoryzacji warunkowej” udzielanej przy 95 proc. stopniu spełnienia kryteriów (w okresie przejściowym
  • Udzielenie autoryzacji szpitalowi będzie warunkiem finansowania działalności placówki ze środków publicznych

Obowiązkowy rejestr zdarzeń niepożądanych

Projekt zakłada też wprowadzenie obligatoryjnego dla szpitali systemu zapewnienia jakości i bezpieczeństwa (w tym monitorowania zdarzeń niepożądanych). System ten będzie, zgodnie z projektem, dwupoziomowy:

  • Wewnętrzny (prowadzony przez szpital). Podmiot wykonujący działalność leczniczą będzie obowiązany do prowadzenia wewnętrznego systemu zapewnienia jakości i bezpieczeństwa obejmującego opracowanie, wdrożenie, utrzymanie i usprawnianie tego systemu na podstawie oceny jego skuteczności oraz wyników badań opinii i doświadczeń pacjentów
  • Zewnętrzny (rejestr zdarzeń niepożądanych) - prowadzony przez Ministerstwo Zdrowia
  • Rejestr zdarzeń niepożądanych prowadzony przez Ministra Zdrowia nie będzie jawny.

Projekt przewiduje, że:

  1. Personel podmiotu jest odpowiedzialny za identyfikowanie oraz zgłaszanie osobie odpowiedzialnej zdarzeń niepożądanych
  2. Zgłoszenia tych zdarzeń mogą być dokonywane również anonimowo
  3. Zgłoszenie zdarzenia niepożądanego nie stanowi podstawy do wszczęcia wobec osoby, która tego zgłoszenia dokonała, postępowania dyscyplinarnego, postępowania w sprawie o wykroczenie lub postępowania karnego, chyba że w wyniku prowadzonej analizy przyczyn źródłowych zdarzenie to okaże się czynem popełnionym umyślnie.

Dobrowolnej akredytacji będzie udzielało Ministerstwo Zdrowia. Los CMJ przesądzony?

Zgodnie z nowym projektem, akredytacji będzie udzielał szpitalom Minister Zdrowia w formie certyfikatu akredytacyjnego. - Ta dobrowolna zewnętrzna ocena jakości w ochronie zdrowia dokonywana będzie przez Ministra Zdrowia przy współpracy z NFZ przy jednoczesnej likwidacji Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia (z końcem 2022 roku - red.) - czytamy w ocenie skutków regulacji z 12 listopada br.

  • Jak uzasadnia MZ, „proponowane w projekcie rozwiązania precyzują i porządkują proces akredytacji w szczególności w zakresie jej przebiegu, terminów i uczestników procesu”
  • Wydłużeniu ulega okres ważności akredytacji (z 3 do 4 lat). Jednocześnie wprowadzono dodatkowe warunki przyznawania akredytacji:
  • Wprowadzenie standardów akredytacyjnych obligatoryjnych, których niespełnienie będzie wiązało się z odmową udzielenia akredytacji, niezależnie od sumarycznej liczby uzyskanych punktów
  • Wprowadzenie wymogu uzyskania minimum 50 proc. punktów z każdego działu standardów (obecnie akredytację Ministra Zdrowia uzyskują szpitale, które - w działach związanych z bezpieczeństwem pacjenta, takich jak poprawa jakości, kontrola zakażeń oraz zabiegi i znieczulenia - uzyskują 29 proc. możliwych do uzyskania punktów w tym dziale)
  • Projekt wprowadza też możliwość cofnięcia udzielonej akredytacji (w przypadku niespełnienia standardów po przeglądzie akredytacyjnym)
  • Nowym rozwiązaniem jest również zasada weryfikacji i aktualizacji standardów akredytacyjnych co najmniej raz na 5 lat.

Czytaj też:

Ustawa o jakości. NRL punktuje rządowy projekt. Samorząd lekarski ma aż 28 uwag

Ustawa o jakości. Pracodawcy RP krytykują projekt ustawy. "Ewenement na skalę europejską"

Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. "Trzeba je wspierać, a nie likwidować"

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum