Projekt rozlewania szczepionek w Polsce utknął w miejscu?

Autor: oprac. JKB • Źródło: Newsweek, Rynek Zdrowia04 czerwca 2021 16:27

Zapowiadane otwarcie linii do rozlewania szczepionek przesuwa się w czasie. Nie wiadomo, kiedy wystartuje polska ampułkarnia.

Projekt rozlewania szczepionek w Polsce utknął w miejscu?
Wciąż czekamy na polską linię rozlewającą szczepionki. Fot. Shutterstock
  • W połowie lutego 2021 roku zaczyna brakować preparatów do szczepień - dostawy się spóźniają albo w ogóle nie docierają do Polski
  • Po kilku tygodniach ogłoszony zostaje projekt uruchomienia rozlewni szczepionek przeciw COVID-19
  • Choć ogólnopolska akcja szczepień ruszyła pełną parą, wciąż niewiele wiadomo o ampułkarni

Polacy mieli już we wrześniu szczepić się preparatem przeciwko COVID-19 rozlewanym w kraju, ale jak na razie brak szerszych informacji na temat losów tego projektu.

Jak przypomina "Newsweek", w lutym 2021 r. minister aktywów państwowych Jacek Sasin, informował, że rozlewanie szczepionki przeciw COVID-19 w warszawskiej Polfie "może ruszyć za kilka tygodni". - Kończy się przygotowanie linii, która powstanie kosztem 40 milionów złotych - mówił wicepremier Sasin, którego wypowiedź przywołuje "Newsweek". Jednocześnie prezes Polfy Jarosław Król informował PAP, że nowo budowana linia produkcyjna osiągnie możliwości napełnienia około 16 tys. ampułek na dobę, czyli około 40 mln rocznie i będzie gotowa jesienią.

Szczepionka rozlewana w Polsce

Warszawska Polfa skąpo udziela informacji dotyczącej sprowadzenia linii produkcyjnej. Z tych, które uzyskał Newsweek wynika, że pierwsze maszyny do ampułkarni mają dotrzeć 9 lub 10 czerwca, ale wciąż nie wiadomo czy linia ruszy jesienią tego roku. Niewiele wiadomo także o preparacie, jaki ma być w tym miejscu rozlewany.

Szerokie prace związane ze polską produkcją komponentu szczepionki rozpoczął natomiast koncern Mabion S.A. z Konstantynowa Łódzkiego, który nawiązał współpracę z amerykańską firmą Novavax. Polska firma ma zająć się pierwszą częścią procesu produkcyjnego, czyli wytwarzaniem substancji czynnej.

19 maja na antenie radia RMF FM szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień przeciwko COVID-19 Michał Dworczyk zapowiedział pojawianie się nowej szczepionki - Novavax, którą być może będą mogli szczepić się Polacy. Nie wspomniał jednak w tym kontekście o polskim udziale w jej produkcji.

- Mamy mieć nową szczepionkę firmy Novavax, w połowie czerwca może być zarejestrowana przez Europejską Agencję Leków - mówił Dworczyk. Dodał, że jeżeli tak się stanie, będzie to kolejny zarejestrowany preparat przeciw COVID-19 w UE, a więc także w Polsce.

Czym jest szczepionka Novavax?

Szczepionka Novavax to zupełnie inny preparat niż oferowane do tej pory produkty Pfizera i Moderny, które są szczepionkami opartymi na mRNA. Różni się także od wektorowych szczepionek Johnson&Johnson czy AstraZeneca.

Novavax ma być szczepionka białkową. Do wywołania odpowiedzi immunologicznej wykorzystuje w tym przypadku zmodyfikowane białko części osłonki koronawirusa. Novavax wyróżnia się nie tylko składem, ale także znacznie łatwiejszym sposobem przechowywania.

- W odróżnieniu od szczepionki Moderny i Pfizera, które wymagają bardzo niskich temperatur, szczepionka Novavax zachowuje swoją skuteczność podczas przechowywania w standardowej temperaturze lodówki (od 2º do 8º C) przez nawet sześć miesięcy, a w temperaturze pokojowej przez 24 godziny - powiedział Adam Pietruszkiewicz z Mabionu w rozmowie z "Newsweekiem".

Dodatkowo Pietruszkiewicz zapewnił, że projekt firmy nie jest zagrożony i tylko czeka na uzyskanie pozytywnych opinii organów kontroli. Mabion zaznacza także, że nie będzie produkował gotowych produktów. Polska firma będzie jedynie producentem antygenu. Wciąż nie wiadomo, gdzie odbędzie się mieszanie potrzebnych składników szczepionki.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum