Projekt ministerstwa zdrowia do kosza? Posłowie zgłaszają swój

Autor: oprac. JJ • Źródło: Wirtualna Polska/Rynek Zdrowia17 listopada 2021 11:51

Rząd nie zajmie się projektem ustawy zapowiadanym przez ministra zdrowia, który miał upoważnić pracodawców do sprawdzenia, czy pracownik jest zaszczepiony – informuje Wirtualna Polska. Mimo deklaracji Adama Niedzielskiego i dramatycznie rosnącej liczby zakażeń, PiS nie chce uchwalenia tych przepisów.

Pracodawca nie sprawdzi szczepień pracowników? Fot. Adobe Stock
  • Projekt ustawy Ministerstwa Zdrowia, który miał dać prawo pracodawcy do kontroli, czy pracownik jest zaszczepiony, został zablokowany przez PiS ze względów politycznych - pisze Wirtualna Polska 
  • W odpowiedzi na stwierdzenie ministra Niedzielskiego, że przepisy trafią pod obrady rządu i do Sejmu jego dymisji domagała się m.in. Anna Maria Siarkowska. - Minister Adam Niedzielski wraz z totalną opozycją, za plecami posłów PiS, pracuje nad utratą sejmowej większości – napisała na TT
  • Kierownictwo PiS, mimo zdecydowanej postawy ministra zdrowia i gwałtownie rosnącej liczby nowych zakażeń – nie stanęło po stronie Adama Niedzielskiego w obawie przed utratą większości sejmowej

Były zapowiedzi, skończy się na obietnicach?

Przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia projekt ustawy, który miałby dać prawo pracodawcy do sprawdzenia, czy pracownik jest zaszczepiony, został zablokowany przez PiS ze względów politycznych. Rządzący obawiają się, że takie rozwiązania źle wpłyną na słupki poparcia i doprowadziłby do utraty większości sejmowej.

Jak podaje WP projektowi sprzeciwia się przede wszystkim grupa posłów klubu PiS. To m.in. Janusz Kowalski z Solidarnej Polski czy Anna Maria Siarkowska, - posłowie tworzący Parlamentarny Zespół ds. Sanitaryzmu.

Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości – mimo zdecydowanej postawy ministra zdrowia i gwałtownie rosnącej liczby nowych zakażeń – nie stanęło po stronie Adama Niedzielskiego, a niewielkiej grupy flirtującej z koronasceptykami. Z informacji Wirtualnej Polski wynika, że władze PiS całkowicie zablokowały projekt. Według naszych rozmówców w partii rządzącej resort zdrowia walczy, by projekt został zgłoszony przez grupę posłów, ale – jak słyszymy – i na to szanse są niewielkie.

Projekt analizowany był pod kątem wizerunkowym a nie zdrowotnym

Do blokowanego projektu odniósł się w poniedziałek szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

- Nie ma jej w programie tego posiedzenia Sejmu. Ona jest przedmiotem jeszcze dyskusji, ale także wątpliwości – stwierdził. We wtorek okazało się, że Terlecki jest zakażony koronawirusem.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości w nieoficjalnych rozmowach przewidują, że pomysł ministra zdrowia trafi do kosza. Nie ukrywają, że pomysł ministra zdrowia był analizowany przez władze pod kątem wizerunkowym, a nie zdrowotnym. – Polskie społeczeństwo jest przekorne w sprawie szczepień i my oczywiście zachęcamy, by się szczepić, ale musimy te emocje społeczne uwzględniać – mówi WP jeden z posłów PiS.

Taka polityczna kalkulacja obozu rządzącego wyraźnie pokazuje brak politycznej siły ministra zdrowia, który w swoich publicznych wypowiedziach sprzeciwiał się antynaukowym teoriom i walczył z antyszczepionkowcami. Sam był przez nich atakowany m.in. podczas konferencji.

Minister Zdrowia się przeliczył?

Z wypowiedzi Adama Niedzielskiego jasno wynika, że przeliczył się w sprawie wsparcia własnego obozu. Przygotowany przez MZ projekt jest gotowy już od początku września. Od tego czasu resort walczył, by przepisami zajęła się Rada Ministrów 1 listopada na antenie Polsat News Adam Niedzielski kolejny raz zapowiedział walkę o ustawę.

Czytaj także: Co z projektem weryfikacji zaszczepienia pracowników? Niedzielski: trzeba doprecyzować przepisy

- Ustawa będzie kierowana na rząd i trafi na Sejm. Wyborem jest zdrowie innych – podkreślał minister. Polityk przyznał, że pierwotne rozwiązania zostały nieco złagodzone, bo pracodawca nie będzie mógł wysłać pracownika na bezpłatny urlop z powodu braku zaszczepienia. Jednocześnie zapewnił wówczas, że mimo kontrowersji wewnątrz obozu władzy, nie boi się o większość.

Zapowiedzi nie zostały jednak zrealizowane ze względu na decyzje władz Prawa i Sprawiedliwości, mimo że liczba zakażeń we wtorek przekroczyła 16 500 przypadków. To 33 razy więcej niż wtedy, kiedy minister zdrowia postulował, by rząd zajął się nowymi przepisami.

Po wywiadzie ministra jego dymisji domagała się m.in. wspomniana już Anna Maria Siarkowska. - Minister Adam Niedzielski wraz z totalną opozycją, za plecami posłów PiS, pracuje nad utratą sejmowej większości – napisała na Twitterze. Wtórował jej Janusz Kowalski. "Dlaczego panie ministrze atakuje pan ad personam posła klubu PiS Annę Marię Siarkowską za krytykę niekonstytucyjnego ograniczania wolności (a tym jest złamanie tajemnicy lekarskiej!)? Dość powiedzieć, że segregację sanitarną krytykują też prezydent Andrzej Duda i RPO" – napisał. T

To odpowiedź na stwierdzenie Niedzielskiego "w tym wypadku mamy do czynienia z takim poziomem nieracjonalności, zacofania czy zabobonu, że można powiedzieć, że to nie przystaje wykształconemu człowiekowi" i ocenę, że posłanka "kwestionuje dorobek współczesnej nauki".

Czytaj także: Weryfikacja szczepień w pracy. Rulkiewicz: pracodawcy powinni mieć pewną swobodę

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum