Projekt „Karetka w każdej gminie” niepokoi ratowników medycznych. Może pogorszyć bezpieczeństwo pacjenta?

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: Rynek Zdrowia26 listopada 2022 11:32

Zdaniem dr n. o zdrowiu Jarosława Madowicza, prezesa Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych, projektowane wprowadzenie ambulansów do straży pożarnej może pogorszyć bezpieczeństwo pacjentów. – W karetkach będą jeździć przeszkoleni ochotnicy, bez możliwości wdrożenia leczenia w drodze do szpitala. To wbrew zasadzie „złotej godziny” – uważa.

Projekt „Karetka w każdej gminie” niepokoi ratowników medycznych. Może pogorszyć bezpieczeństwo pacjenta?
Karetka w każdej gminie? Założenia tego pomysłu niepokoją ratowników medycznych. Fot. AdobeStock
  • Projekt MSWiA zakłada, że przy jednostkach straży pożarnej będą stacjonować karetki pogotowia. W zamyśle, ma to przyspieszyć pomoc ofiarom zdarzeń
  • Wprowadzanie systemu równoległego do państwowego ratownictwa medycznego opartego o strażaków ochotników, to coś bardzo niepokojącego – mówi dr Jarosław Madowicz
  • Podkreśla: - Karetka strażaków nie będzie wyposażona tak samo jak karetka w ratownictwie medycznym, więc właściwie możliwe będzie udzielenie tylko pierwszej pomocy
  • Jak przekonuje, udzielanie tylko pierwszej pomocy w karetce oznacza niepotrzebne wydłużenie „złotej godziny”

Projekt "Karetka w każdej gminie". Środowisko ratowników medycznych ma obawy

Z dr. Jarosławem Madowiczem, prezesem Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych, dyrektorem Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku rozmawialiśmy podczas posiedzenia Rady Programowej VIII Kongresu Wyzwań Zdrowotnych, który odbędzie się w dn. 8-9 marca 2023 r.

Z punktu widzenia naszego rozmówcy tematy, które wymagają eksperckiej dyskusji w trakcie Kongresu to m.in. organizacja i finansowanie sieci szpitali oraz funkcjonowanie systemu ratownictwa medycznego po wprowadzeniu projektu „Karetka w każdej gminie”.

Jak podkreśla, w sieci znajdują szpitale, które dublują zakresy świadczeń na małym terenie. To z kolei powoduje, że dyrektorzy szpitali podkupują sobie wzajemnie personel, windując stawki płacowe. Ma to wpływ na zadłużenie szpitali, gdyż wynagrodzenia stanowią zdecydowanie największą część kosztów. - Powinniśmy szerzej sięgać do map potrzeb zdrowotnych – mówi przypominając, że o głównej zasadzie, która miała być stosowana przy tworzeniu sieci szpitali.

Jarosław Madowicz, jako prezes Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych wyraził też obawy środowiska dotyczące projektu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji realizowanego pod hasłem „Karetka w każdej gminie”. Projekt zakłada, że przy jednostkach straży pożarnej będą stacjonować karetki pogotowia. W zamyśle, ma to przyspieszyć pomoc ofiarom zdarzeń.

Do projektu krytyczne uwagi zgłasza środowisko ratowników medycznych. Jak podkreśla dr Jarosław Madowicz, obecnie funkcjonujący system ratownictwa medycznego oparty jest o zasadę „złotej godziny”. Oznacza to dążenie do tego, by w takim czasie ofiary zdarzeń otrzymywały specjalistyczną pomoc medyczną.

Karetki z ochotnikami, nie ratownikami. "To coś bardzo niepokojącego"

Na miejsce zdarzeń docierają dobrze wyposażone sprzętowo karetki z ratownikami medycznymi na pokładzie, co umożliwia udzielnie pomocy bardziej zaawansowanej niż pierwsza pomoc medyczna.

- Wszystkie wskaźniki pokazują, że pacjenci, których transportujemy do szpitali uzyskują lepsze rokowania - mówi Madowicz, porównując obecne funkcjonowanie systemu do nieaktualnej już doktryny ratownictwa, która zakładała kiedyś przede wszystkim najszybszy transport pacjenta do szpitala. Obecnie priorytetem jest też jak najszybsze uzyskanie przez pacjenta specjalistycznej pomocy medycznej, już w karetce.

- Słyszymy dzisiaj, że wprowadza się nam przy straży pożarnej system równoległy do systemu państwowego ratownictwa medycznego, oparty o strażaków ochotników. To coś bardzo niepokojącego - mówi prezes Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych.

Jak zauważa, zadaniem powierzonym zespołom strażackich ambulansów będzie jak najszybsze przetransportowanie pacjenta do szpitala, ale w drodze do szpitala pacjent nie otrzyma leczenia.

- Zasada jaką przyjęto w systemie ratownictwa medycznego, który ma być zorganizowany w ramach struktur straży pożarnej, a szczególnie straży ochotniczej, powoduje, że te karetki będą jeździć z ochotnikami, niekoniecznie z ratownikami medycznymi. Sama Komenda Główna PSP mówi o tym, że mają poszkodowanego zabrać z miejsca zdarzenia i dowieźć do szpitala. Ta karetka nie będzie wyposażona tak samo jak karetka w ratownictwie medycznym, więc właściwie możliwe będzie udzielenie tylko pierwszej pomocy – mówi dr Jarosław Madowicz.

"Tego nie zrobi ochotnik"

- Dzisiaj system ratownictwa medycznego działa w ten sposób, że już na miejsca zdarzenia, tam gdzie przyjeżdża zespół ratownictwa medycznego, podejmuje się medyczne czynności ratunkowe, czyli zaczyna się leczyć pacjenta – przypomina.

- W ciągu 20 minut, pół godziny czy nawet dłużej, w zależności od odległości i czas dotarcia do szpitala, pacjent już otrzymuje konkretne leczenie w karetce. Jest zabezpieczony farmakologiczne, podpięty do różnych urządzeń monitorujących funkcje życiowe. Tego nie zrobi ochotnik – mówi ekspert ratownictwa medycznego. Jak przekonuje, udzielanie tylko pierwszej pomocy w karetce oznacza niepotrzebne wydłużenie „złotej godziny”.

- Niepokojące jest to, że Ministerstwo Zdrowia nie ma w zasadzie pojęcia o tym co dzieje się w Ministerstwie Sprawa Wewnętrznych i Administracji – mówi, nawiązując do braku konsultacji projektu między ministerstwami. - Jeśli rzeczywiście wprowadzone zostanie rozwiązanie proponowane przez MSWiA to do systemu ratownictwa wprowadzimy równoległy system z gorszą opieką – zaznacza.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum