PAP/Rynek Zdrowia | 09-09-2015 12:54

Program ochrony powietrza pilnie potrzebny. Oddychamy... śmieciami

Aż 6 polskich miast znalazło się w pierwszej dziesiątce metropolii Europy z największą liczbą dni w roku, w których przekroczono dobowe dopuszczalne stężenie pyłów zawieszonych. Ministerstwo Środowiska pracuje nad programem ochrony powietrza.

Najgorzej jest w Krakowie, gdzie limity były przekroczone przez 150 dni w roku. Fot. archiwum

Międzynarodowi eksperci i Najwyższa Izba Kontroli wskazują, że powietrze w Polsce należy do najbardziej zanieczyszczonych w Europie. Szacuje się, że w kraju w następstwie chorób wywoływanych przez zanieczyszczenia powietrza może przedwcześnie umierać nawet 45 tys. osób rocznie. Na świecie według WHO przedwcześnie z powodu zanieczyszczeń atmosfery umiera ponad 3,5 mln ludzi.

Europejska Agencja Środowiska podkreśla, że aż 6 polskich miast znalazło się w pierwszej dziesiątce metropolii Europy z największą liczbą dni w roku, w których przekroczono dobowe dopuszczalne stężenie pyłów zawieszonych.

Najgorzej jest w Krakowie, gdzie limity były przekroczone przez 150 dni w roku. Nie lepiej jest w innych miejscowościach Małopolski czy na Śląsku, gdzie normy były przekroczone przez 126 dni w Nowym Sączu, 125 dni w Zabrzu i Gliwicach, 123 dni w Katowicach.

Podniesienia standardów jakości powietrza wymaga europejska dyrektywa CAFE.

Ograniczenie stosowania niskiej jakości paliw oraz wsparcie samorządów w działaniach na rzecz obniżenia emisji szkodliwych gazów i pyłów, to główne założenia Krajowego Programu Ochrony Powietrza, autorstwa Ministerstwa Środowiska - powiedział PAP szef resortu Maciej Grabowski.
W środę (9 września) mnister ogłosił Krajowy Program Ochrony Powietrza (KPOP).

Zaznaczył, że w odniesieniu do pyłu PM2,5 celem programu jest dojście do standardów europejskich, a więc 18 mikrogramów na metr sześć. w roku 2020, z 24 obecnie. - Z kolei do roku 2030 chcemy osiągnąć stężenie niektórych substancji w powietrzu na poziomach wskazanych przez Światową Organizację Zdrowia - powiedział minister.

PM2,5 wraz z wdychanym powietrzem jest w stanie wnikać do układu krwionośnego i stanowi największe zagrożenie dla ludzkiego zdrowia. Jego roczna norma według WHO wynosi 10 mikrogramów na m sześć.

 Program pokazuje oprócz określenia celów pokazuje m.in. źródła finansowania ograniczenia szkodliwej emisji. Jak wyliczył minister, w obecnej perspektywie budżetowej jest w sumie ponad 100 mld zł z unijnego programu "Infrastruktura i Środowisko" oraz prawie 9 mld zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz funduszy wojewódzkich. Ponadto są jeszcze mechanizmy finansowe: norweski i Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

- Jeśli chodzi o wymagania jakościowe dla paliw stosowanych w naszych piecach, to bez zmiany ustawy, która pozwala na wydanie rozporządzenia o jakości paliw, nie uda się tego zrobić. Ustawa powinna dopuszczać spalanie gorszej jakości paliw wyłącznie w przystosowanych do tego instalacjach przemysłowych, a nie w domowych kotłach. W tej chwili niestety jest inaczej - podkreślił minister.

- Dostrzegamy np. pilną potrzebę zmiany rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych, aby dać strażom gminnym możliwość nakładania kar za palenie w piecu odpadami - dodał.

 Według ministra środowiska jednym z większych problemów w realizacji Krajowego Programu Ochrony Powietrza może być niska świadomość ludzi, dotycząca przyczyn złego stanu atmosfery, a w szczególności palenia śmieciami w domowych piecach.