Prof. Mastalerz-Migas o trzech miesiącach opieki koordynowanej w POZ: wyzwaniem współpraca specjalistów

Autor: Jacek Janik • Źródło: Rynek Zdrowia05 stycznia 2023 06:00

Minęły trzy miesiące od uruchomienia opieki koordynowane w przychodniach POZ. O tym, co udało się zrobić w tym zakresie, rozmawiamy z prof. UMW Agnieszką Mastalerz-Migas, pełnomocnik ministra zdrowia ds. wdrożenia tego projektu i konsultant krajową w dziedzinie medycyny rodzinnej. - Wyzwaniem jest zapewnienie współpracy specjalistów dziedzinowych oraz dietetyków i kwestia wsparcia cyfrowego dla modelu opieki koordynowanej - przyznaje.

Prof. Mastalerz-Migas o trzech miesiącach opieki koordynowanej w POZ: wyzwaniem współpraca specjalistów
Już niemal 10 proc. placówek POZ realizuje lub przystąpi do realizacji opieki koordynowanej. Fot. PTWP/Krzysztof Matuszyński
  • Udało się przełamać niechęć i obawy do modelu opieki koordynowanej (OK) wielu świadczeniodawców i przekonać ich do tego, aby przystąpili do aneksowania umów z NFZ oraz poszerzenia swojej oferty
  • - Po zaledwie trzech miesiącach, patrząc na liczbę POZ-ów w Polsce, osiągnęliśmy to, że niemal 10 proc. z nich chce wprowadzać u siebie opiekę koordynowaną. „Czarnowidzący” prognozowali, że uda się osiągnąć taki wynik dopiero po roku – mówi prof. Mastalerz-Migas
  • Wyzwaniem dla OK w POZ są zapewnienie współpracy specjalistów dziedzinowych oraz dietetyków i kwestia wsparcia cyfrowego dla modelu opieki koordynowanej
  • - W przyszłym tygodniu po raz pierwszy spotka się zespół do spraw wdrożenia opieki koordynowanej w POZ, który został powołany przez Ministra Zdrowia. Na pewno uproszczenie ofertowania i „obudowa” informatyczna tego procesu będzie jednym z zadań i postulatów zespołu – podkreśla prof. Mastalerz-Migas
  • - Rolą towarzystw naukowych jest dopracowanie opieki koordynowane w POZ od strony merytorycznej po to, żebyśmy na kanwie opieki koordynowanej doszli do standaryzacji postępowania w najczęstszych jednostkach chorobowych – podkreśla konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej

Prof. Mastalerz-Migas o trzech miesiącach opieki koordynowanej

Trzy miesiące to krótki okres, zwłaszcza dla tak skomplikowanego przedsięwzięcia, jak wdrożenie opieki koordynowanej do placówek POZ. Co udało się w tym czasie osiągnąć i jak postępuje ten proces?

Agnieszka Mastalerz-Migas: Przede wszystkim udało się przełamać pewną niechęć i obawy co do tego modelu opieki. Wiele podmiotów udało się przekonać do tego, żeby przystąpiły do aneksowania umów z NFZ i poszerzenia swojej oferty o opiekę koordynowaną. Dzisiaj jest to już kilkaset placówek, które albo już realizują opiekę koordynowaną, albo są w trakcie składania wniosków do Funduszu o aneksowanie umów.

Po zaledwie trzech miesiącach, patrząc na liczbę POZ-ów w Polsce, osiągnęliśmy to, że niemal 10 proc. z nich chce wprowadzać u siebie opiekę koordynowaną. „Czarnowidzący” prognozowali, że uda się osiągnąć taki wynik dopiero po roku. A tu proszę… Można to uznać za sukces.

Początki nie są łatwe. Wiele placówek POZ sygnalizowało problemy z  bardzo skomplikowanymi wnioskami, alarmowało o braku wsparcia ze strony NFZ.

- Oczywiście ci, którzy startują jako pierwsi, są najodważniejsi i oczywiście mają najwięcej problemów. Przecierają szlak dla innych.

Jako pierwsze zapewne były te placówki, które miały już doświadczenie z programem POZ Plus?

- Nie tylko. Ci, którzy mieli doświadczenie w POZ Plus, już w październiku składali wnioski i wystartowali od listopada. Natomiast w grudniu startowali już inni. Przykładem jest moja placówka, która nie brała udziału w programie POZ Plus i od grudnia też realizujemy opiekę koordynowaną i uczymy się jej.

Jakie największe wyzwania w 2023 roku stoją przez placówkami POZ i wdrażaniem w nich opieki koordynowanej?

- Wyzwań jest bardzo dużo. One są różne w zależności od podmiotu i warunków lokalnych. Zasadniczo dużym wyzwaniem jest zapewnienie współpracy specjalistów dziedzinowych oraz dietetyków, a także kwestia wsparcia cyfrowego dla modelu opieki koordynowanej. Musimy mocniej mobilizować dostawców oprogramowania, żeby programy, na których pracują placówki, były szybciej dostosowywane do wymogów opieki koordynowanej.

To nie jest tylko kwestia sprawozdawczości, bo na to już większość programów pozwala. Chodzi o zarządzanie ruchem pacjenta, tworzenie indywidualnych planów opieki medycznej. Żeby nie trzeba było tego robić osobno w programie gabinet gov.pl, a w programie, na którym się pracuje na co dzień. Chodzi też o przekazywanie informacji między współpracującymi placówkami, dostęp koordynatora do określonych informacji.

Wielu świadczeniodawców apelowało o pomoc ze strony NFZ, zarówno jeśli chodzi o składanie wniosków, jak i na przykład w znalezieniu specjalistów, dietetyków. Czy NFZ taką pomoc dzisiaj oferuje POZ-etom?

- W różnych oddziałach wojewódzkich jest różnie. Są takie, które bardzo aktywnie wspierają świadczeniodawców, jak na przykład Dolnośląski OW czy Lubelski OW NFZ. Opracowane zostały odpowiednie instrukcje, jak składać ofertę (np. w lubuskim OW), jak funkcjonować w ramach OK. To się zmienia w czasie. Ci, którzy startowali od listopada, mieli najtrudniej, bo w oddziałach Funduszu pracownicy też musieli się nauczyć, dowiedzieć się, jak to ma działać. Teraz już mamy „pierwsze koty za płoty”, jesteśmy po pierwszych rozliczeniach. Dużo więcej wiemy o tym, jak powinny pewne rzeczy funkcjonować zarówno w placówkach, jak i w NFZ.

Ludzie i ich życzliwość w NFZ to jedno, a drugie to sam system informatyczny NFZ, który jest przestarzały. Na przykład wymagana jest płyta CD. Będziemy postulować uproszczenie ofertowania. W przyszłym tygodniu po raz pierwszy spotka się zespół do spraw wdrożenia opieki koordynowanej w POZ, który został powołany przez Ministra Zdrowia. Na pewno uproszczenie ofertowania i „obudowa” informatyczna tego procesu będzie jednym z zadań i postulatów zespołu.

To, co będzie nam w 2023 roku towarzyszyło, to na pewno edukacja. Wraz z Polskim Towarzystwem Medycyny Rodzinnej przygotowujemy odpowiednie materiały. We współpracy z konsultantami krajowymi opracowujemy ścieżki diagnostyczno-terapeutyczne w zakresach chorób objętych opieką koordynowaną. Ta dotycząca cukrzycy jest już opublikowana, nadciśnienie będzie lada dzień. W zasadzie większość jest już opracowana na roboczo. Trzeba to jeszcze opracować graficznie. Najbliższe miesiące na pewno będą poświęcone temu, żeby merytorycznie pokazać lekarzom, pielęgniarkom i zarządzającym placówkami podstawowej opieki zdrowotnej, jak w praktyce realizować opiekę koordynowaną w POZ.

Przez cały rok 2023 będą organizowane szkolenia i kursy, dla już realizujących OK, jak i tych, którzy jeszcze nie „dotknęli” koordynacji. Na stronie PTMR można już zrobić kurs online, który od A do Z pokazuje, o co w OK chodzi i jak ją wdrożyć. Będą kolejne kursy, dotyczące wszystkich chorób, które obejmuje opieka koordynowana. Rolą ministerstwa było przygotować stronę formalną opieki koordynowanej, natomiast rolą towarzystw naukowych jest dopracowanie wszystkiego od strony merytorycznej po to, żebyśmy na kanwie opieki koordynowanej doszli do standaryzacji postępowania w najczęstszych jednostkach chorobowych. To bardzo ważne, żebyśmy mieli opracowany standard opieki nad pacjentami POZ, na podstawie aktualnych wytycznych.

Jak pani przewiduje, ile w 2023 roku placówek POZ zacznie realizować model opieki koordynowanej dla swoich pacjentów?

Sądzę, że ok. 20 proc. placówek. Być może będzie to około 30 proc. Trzeba spojrzeć na to nie tylko od strony procentowej podmiotów, ale liczby pacjentów, którzy zostaną objęci opieką koordynowaną. Będziemy to analizować – ilu pacjentów zostało objętych i będziemy te dane publikować.

Pozytywne dla mnie jest to, że przygotowuje się do wdrożenia koordynacji Porozumienie Zielonogórskie, w którym jest skupionych dużo małych placówek. Wiem, że Federacja PZ zapewnia im lokalnie wsparcie. To daje też większe rozproszenie opieki koordynowanej, która będzie realizowana nie tylko w dużych ośrodkach, ale także tych mniejszych. Możemy powiedzieć, że nie jest prawdą, że opieka koordynowana będzie tylko dla pacjentów dużych przychodni z dużych miast. Będzie też dostępna w mniejszych miejscowościach i mniejszych placówkach.

Wszystkim kolejnym placówkom przystępującym do opieki koordynowanej będzie łatwiej. Będzie większa dostępność do materiałów informacyjnych, więcej szkoleń, także dla pielęgniarek, koordynatorów. W jakim miejscu dzisiaj jesteśmy? W mojej opinii dalej niż się chyba wszyscy jeszcze kilka miesięcy temu spodziewali.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNERZY SERWISU
    partner serwisu
    partner serwisu

    Najnowsze