Prof. Maksymowicz: w Polsce można było ograniczyć covidowe ofiary śmiertelne

Autor: oprac. RR • Źródło: rp.pl/Rynek Zdrowia24 maja 2021 15:40

Polski Ład nie uzdrowi Polski po pandemii – twierdzi prof. Wojciech Maksymowicz i ujawnia rozmowę z Jarosławem Kaczyńskim nt. składki zdrowotnej.

Prof. Maksymowicz: w Polsce można było ograniczyć covidowe ofiary śmiertelne
Maksymowicz: Im dłużej trwają szczepienia, tym mniej ludzi chce się szczepić. Fot. PTWP
  • Prof. Maksymowicz zwraca uwagę na zjawisko stopniowej rezygnacji ze szczepień -  im dłużej trwają szczepienia, tym mniej ludzi chce się szczepić
  • Zdecydowano, że nie będzie wzmocnienia służby epidemiologicznej; gdyby nie to, można było uratować wiele osób
  • W ocenie profesora, żeby zachęcić Polaków do szczepień, powinno się wzmocnić kontakty z lekarzami rodzinnymi

Maksymowicz, który odszedł z Porozumienie do Polska 2050 Szymona Hołowni, twierdzi, że przez moment była koncepcja wzrostu składki zdrowotnej, która miała być częściowo kompensowana dla osób uboższych.

- Gdyby to się pojawiło, to warto byłoby to poprzeć - zauważa w rozmowie z Rzeczpospolitą. Profesor wspomina, że prezes Kaczyński przed wyborami w 2019 roku w czasie spotkania na Nowogrodzkiej pytał go: – Dlaczego w Czechach jest dużo większa satysfakcja społeczna, zarówno po stronie społeczeństwa, jak i pracowników, a przecież w Polsce jest tak samo?

- Odpowiedziałem, że Czechy wprowadziły system ubezpieczeń zdrowotnych podobny do naszego, tylko oni go nie zepsuli. Poza tym mają 13,5 proc. składki zdrowotnej i trochę wyższą podstawę. Jeżeli chcemy mieć to samo co w Czechach, za znacznie mniejsze pieniądze, przy rozchwianym systemie, dla którego ratunek widzi się tylko w powrocie do modelu, który był stosowany w socjalistycznej służbie zdrowia, to jak mogę się z tym pogodzić? Wracamy w Polsce dokładnie do tego, przeciwko czemu walczyła Solidarność – do budowy nowego PRL, państwa centralnie sterowanego i upartyjnionego.

Im dłużej trwają szczepienia, tym mniej ludzi chce się szczepić

Prof. Maksymowicz zwraca uwagę na zjawisko stopniowej rezygnacji ze szczepień. Twierdzi, że im dłużej trwają szczepienia, tym mniej ludzi chce się szczepić.

- Zaszczepionych w pełni mamy ok. 5 milionów. W styczniu – rozmawiając z ministrem Dworczykiem – próbowałem jeszcze odwoływać się do jego rozsądku. Im dłużej trwają szczepienia, tym mniej ludzi chce się szczepić. W wakacje ci, którzy chorowali jesienią, nie będą mieć już własnej odporności. Duża część młodych ludzi nie szczepi się i to jest tragiczna informacja. Podobnie jak to, że ludzie powyżej 80 lat zdecydowali się zaszczepić tylko w połowie przypadków. Od października pracowałem na oddziale covidowym i wiem, że jeśli ktoś ma powyżej 80 lat – szanse na przeżycie będzie miał dużo mniejsze. Po wakacjach wielu Polaków może umrzeć przez pandemię.

Rząd stracił kontrolę nad epidemią

Na pytanie, czy można było ograniczyć covidowe ofiary śmiertelne w Polsce, profesor odpowiada – oczywiście, że tak. Jego zdaniem problem polega na tym, że rząd stracił w pewnym momencie kontrolę nad epidemią.

Wydawało się, że już nic nie trzeba i zrobił za duży luz. Wtedy też zdecydowano, że nie będzie wzmocnienia służby epidemiologicznej, która odpowiada za to ustawowo. Można było uratować wiele osób. Nie zgadzałem się na rozwiązania populistyczne, proponowałem inne, ale nikt mnie już w rządzie nie słuchał. Waliłem głową w ścianę. Czara goryczy się przelała wraz z Polskim Ładem, który zaszkodzi pacjentom i generalnie całemu krajowi. Nie mogłem się godzić na dalsze szkodzenie Polakom - opowiada.

W ocenie profesora, żeby zachęcić Polaków do szczepień, powinno się wzmocnić kontakty z lekarzami rodzinnymi, których mamy za mało. Wpływ na niechęć Polaków do szczepień miała też wypowiedź prezydenta Dudy z kampanii wyborczej o tym, że się nigdy nie szczepił. Będziemy zbierać bolesne żniwo szkodliwych wypowiedzi i braku reakcji na antyszczepionkową dezinformację.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum