Prof. Maksymowicz ocenia "polityka" Niedzielskiego. "Moje zaufanie zostało naruszone" Prof. Wojciech Maksymowicz uważa, że minister Niedzielski stwarza pewne zagrożenie; FOTO: PTWP

Minister Niedzielski stwarza pewne zagrożenie nie rozpoznając ważnych spraw związanych z medycyną i epidemiologią. Widzimy to też w naukach medycznych - mówił prof. Maksymowicz.

  • Prof. Maksymowicz: zawiadomienie wpłynęło w okresie, kiedy wielokroć podkreślałem błędy i niedociągnięcia ministra Adama Niedzielskiego i jego brak profesjonalizmu
  • Moje zaufanie zostało naruszone, jednak dokonał tego polityk minister Niedzielski, który według mnie stwarza też pewne zagrożenie - mówił.
  • Kluczowym momentem, jeśli chodzi o pandemię, jest umiejętność zapanowania nad nią, kontrolowania jej. To jest podstawowa powinność

Jak wyjaśniał na antenie TVN24, prof. Wojciech Maksymowicz, neurochirurg, poseł Porozumienia, były minister zdrowia, odnosząc się do złożonego przeciwko niemu zawiadomieniu, dziwi go to, że takie zawiadomienie wpłynęło akurat teraz. - Stało się to w tym okresie, kiedy wielokroć podkreślałem błędy i niedociągnięcia ministra zdrowia Adama Niedzielskiego i jego nieprofesjonalizm - mówił.

- Atakując mnie wykazał się (minister Niedzielski - przyp. redakcji) kolejny raz brakiem profesjonalizmu. Można powiedzieć, że stwierdzeniem tego człowieka przejmuję się tyle o ile. Zawsze najbardziej przejmuje mnie śmierć ludzka, jako lekarza. Tak jak dzisiaj (14 kwietnia - przyp. red.) zmarło ponad 800 osób z powodu covidu, to jest przerażające i nie ma mojej zgody na to, żeby powiedzieć, że zrobiono wszystko, co można było. Nic innego nie zatka mi ust, oczywiście odbieram, to jako atak na wolność wypowiadania się - podkreślił.

Było zawiadomienie, jest dochodzenie

Przypomnijmy, w połowie ubiegłego roku do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prof. Wojciecha Maksymowicza. W zawiadomieniu podano zarzuty kierowane pod adresem naukowca, a także drugiego lekarza, dotyczące nienarodzonych dzieci.

W środę (14 kwietnia) poseł Kamil Bortniczuk upublicznił na TT fragment treści Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Wynika z niego, że prof. Wojciech Maksymowicz wspólnie i w porozumieniu z lekarzem (nazwisko do wiadomości redakcji) w okresie od 01.01.2016 do chwili obecnej mieli w drastyczny sposób zabić nieustaloną liczbę dzieci przedwcześnie urodzonych.

Wirtualna Polska podała z kolei, że wspomniany ordynator miał "wywierać bezprawną presję na pacjentki zagrożone poronieniem w celu wymuszenia na nich zgody na pobranie tkanek poronionego dziecka". W drugiej części zarzuty dotyczyły prof. Maksymowicza, który miał zapewniać matki, że ich dzieci umierają jeszcze w łonie matki przed samoistnym porodem. Autorem zawiadomienia jest Fundacja Pro Prawo Do Życia.

Minister działa w ramach prawa

Do zawiadomienia odniósł się minister zdrowia, Adam Niedzielski, zapewniając, że MZ otrzymało informację, która nie była anonimem, a zawierała bardzo konkretny przekaz dotyczący konkretnych pacjentów i konkretnych sytuacji. - Nie był to anonim, który definiuje zarzut na dużym poziomie ogólności, dlatego musimy tę informację zweryfikować - wyjaśniał w środę (14 kwietnia) podczas konferencji prasowej.

Wyjaśniał też, że jeśli w ramach wyjaśniania pojawią się informacje, które nie pozwolą na zakończenie tej sprawy, po analizie Departamentu Prawnego MZ będą podejmowane kolejne kroki. Jeśli nie, sprawa zakończy swój bieg.

W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało z kolei portal Onet.pl,  że nie znało tego dokumentu, a informacje w nim zawarte nie są tożsame z tymi, które wpłynęły do resortu ws. działań prof. Maksymowicza.

Naruszono moje zaufanie

Prof. Wojciech Maksymowicz odnosząc się do tego podkreślał, że nie powróci do klubu PiS, kiedy okaże się, że zawiadomienie to było bezpodstawne. - Moje zaufanie zostało naruszone, jednak dokonał tego polityk minister Niedzielski, który według mnie stwarza też pewne zagrożenie, pełniąc swój obowiązek, nie rozpoznając ważnych spraw związanych z medycyną, zagrożeń prawdziwych - epidemiologicznych a teraz widzimy to w naukach medycznych, ulegając pokusie atakowania środowiska medycznego - tłumaczył prof. Wojciech Maksymowicz.

- Dawałem tego przykłady. Najpierw był atak na dra Grzesiowskiego, którego broniłem. Jest to nieakceptowalne. Można zadać pytanie, czy jacyś inni politycy, może z PiS, ci z otoczenia, którzy byli brani pod uwagę, że mogą być ministrami, też mogą się czuć bezpieczni - zastanawiał się prof. Maksymowicz.

Wyjaśnił też, że odejście z Klubu PiS to jest jego decyzja osobista, związana z dyskomfortem, zniesmaczeniem metodami, których nie akceptuje. - Nie tak się uprawia politykę, nie tak się rozmawia w bardzo ważnych sprawach dla ludzi, zwłaszcza, że przed sobą mamy następne wyzwania – mówił.

Nad pandemią trzeba panować

Ekspert odniósł się też do sytuacji epidemicznej w kraju. Jak mówił, dziś trzeba zrobić wszystko, żeby nie było czwartej, następnej fali. Żeby można było wrócić chociaż częściowo do normalnego życia jeszcze latem. - Ja też jako człowiek, już chętnie czasem spotkałbym się z przyjaciółmi w ogródku, wypił piwo, dyskutując jak człowiek normalny, a nie zamknięty. Ale niestety musimy zwiększyć poczucie bezpieczeństwa - podkreślił prof. Wojciech Maksymowicz.

- Kluczowym momentem, jeśli chodzi o pandemię, jest umiejętność zapanowania nad nią, kontrolowania jej. To jest podstawowa powinność. Są fachowcy od tego, ludzie pracujący w Sanepidzie. To jest ustawowo określone zadanie Sanepidu. Ja właśnie podkreślałem to, że jest ustawowo zobowiązana do tych działań instytucja, ustawowo również określone są wymogi sprawowania nadzoru nad tym organizmem i,że nie są wypełniane (ustawowe zapisy - przyp. red.). Ja spotykam takich ludzi i wiem, że to jest dramat, że ich potencjał nie jest wykorzystywany i nie jest wzmacniany adekwatnie i to jest ta odpowiedzialność podstawowa - mówił ekspert.

Dodał: Te jest bardzo duże zagrożenie i teraz gdy mamy falę intensywnych zachorowań i tyle osób w wyniku tych zachorowań umiera, to jest tragiczne, nie do pogodzenia.

Ta duża liczba zgonów to powód do refleksji

- To ciągle tak duże zajęcie łóżek świadczy o tym, że system jest bardzo ograniczony w swoim działaniu do ostrych działań, takich życiowych, Większość (kadr medycznych - przyp. red.) jest przerzucana do ratowania społeczeństwa przed pandemią. I to jest oczywiście wyzwanie dla systemu -  mówił prof. Wojciech Maksymowicz.

Podkreślił też, że już teraz musimy opracować metody dostosowania się do wyjścia z tego. - To jest bardzo poważne zadanie. Śmierć codziennie tak dużej liczby ludzi to też dramaty będące ciężkim ciosem. Dla mnie jest to nie do pogodzenia. To że przodujemy w statystykach, europejskich, światowych w tych parametrach to ciągle jest powód do poważnej refleksji - zaznaczył ekspert.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.